16:23:00

Nowości kosmetyczne kwietnia i maja


Kwietniowe szaleństwo zakupowe zwieńczyły i u mnie promocje w Rossku, ale mam Wam też do pokazania wiele ciekawych produktów do pielęgnacji i kosmetyków ułatwiających codzienne życie. Zobaczcie co zasiliło moją przeładowaną do granic możliwości kosmetyczkę (a raczej 3 kartony czystego zakupohalizmu:D).


Pielęgnacja włosów

Loreal Paris Magic Retouch błyskawiczny retusz odrostów w spray'u, ciemny brąz
Odkąd farbuję włosy na kolor dużo ciemniejszy niż mój naturalny, zmagam się z paskudnym blond odrostem. Skronie po 3 tygodniach wyglądają na przerzedzone, a przedziałek jakby był dwukrotnie szerszy, jakbym miała mega rzadkie włosy. Od paru tygodni przymierzałam się do zakupu takiego produktu i w końcu padło na Loreal. Był najmniejszy (tylko 75 ml), więc w razie wtopy tak czy siak szybko wyląduje w koszu. Cena bez promocji w Rossku to niecałe 30 złotych. Użyłam go raz i jestem zakochana! Na pewno Wam go zrecenzuję i pokażę efekty na moim blond odroście ^^

Isana Professional Szampon połysk koloru brązowego
I tutaj znów coś dla farbowanych lisków :) No, może nie lisków, bo mam wersję dla brunetek ^^ Szampon ma za zadanie nadawać ciemnym włosom ładnie dobrany błysk - odpowiednie pigmenty i kompleks 'połysk koloru' mają optymalnie odbijać światło podkreślając ciemne tony. Szampon pachnie pięknie (trochę jak produkty Gliss Kurr), wyczuwalne są nuty karmelu zawarte w kosmetyku. Jestem bardzo ciekawa jak się sprawdzi! Kupiłam go za niecałe 6 złotych i trochę się boję, że nie będzie delikatny dla skalpu. Mimo, że producent zapewnia, że jest to produkt do codziennego stosowania, to ma bardzo dużą ilość środków powierzchniowo czynnych w składzie.

Batiste, A Hint of Colour Dark & Deep Brown, suchy szampon dla brunetek
Zanim kupiłam spray na odrosty, posiłkowałam się tym suchym szamponem. Batiste potrafił przesuszyć mi skórę głowy nie raz. Tym razem jeszcze się to nie zdarzyło, ale będę go obserwować. Faktycznie nie pozostawia białego nalotu, nie zauważyłam też, żeby brudził. Czytałam takie opinie na wizażu, ale to chyba kwestia ilości nakładanego produktu.

Labell lakier do włosów extra mocny
Złapałam go na szybko w Inter Marche, kosztuje bardzo mało, niezbyt ładnie pachnie, ale muszę przyznać, że zdaje egzamin. Póki co. Mam włosy zaledwie do obojczyka, więc kiedy je pokręcę nie mam takiej trudności, by ten skręt utrzymać.
Jeśli macie jakiś godny polecenia lakier do włosów to dajcie znać!


Pielęgnacja ciała


Bielenda Magic Bronze, brązująca pianka do ciała, śniada karnacja
Pogoda jaka jest, każdy widzi :( Stanęłam więc przed dylematem - solarium non stop od kwietnia, czy sztuczne wspomaganie? Odpowiedź nasuwa się sama. Lepiej dać skórze trochę wytchnienia i nadać jej odrobinę koloru za pomocą brązera. Wybrałam ten w piance, bo mam już specjalną rękawicę ułatwiającą aplikację.
Jeszcze ani razu jej nie użyłam,  już jestem ciut rozczarowana. Jest zupełnie biała, po wtarciu nie daje od razu koloru jak moja pianka z St Moriz, a jej piękny, świeży zapach także utrzymuje się tylko do wyschnięcia. Rozsmarowałam odrobinę na dłoni i.. po aplikacji zaczynam czuć ten niefajny smrodek samoopalaczowy:( No cóż, zobaczymy... 

Isana
Standardowo przy każdej wizycie w Rossku wrzucam coś 'do robienia piany' ^^ Płyn wybrałam w wersji Luxury i pacnie całkiem ładne, natomiast wersja żelu to Limetka & Bazylia. Brzmi ciekawie ^^

Pielęgnacja twarzy

Dr Medica Dermatologiczny płyn  tonizujący
Kwas azaleinowy, migdałowy, niacynamid, d-panthenol - brzmi świetnie. Liczyłam, że znajdę tańszy zamiennik dla płynu z profesjonalnej linii Ireny Eris, ale jest duuuuużo słabszy i nie sądzę, że zmienię o nim zdanie. Dokończę buteleczkę i z pokorą wrócę do mojego wybawcy.
Tutaj mam absolutny brak seboregulacji - budzę się z przetłuszczoną buzią, jakbym jej dokładnie nie umyła. Nie hamuje powstawania niedoskonałości, a po świętach skóra bardzo mi się pogorszyła (poduszka z pierza + kot + długa podróż = megamaksymalnyhiperwysyp). Krótki skład godny pochwały, ale to nie gwarantuje dobrego działania.

Isana Young Active Clear, peeling przeciwtrądzikowy
W drogeriach radzę bardzo uważać na peelingi, jeśli jesteście posiadaczkami kapryśnej cery. W większości są to produkty ziarniste, które nie nadają się do cer z aktywnym trądzikiem.
Ja zakupiłam wersję ziarnistą z kwasem salicylowym, ale tylko dlatego, że cerę udało mi się w końcu wyprowadzić. Użyłam go już raz, nie zachwyca specjalnie i chyba po regularnym używaniu kwasów i peelingów enzymatycznych niekoniecznie robi na mnie wrażenie. Jeśli się nie sprawdzi, to zużyję go na szyję i dekolt ^^

Garnier, płyn micelarny 3w1, skóra wrażliwa
Kto jest fanem tego kulotwego micela?:) Oj, pewnie wiele z Was:) Setna butelka wylądowała też w moim koszyku, bo sprawdza się naprawdę świetnie.
Przy okazji przypominam tylko, że naprawdę niewiele płynów micelarnych


Zapachy

Young by Jaques Battini Fresh Melon
To był jeden z tych bardziej zabieganych dni. Kupiłam tą mgiełkę przelotem w Hebe, bo zapomniałam wrzucić perfum do torebki, a chciałam mieć coś pod ręką, by odświeżyć zapach, który po kilku godzinach się ulatnia. Akurat miałam dosyć delikatne i dziewczęce Prada Candy Kiss, więc pomyślałam, że taki melon to będzie coś fajnego. Test na nadgarstku - ok. Jest świeżo. Natomiast po tym jednym dniu mam już go serdecznie dosyć. Plastikowa zatyczka rozwaliła mi się już po godzinie w torebce, a sam zapach jest płaski, jendowymiarowy i męczący. Dolewam go sobie do płynu do prania i taki sprany, delikatny zapach na ubraniu jestem w stanie znieść:P

Secrets de Vanille, Musc Blanc woda perfumowana
Dostałam go od kuzynki i to dzięki niej przekonam się chyba do zapachu bzu! Po niewypale z Yves Rocher miałam lekki uraz do tej nuty, ale tu rozbrzmiewa świeżą aurą czystości i świeżości. Zapach jest bardzo delikatny, na pewno dla młodych dziewczyn. Będę go oszczędzać na lato - czuję, że sprawdzi się idealnie w czerwcowym słoneczku!

Kolorówka

Max Factor Lasting Performance 101 Ivory Beige
Nowe opakowanie, nowa formuła? Jak znajdę mój poprzedni LP to dam Wam znać, czy coś się zmieniło, bo... znów kupiłam ten sam kolor. Byłam pewna, że mam jaśniejszy odcień! W ferworze zakupów nie sprawdzałam nawet testera na szyi, tylko rozsmarowałam troszkę na nadgarstku i wrzuciłam ostatnią sztukę do koszyka. Ostatnio byłam zawiedziona, że podkład który w nazwie ma słowo beż jest tak różowy! Mam nadzieję, że ten nie będzie tak nienaturalnie wyglądał, ale dowiemy się po dłuższych testach.

Max Factor Creme Puff Pressed Powder, 05 Translucent
Wiecie co, sama jestem w szoku, że nigdy go nie miałam! Pamiętam, że wiele lat temu używała go moja mama:) Kupiłam odcień najbardziej neutralny, bo właśnie transparentne i półkryjące pudry lubię najbardziej. 

Bourjois Blur the Lines concealer stick 01 Ivory
Przyznam, że kupiłam go wzrokiem. Uwielbiam takie lustrzane opakowania i prosty design. Szukałam czegoś dobrze kryjącego zarówno pod oczy jak i na niedoskonałości, więc nie byłam pewna, czy się sprawdzi. Korektory w sztyfcie rzadko się do tego nadają. Ten ma niesamowitą konsystencję, satynową, mega napigmentowaną i o dziwo... lekką! Pierwsze testy zakończone sukcesem:)

Dr Irena Eris ProVoke Lift Fluid 005 Light Beige
Wersja liftingująca dla dwudziestoparolatki? A owszem! Ciemniejszy kolor kupiłam mojej mamie i wypróbowałam go na niej na święta. Makijaż trzymał się nienagannie do wieczora, wyglądał świeżo i dawał efekt blur. Tak samo jak moja mama mam problem z rozszerzonymi porami, więc wszystko, co optycznie będzie je ukrywało będzie moim przyjacielem ^^ Z kolorówki Eriski byłam zawsze zadowolona, więc i teraz jestem pewna, że się dogadamy.

Dr Irena Eris Liquid Eyeshadow, no 03
Limitowana edycja cieni do powiek Ireny zachwyciła mnie na początku miesiąca, kiedy byłam w Instytucie na szkoleniu. Po pokazach i ćwiczeniach wpadłyśmy poszperać w kolorówce i zakochałam się w połyskujących, szampańskich odcieniach. Ten kolor zdobyła dla mnie koleżanka i chyba codziennie będę jej dziękować za przysługę, bo produkty rozeszły się jak świeże bułeczki i już nawet na stronie internetowej Dr Eris nie ma tego odcienia! Ciemnym, błyszczącym jak stare złoto cieniem mozna zrobić mega szybkie smoky eyes nie tracąc przy tym świeżości spojrzenia.


Manhattan Endless Stay, żelowa wodoodporna kredka
Bardzo się cieszę, że przydymione, seksowne makijaże ala Kate Moss wracają do łask. Kredka na linii wodnej wcale nie musi zmniejszać oka! Ba, czasem nadaje mu taką piękną, wyrazistą oprawę, że trudno oderwać spojrzenie:) Postanowiłam przetestować kilka takich produktów i sprawdzić w jakim przedziale cenowym w ogóle warto szukać. Jak się sprzwdzi Niedrogi Manhattan? Zobaczymy, póki co pigmentacja jest obiecująca!


Co fajnego złapałyście ostatnio w drogerii?:) Ja w czerwcu będę polować na jakieś świeże perfumy i produkty do opalania, bo liczę, że w końcu dopisze nam pogoda!

6 komentarzy:

  1. Ja oczywiście w kwietniu i maju skorzystałam z rossmannowskich promocji-najpierw na kolorówkę a teraz na twarz:) Ze wszystkich zakupów jestem póki co zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
  2. Całkiem sporo tego :D Większość kosmetyków kompletnie nie dla mnie, ale ten płyn do kąpieli z Isany uwielbiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Płyn Garniera uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Używam tego żelu z Isany teraz, zapach ma boski, orzeźwiający i cytrusowy:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Lubię ten płyn micelarny z Garniera :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Posiadam ten retusz do odrostów ale póki co n mamie był testowany :)

    OdpowiedzUsuń