16:55:00

ZDENKOWANY - PRZECIWTRĄDZIKOWY PŁYN TONIZUJĄCY DR MEDICA

Dorosła baba, a daje się nabrać na takie tanie chwyty. Do zakupu tego płynu skusiło mnie... opakowanie. Lubię taką 'medyczną' szatę graficzną. Często niestety nie stoi za nią dobre działanie. Produkt już zdenkowałam, więc chętnie Wam o nim trochę opowiem. Czy dopisek Dr przed nazwą daje +10 do skuteczności kosmetyku? 
Płyn przeciwtrądzikowy od Dr Medica skierowany jest oczywiście do cery tłustej, mieszanej, z rozszerzonymi porami i zaskórnikami. Producent nic nie wpsomina o aktywnym trądziku ze zmianami zapalnymi. Warto na to zwrócić uwagę, bo szata graficzna, nazwa, substancje aktywne... wszystko sprawia wrażenie działania leczniczego. Nie posiada takowego i producent informuje nas, że "nie ma na celu zastapienia terapii medycznej".

Działanie ma być wszechstronne: nawilżanie, oczyszczanie porów, zapobieganie powstawaniu nowych zmian, ukojenie skóry, wysuszenie wyprysków.
Za to wszystko odpowiedzialny jest kwas azelainowy, migdałowy, niacynamidy o d-panthenol. Skład jest krótki, imponująco wysoko znajdują się w nim składniki aktywne. Nalezy natomiast ppamiętac, że nigdy nie poznamy stosunku wody do pozostałych składników. Ja mam wrażenie, że jest jej bardzo dużo.
INCI: Aqua (Water), Glycerin, Niacynamid, Azelaic Acid, Mandelic Acid, Panthenol, Allantoin, Propylene Glycol, Polysorbate 20, Disodium EDTA, Ethylhexylglycerin, Phenoxyethanol, DMDM Hydantoin, Parfum (Fragrance)

Użytkowało mi się go bardzo przyjemnie. Urocza buteleczka z ciemnego plastiku, prosta naklejka, ładny, świeży zapach. Bardzo przyjemnie mieć taki produkt w codziennej rutynie. 
Najgorsze jest to, że niestety w ogóle nie poprawiał stanu mojej cery. Oba te kwasy uwielbiam i zawsze w jakiejś postaci serwuję je swojej skórze. Czemu nie działały na mnie w tym przypadku? Podejrzewam, że znajdują się tam w bardzo, baaaaardzo małej ilości.

250 mililitrów kosztuje około 17 złotych. Nie jest zbyt dobrze dostępny (ja kupiłam swój w Jaśminie), ale mniejsze drogerie często mają go w asortymencie.



Płyny bakteriostatyczne, toniki z kwasami i podobne tego typu produkty to mój must have. Nie wyobrażam sobie pielęgnacji bez toniku. Tego nie mogę z ręką na sercu polecić, bo po przetestowaniu dużej ilości takich produktów wiem, że jest naprawdę wiele dużo lepszych!
Jednak czegoś się nauczyłam dzięki niemu - imponująco wyglądający skład INCI nie gwarantuje jeszcze niczego. Czasem w wodzie/bazie rozprowadzone są tak mizerne ilości składników aktywnych, że nie ma co liczyć na efekty.

Jak u Was stoi sprawa tonizacji skóry? Macie jakieś kosmetyki z kwasami?

12 komentarzy:

  1. Ja od dobrych kilku lat używam Clareny. Uwielbiam ten zapach i to chyba jedyny żel i tonik, który daje sobie radę z moją cerą. Zmieniam kremy, jednak staram się nie kombinować już z dzienną pielęgnacją.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajna marka! Na pewno nie warto by było jej zmieniać na ten tonik :/

      Usuń
  2. Ja do kwasów podchodzę bardzo ostrożnie. Kiedyś podrażniłam sobie cerę tonikiem z Biochemii i nie mam ochoty na powtórkę.

    OdpowiedzUsuń
  3. U mnie toniki kwasowe w tym okresie to obowiązek. Ten tonik miałam i dobrze go wspominam. Dla mnie absolutnie nie był za słaby, a wręcz skóra delikatnie się złuszczała 😉

    OdpowiedzUsuń
  4. kupuję ten płyn regularnie w Kontigo, uwielbiam go :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Szkoda, że się nie sprawdzil. Swoją drogą brawa dla marketigowców, jak ze zwykłego toniku zrobili produkt niemalże apteczny ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja się nad nim zastanawiałam i mimo wszystko może go sprawdzę.

    OdpowiedzUsuń
  7. Pročitao sam članak i shvatio sam, hvala vam puno za razmjenu informacija, zdrave čestitke od nas AKCIJE ZAHRA HERBAL Obat Miom

    Obat Oles Tahan Lama

    Obat Benjolan Di Vagina

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja mam teraz tonic Mizon z kawasami AHA i BHA razem :) Nigdy nie miałam tak gładkiej twarzy jak teraz ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Coś wspaniałego. Muszę zacząć tego używać.

    OdpowiedzUsuń
  10. U mnie z tonizacją też cienko, a jak dodamy kwestie hormonalne to na twarzy czasem mam czysta masakre.

    OdpowiedzUsuń