14:29:00

RECENZJA GLANCOS JARDIN NATUREL ŻEL ŚLIMACZY PIELĘGNUJĄCO-REGENERUJĄCY

Cześć:)

Ach, pierwsza notka, pierwsza obietnica i od razu spóźnienie. Ale chyba nikt tu do tej pory nie zaglądał, więc ujdzie mi płazem:D Właściwie to dziwnie się czuję wiedząc, że piszę sama do siebie:P
Pozwolę sobie już przejść do tej recenzji

PRODUCENT Glancos Poland Sp. z o.o.
OPIS "Jardin Żel Ślimaczy zawiera wyciąg ze śluzu ślimaka Helix Aspersa, wzbogacony o allantoinę, kolagen i witaminę B6. Nadaje się do pielęgnacji każdego rodzaju skóry. Redukuje zmarszczki, rozstępy, wyrównuje koloryt skóry, ujędrnia ją i oczyszcza. Może być także stosowany przez osoby z problemami trądzikowymi"
POJEMNOŚĆ 125 ml
SKŁAD Skład: Aqua, Isoprophyl Alcohol, Snail Seretion Filtrate (Helix Aspersa Muller), Propylene Glycol, Dimethicone, Glycerine, Glycosaminoglycans, Allatonin, Hydrolyzed Collagen, Pyridoxine HCl, Carbomer, Sodium Hydroxide, Phenylpropanol, Mathylisothiazolinone, Parfum.
Miły, niedługi skład, gdzie ślimak stoi już na 3 miejscu.
CENA ~18 zł
DOSTĘPNOŚĆ Właściwie trudno dostępny, zamówiłam go przez doz.pl, dostępny też np. na domzdrowia.pl. Możecie szukać go w swoich aptekach, lecz raczej będzie dostępny dopiero na zamówienie.
JAK WYGLĄDA?



ZAPACH Słodki, intensywny, lecz miło zaskakuje, że nie czuć 'stęchłym śluzem':) Niestety, zaczął mnie trochę męczyć po miesiącu stosowania.
KONSYSTENCJA Lekki, wodnisty żel. Przy wklepywaniu w skórę zmienia się niemal w wodę, szybko się wchłania i nie pozostawia po sobie śladu. Tylko odrobinę tego zapachu:)
ZALETY Producent nie pisze o tym, ale fantastycznie matuje tłustą skórę! Nie jest komedogenny więc idealny dla trądzikowej skóry, choć nie sprawia, że zmiany znikają, ale nie taka jest jego funkcja. Jestem bardzo zadowolona, że jest taki lekki i sprawia, że skóra jest jedwabiście gładka sama z siebie - żadnej tłustej powłoczki, filmu. Naprawdę, efekt wow po pierwszym użyciu. Nie jestem zwolenniczką kremów na noc, ale ten jest  tak delikatny, że spokojnie można go stosować przed snem - rano cera jest  wypoczęta i nieobciążona.
WADY Nie redukuje zmarszczek, ani nie wyrównuje kolorytu skóry. Moje przebarwienia znikają swoim własnym, żółwim tempem:( Stapia się z nią i jest niewidzialny, więc producent nie wywiązał się z obietnic. Nie podoba mi się również to, że makijaż jest na nim zrolowany, jakby nie chciał się przykleić do skóry - można się porządnie umalować jedynie kosmetykami mineralnymi. Dlatego raczej sosuję go na noc, żeby nie mieć rano dodatkowej roboty.

Mimo wszystko daję mu mocną piątkę, bo jest najlepszą alternatywą dla zapychających kosmetyków.


Jak wasze odczucia co do tego specyfiku?:)

Pozdrawiam
Bogna

Ps. Jeśli macie jakieś skondensowane rady w pigułce dotyczące edycji zdjęć - prooszę, pouczcie mnie:)

14 komentarzy:

  1. Jedyna recenzja na jaką można trafić w internecie i dzięki temu trafiłam do Ciebie:) Lubię blogi na których są recenzje nietypowych kosmetyków, a nie, że gdziekolwiek wejdę ciągle to samo i to samo! Szukałam recenzji tego żelu, bo dziś zaintrygował mnie w sklepie, będę musiała się znów do tego sklepu wybrać:) Dziękuję

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że ktoś się zainteresował!:) Mam nadzieję, że sprawdzi się i u Ciebie:)

      Usuń
  2. poszłam dziś do sklepu kosmetycznego, poprosiłam o coś na przebarwienia skóry, po czym pan od razu zaoferował "ślimaka" .
    przeczytał opis , że na rozstępy , redukuje nawet blizny itp. postanowiłam kupić, za 125 ml zapłaciłam niecałe 18 zł .
    czytalam jedną recenzję na wizażu chyba, niby nie redukuje przebarwień, ale miał sporo innych plusów. tak czy inaczej sprobuje go na rozstępy.
    rzeczywiście nie ma zbyt wielu recenzji i opinii. dołączam więc do skromnego grona testerek :)

    OdpowiedzUsuń
  3. w kremie znajduje się Dimethicone, który może działać komedogennie, do tego jeszcze Hydrolizaty kolagenu czyli substancje otrzymywane przez kwasową, alkaliczną lub enzymatyczną hydrolizę kopyt i rogów, składające się głównie z aminokwasów, peptydów i protein. Mogą zawierać zanieczyszczenia, w skład których wchodzą głównie węglowodany i lipidy, wraz z niewielkimi ilościami różnych substancji organicznych pochodzenia biologicznego

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja ten krem , żel znalazłam przypadkowo w necie gdy szukałam aptecznych specyfików na trądzik itp. Zamówiłam go w pobliskiej aptece. Zobaczymy jak u mnie się sprawdzi.

    OdpowiedzUsuń
  5. odswiezam temat; czy z perspektywy ostatnich 3 lat trafiłaś na coś, co faktycznie zredukowało przebarwienia? lasery w moim przypadku odpadają, kwasy mimo kilku serii zabiegów prawie nic nie zmieniły w ciemniejszych miejscach przebarwień. lekkie wybielenie plamek zauważyłam po okładach z pasty zrobionej z naci pietruszki i liści morwy białej, ale szukam jakiegoś zaufanego aptecznego specyfiku. z góry dzięki za odp i pozdrawiam! p.s. bardzo fajny blog:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Retinol! Są zabiegi lub kremy z jego niedużą zawartością. Przebarwienia schodza mi dużo szybciej. Uzywam żelu punktowego z Medidermy.

      Usuń
  6. Tormentiol. Mnie uratowal ot przebarwień na twarzy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Używałam go jako nastolatka, ale jest bardzo tłusty i przyznam, że nie lubię go zbytnio stosować:P Ale z tego co pamiętam działał nieźle:)

      Usuń
  7. Od publikacji posta co noc po peelingu smaruje przebarwienia acne-derm (kwa.azaleinowy 20%) i efekty sa porownywale albo lepsze od regularnych zabiegow kwasowych u kosmetyczki. 28zl zamiastt 5x120zl. Jestem zaskoczona swietnymi efektami i polecam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajna opcja, jedyne co mi przeszkadza to suche skórki obecne 7 dni w tygodniu:( W mojej pracy nie mogę sobie na to pozwolić, musze mieć nienaganny makijaż, więc trudno mi jest taką kurację acne-dermem przeprowadzić. Temu częściej decyduję się na mocniejsze kwasy, by złuszczyć buzię raz a dobrze:P
      Ale to prawda - kwas azaleinowy jest boski:)

      Usuń
  8. Ratunku! Szukam czegoś dobrego na cerę naczynkową z trądzikiem różowatym - to jest prawdziwa zmora!!! - wydałam mnóstwo kasy na różne polecane (w drogeriach, aptekach) specyfiki i... niestety nic (nie wspomnę już o długiej kuracji antybiotykowej zaaplikowanej przez dermatologa, która nic nie przyniosła prócz wyjałowienia organizmu i dodatkowej frustracji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej! Kurczę, nie wiem jakie masz stadium... Wydaje mi się, że już mocno zaawansowane z grudkami?
      Składniki, które powinny pomóc to diosmina i hesparydyna, witamina C i E.
      W salonie kwas mifdałowy, azaleinowy lub TCA oraz jonoforeza. Bardzo polecam ze swojej strony zabiegi chemiczne Mediderma od Sesdermy. Wiele gabinetów w Polsce ma je w ofercie i warte są każdej złotówki.
      Przede wszystkim - chroń cerę przed czynnikami zewnętrznymi. Wiatr, upały, mróz i wszystko co skrajne działa na Twoją niekorzyść.
      Odezwij się do mnie na maila bognyprogram@wp.pl z większą ilością szczegółów, a postaram się pomóc!

      Usuń
  9. super
    już po tygodniu widać dość znaczne efekty

    OdpowiedzUsuń