Lutowe nowości

Lutowe nowości

Zmogła mnie choroba, leżałam prawie tydzień w łóżku, więc sporą radość przynosiło mi buszowanie w sklepach internetowych. Lepsza gorączka zakupów, niż taka chorobowa ^^
Zapraszam Was do obejrzenia moich ostatnich nabytków!



5 olejów o których nie słyszałaś, a działają cuda!

5 olejów o których nie słyszałaś, a działają cuda!

Olej lniany, oliwa z oliwek, arganowy... nuuuuuuuuuuuda! Pora poznać coś nowego i wyjątkowego:) Dziś pokażę Wam pięć olejów o niesamowitych właściwośiach pielęgnujących, które niesłusznie są tak mało znane! Wiele z nich można nabyć w sklepach z półproduktami i przetestować na własnej skórze lub włosach jakiego mają powera. To co? Zaczynamy?:)


KWASY NA TRĄDZIK - ZABIEG MEDIDERMA SPA PEEL

KWASY NA TRĄDZIK - ZABIEG MEDIDERMA SPA PEEL

Jeśli miałabym wybrać jeden zabieg kosmetyczny, a inne porzucić, to byłby to kwasy. Ich oferta jest tak bogata, a one same dają tak przeróżne możliwości, że spokojnie dałabym im wyłączność na swoją skórę. Ta różnorodność bywa też niebezpieczna - który zabieg wybrać, by mieć pewność, że będzie skuteczny? 
Przy cerze trądzikowej nie ma miejsca na pomyłki. Źle dobrane produkty mogą nie dać efektów, a co gorsza... wzmagać powstawanie zmian. Chciałam Wam dziś pokazać moje efekty po 3 zabiegach z kwasem Medidermy Spa Peel. Oj, to była ciekawa przeprawa, więc muszę się tym koniecznie z Wami podzielić - może zaoszczędzę komuś czasu i pieniędzy wydanych na byle jakie kwasy. Ten to prawdziwa perełka:)


Spa peel - synergiczne działanie 4 kwasów

W buteleczce znajduję się mieszanka 15% kwasu salicylowego, 8% kwasu pirogronowego, 5% mlekowego i 0,1% retinowego.
Zapewnia nam to całe spektrum pozytywnych zmian. Działanie keratolityczne, bakteriobójcze i regulujące wydzielanie sebum doceni każda posiadaczka trądzikowej cery. Dodatkowo skóra jest pobudzona do szybszej regeneracji (Spa Peel działa nawet w warstwie brodawkowej skóry właściwej!), blizny zostają rozjaśnione, a bonusem jest cudowne działanie przeciwzmarszczkowe.
Kwas mlekowy to jeden ze składników NMF. W towarzystwie pozostałych kwasów działa antystarzeniowo, reguluje pH i przeciwdziała powstawaniu przebarwień i blizn potrądzikowych.
Jest jeszcze kwas retinowy. Bardzo małe stężenie, ale zapewniam, że daje czadu. Nie bez powodu tretynoina jest częstym składnikiem leków na trądzik. Bardzo mocno złuszcza naskórek. W miejscu, gdzie się złuszczy widzimy nowy, zdrowy i piękny obraz skóry.


Dla kogo Spa Peel?
Cera trądzikowa, problem z zaskórnikami (tymi zamkniętymi też!) i bliznami potrądzikowymi znajdzie w tym produkcie wielkiego sprzymierzeńca. Duża różnorodność składników daje wielkie pole do manewru. Fotostarzenie i pierwsze zmarszczki też doskonale poddają się terapii Spa Peel'em.

Przebieg kuracji

Zabieg nr 1

Nałożyłam Spa Peel na całą twarz. W newralgicznych punktach zastosowałam dodatkową porcję. Pozostawiłam na 5 minut, zmyłam i zneutralizowałam. Nałożyłam także krem Reti Age z 1% retinolem na miejsca z dużą ilością przebarwień i blizn potrądzikowych. Ten krem należy zmyć w domu po kilku godzinach. Twarz smarowałam codziennie tłustym kremem.

Skóra tuż po zabiegu jest odświeżona, ściągnięta, pory zwężone. Jednak już dwa dni później zaczęłam się szalenie łuszczyć. Ten etap niefortunnie wypadł mi w piątek, kiedy byłam w pracy i miałam puer mineralny na buzi - skóra po prostu spękała i zaczęła płatami odchodzić. Wiedziałam już, że będę musiała zabezpieczać ją jeszcze mocniej kremem.
Złuszczanie przebiegało dziwnie, nie tak jak zwykle. Najpierw zeszła mi skóra z lewego policzka, potem brody, żuchwy i prawego policzka, a dopiero na koniec z czoła. Miejsca, gdzie odpadł suchy, martwy naskórek odsłoniły piękną, nawilżoną, zdrową skórę.
Wykonałam sobie w między czasie drobny zabieg oczyszczania manualnego, bo zaskórniki po prostu zaczęły się 'wynurzać' ze skóry (o mamo, brzmi obrzydliwie, ale to naprawdę pożądany efekt xd). Pozbyłam się dzięki temu wielu grudek i zaskórników zamkniętych, które mam na linii żuchwy.
po lewej: mega złuszczanie po pierwszym kwasie, po prawej: złuszanie po 3cim zabiegu

Zabieg nr 2. 

Zrobiłam jakieś 20 dni później. Kwas trzymałam dokładnie tyle samo, ale nie posiłkowałam się już retinolem, by złuszczanie nie było aż takie dolegliwe. I faktycznie, zaczęłam się łuszczyć o 1 dzień później, niż ostatnio, a i sam proces był dużo łagodniejszy.
Skóra znów zaczęła się oczyszczać z zaskórników, przeżyła też mały wysyp na policzkach, Octenisept pomagał mi zachować odpowiednią higienę twarzy. 

Zabieg nr 3

Przyniósł mi widoczne efekty. To po nim zauważyłam najszybszą regenerację skóry i zniknęło mi najwięcej zmian trądzikowych.
Skóra w końcu zaczęła się poddawać terapii. W miejscu stanów zapalnych i bolesnych guzków pozostały jedynie zaskórniki otwarte i zamknięte. Nie pozostała mi żadna, choćby najmniejsza blizna. 
Oczywiście, trądzik wciąż jest dosyć aktywny i cyklicznie pojawiają się nowe zmiany. Cyklicznie, bo oczywiście są związane z cyklem menstruacyjnym. 

Warto? Moja opinia o SpaPeel

To idealny zabieg dla młodych, zanieczyszczonych cer. Dla mnie to świetny kwas, który rozpoczyna dobrą terapię przeciwtrądzikową. Teraz mogę się skupić na walce z przebarwieniami i zaskórnikami, bo najdotkliwszy problem już zanika:) Jestem mega zadowolona z Medidermy!
Kolejny post będzie więc dotyczył teoretycznie lżejszego kwasu... 20% migdałowego produktu od Dr Ireny Eris. Jak się potoczyła dalsza część terapii?



Nawet nie wiecie jak mi miło, że darzycie mnie zaufaniem w tej kwestii! Jeśli masz kłopoty z cerą, chcesz o coś zapytać - bognyprograma@wp.pl i PM na facebooku. Postaram się pomóc jak najlepiej potrafię :)
Piękna jesienią #6 Co mnie relaksuje?

Piękna jesienią #6 Co mnie relaksuje?

Relaks to dla mnie chwila wyjątkowa. Mam tych chwil wyjątkowo mało, więc doceniam je jeszcze bardziej i staram się wykorzystywać w stu procentach.

Zapachy

Nie ważne gdzie się znajduję, towarzyszą mi ulubione zapachy. Przyznam, że nie mam nosa do perfum, nie rozróżniam nut, a rodziny olfaktoryczne to wciąż dla mnie tajemnica poliszynela. Jednak chyba każda z nas intuicyjnie wybiera to, co ją relaksuje i odpręża. I własnie takimi zapachami staram się otaczać.
Codziennie wieczorem spryskuję ciało arganowym olejkiem odżywczym Dr Ireny Eris. Ma cudny, ciepły zapach, który całkowicie tłumi paskudny smrodek naturalnego oleju arganowego. Skóra pachnie do rana i jest bardzo miękka. Właśnie - miękka, a nie natłuszczona.


W kąpieli ostatnio towarzyszy świetny, tani jak barszcz żel pod prysznic z Natury. Seyo Smoothies kupimy tam sotsunkowo od niedawna, więc póki co wypróbowałam tylko wersję nektarynka i kokos. Jest uroczy, słodki i delikatny.


Na minutkę relaksu mogę liczyć nawet poza domem. Róża to trudny zapach, można to nieźle schrzanić, ale w przypadku kremu do rąk z English Home wszystko poszło jak należy. Zapach jest romantyczny, ale i świeży. I jakie śliczne opakowanie!


Muzyka

Spotify, kto jeszcze nie ma ten powinien natychmiast nadrobić zaległości! Można słuchać na kompie, można też na smartfonie, a wszystko za darmo lub w wersji premium bez reklam.
Uwielbiam Spotify za łatwość obsługi i ciekawe playlisty. Mogę zapisać ulubione utwory lub odkrywać nowych wykonawców.
Dziś post o relaksie, więc na pulpicie Lana Del Rey, ale polecam też świetną playlistę Pop Chillout.


Wieczór w domu



Jestem totalnym domatorem. Najwięcej radości sprawia mi wylegiwanie się w łóżku z dobrą książką i herbatą. Nie wiem jak wy, ale ja nigdy nie wskakuję w stary, wyciągnięty dres po powrocie do domu. Nawet jeśli wiem, że zamierzam spędzić wieczór sama przed telewizorem, to wkładam coś wygodnego, ale fajnego:) Po pierwsze - dostawca pizzy się nie przestraszy, a po drugie - dom to nie pustelnia, gdzie należy się nad sobą umartwiać. Wychodzę z założenia, że ładnie wygląda się właśnie dla samej siebie więc... bardzo Was zachęcam do wywalenia tej paskudnej bluzy z polaru na rzecz modnej, casualowej kiecki. Świetny wpis o domowej modzie znajdziecie na blogu Marii, Ubieraj się klasycznie. Właśnie z takiego założenia warto wychodzić. Strój ma być na tyle fajny, że gdyby nagle zadzwonili znajomi, że koniecznie musisz z nimi iść do nowej knajpki w mieście, to wystarczy, że włożyłabyś buty:)


Mam nadzieję, że Wasz wieczór równie udany jak mój:) Jak się dzisiaj relaksowałyście?
Piękna jesienią #5 Wszystko o moich włosach -  wizyta u fryzjera, tonowanie i pielęgnacja domowa

Piękna jesienią #5 Wszystko o moich włosach - wizyta u fryzjera, tonowanie i pielęgnacja domowa

Uff, pranie wstawione, kuchnia wypucowana, szafa sprzątnięta, mieszkanie poodkurzane - typowy 11 listopada <3 Wstałam co prawda baaaardzo późno, ale udalo mi się we względnie naturalnym świetle obfocić kilka kosmetyków, bo dzisiaj... piąty odcinek Pięknej Jesienią, a w nim wszystko o moich włosach.

U fryzjera - tonowanie włosów

Jeśli nie znacie historii moich włosów - zajrzyjcie do zakładki Moja Włosowa Historia, gdzie zobaczycie jak dzielnie je zapuszczałam i co się stało, że dziś są takie krótkie. A odkąd są... przeżyły chyba więcej, niż przez ostatnie dwadzieścia-parę lat! Od marca były rozjaśniane trzykrotnie, a ścinane tylko raz, by odświeżyć fryzurę. Na szczęście - nie cierpię na rozdwojone końcówki, bo dziewczyny zawsze doskonale dobierają mi też pielęgnację.
Ostatnie rozjaśnianie połączone było z tonowaniem i właśnie ta koloryzacja przypadła mi najbardziej do gustu. Góra została przyciemniona, a dół ochłodzony. Tak to wyglądało:



Piękna jesienią #4 Jak w dwa tygodnie poprawić kondycję skóry, rzęs, paznokci? Serum - podstawa pielęgnacji

Piękna jesienią #4 Jak w dwa tygodnie poprawić kondycję skóry, rzęs, paznokci? Serum - podstawa pielęgnacji

Krem do twarzy to fundament pielęgnacji. Ale co jeśli to nie wystarcza? Jeden kosmetyk nie może poradzić sobie ze wszystkimi problemami, a dieta to miesiące ciężkiej pracy. Jak przyspieszyć procesy regeneracji rzęs? Czy skóra może się widocznie poprawić w ciągu dwóch tygodni? Tak, wszystko da się zrobić dzięki dobremu serum! Pokażę Wam dzisiaj moje 3 hity, dzięki którym mam lepsze paznokcie, ładniejszą cerę i dłuższe rzęsy :)

 

Piękna jesienią #3: Paznokcie, czyli co noszą moje klientki, co noszę ja :)

Piękna jesienią #3: Paznokcie, czyli co noszą moje klientki, co noszę ja :)

Dziś pojawią się dwa wpisy z serii Piękna Jesienią - ten spóźniony paznokciowy oraz ten o pielęgnacji twarzy i ciała.
Miałam akurat urlop i niekoniecznie mi wyszło fotografowanie paznokci, więc postanowiłam pokazać Wam to, co do tej pory zmalowałam paniom uczęszczającym do naszego salonu:)

https://www.facebook.com/StudioFryzurImage/

 Fuksjowe ombre, mięta i różowy pyłek holograficzny

https://www.facebook.com/StudioFryzurImage/

 French z dodatkiem kropeczek i kryształków Swarovskiego

https://www.facebook.com/StudioFryzurImage/

 Brokatowa hybryda z koronkowym akcentem

https://www.facebook.com/StudioFryzurImage/

 Marynistyczne kolory i wzory

https://www.facebook.com/StudioFryzurImage/
 Róż w towarzystwie kwiatów
https://www.facebook.com/StudioFryzurImage/


 A u mnie? 

Czasem istne szaleństwo jak na zdjęciu poniżej. Najbardziej jednak lubię jasne odcienie, ale z jakimś fajnym efektem, np różowe holo <3



Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika Bogna (@bognyprogram)

 

Które najbardziej Wam się podobają?:) 


Ach, żałuję, że nie robię na bieżąco zdjęć wszystkim fajnym stylizacjom, miałabym Wam co teraz pokazać!
Buziaki:*