14:55:00

BYE BYE WRZESIEŃ - ULUBIONE KOSMETYKI PIELĘGNACYJNE I KOLORÓWKA, DIETA KLIMATYCZNA, ŚWIETNE LINKI I ZAPOWIEDŹ AKCJI

Ktoś chyba zapomniał mnie obudzić, nim skończył się wrzesień, pozwolę sobie zaparafrazować. Dlatego z kolosalnym spoźnieniem dodaję moich wrześniowych ulubieńców. Nie tylko kosmetycznych, więc będzie ciekawie - zapraszam :*


Uratować cerę przed trądzikiem - ulubiona pielęgnacja

Wkrótce dodam post, gdzie krok po kroku pokażę moją codzienną pielęgnację, a dziś wrzucam dwie perełki: koncentrat z kwasem i maseczkę z glinką, które pomogły mi odzyskać ładną cerę:)

Dr Irena Eris Prosystem Homecare Active Essence 535 wygładzający koncentrat do twarzy z 10% kwasu migdałowego
Cudownie sprawdził mi się na całą twarz, jak i punktowo. Kiedy byłam świeżo po zabiegach złuszczających nie katowałam cery kolejnym kwasem, tylko nakładałam go na pojedyncze zmiany zapalne. Przez noc daje naprawdę widoczne rezultaty. Pachnie podobnie do każdego produktu z dużą ilością kwasu migdałowego, ma żelową formułę. Buzia już po nocy jest jaśniejsza, gładsza i oczyszczona. To linia, którą można zakupić jedynie w salonach kosmetycznych i instytutach Ireny Eris, więc można się po takich kosmetykach spodziewać najwyższej jakości.


Dr Irena Eris Prosystem Homecare 609 Oczyszczająca maska do twarzy z białą glinką
Działanie glinek na moją cerę jest zawsze cudowne, jednak dobija mnie mieszanie, pilnowanie, by nie zastygła, a potem najgorsze - zmywanie tego żwirku:P
Trochę się bałam, że z tą maską też się nie polubię, ale laboratoria Irenki świetnie sobie z tym poradziły. Maska jest jakby kremowa, zastyga hmm... "aksamitnie", a przy kontakcie z wodą błyskawicznie zmywa się z buzi. Odetchnęłam z ulgą i z przyjemnością używam jej dwa razy w tygodniu.
Nadaje się nie tylko dla cer młodych, przetłuszczających, ale także dla dojrzalszych, które niekoniecznie chcą odebrać skórze całą barierę hydrolipidową. Po ściągnięciu maski skóra jest czysta, ale też nawilżona.
No i zapach, dziewczyny <3 Jeszcze nigdy nie miałam glinki, która tak cudownie pachnie!

A kiedy już coś wyskoczy - ulubiona kolorówka



Kiedy już zaczęłam przygodę z kwasami natknęłam się na kilka dodatkowych problemów. Oprócz standardowo przetłuszczającej się skóry miałam też mnóstwo suchych skórek, łuszczący się nos, a żaden podkład nie był w stanie na takiej skórze wytrzymać nawet kilku godzin. Fajnie sprawdzają się minerałki, ale kurczę... ja potrzebuję dobrego krycia!
Wtedy na ratunek przybywa klasyka - Double Wear od Estee Lauder. Mój kolor to 1N2 - idealny dla bladziochów, którzy nie chcą straszyć różową buzią, bo żółte pigmenty skutecznie to niwelują. Kryje perfekcyjnie, bo to ciężki kaliber, ale trzyma się idealnie przez cały dzień.


No i znany wszystkim Catrice Liquid Camouflage! Wybrałam kolor najjaśniejszy i cudnie sprawdza mi się zarówno na niedoskonałości, jak i na cienie pod oczami. Pod oczy polecam go jednak tylko młodym dziewczynom, bo przy pierwszych zmarszczkach... na pewno je podkreśli. Na szczęście krycie ma świetne, więc nie wygląda ciastowato, gdy się go nałoży, pięknie wyrównuje mi pory, a skóra wygląda naprawdę gładko.

Ulubione w salonie

Oczywiście nie mogło być inaczej - we wrześniu najważniejsze było dl mnie zwalczenie trądziku, a w zanadrzu miałam sporo opcji. Zdecydowałam się na Mandelac od Medidermy. Zobaczcie jak sobie poradził po zaledwie jednej aplikacji!


Jeśli wahacie się nad jakąś kuracją kwasami, to w ciemno mogę Wam polecić wszystkie opcje Medidermy. Uwielbiam na nich pracować, a efekty pojawiają się bardzo szybko! Dodatkowo można dobrać sobie odpowiednią pielęgnację z Sesdermy.

Mój sub z youtuba

Niezwykle pozytywna, urocza i śliczna Jessica opowiada o zawodzie modelki i przybliża nam wszystkim tą branżę. Jeśli macie już dosyć makijaży z ośmioma warstwami korektora, brązera i pontoniastych, obrysowanych ust, to na jej kanale jest sporo dziewczęcych, delikatnych mejkapów, przez które prześwitują słodkie piegi. Jestem nią oczarowana i polecam Wam przejrzeć jej filmy <3


Dieta klimatyczna

Zawsze zastanawiałam się na ile dieta śródziemnomorska sprawdza się w naszym klimacie. Jakie oleje faktycznie są nam najpotrzebniejsze? Czy odchudzając się robimy dobrze spożywając samą rukolę i inne liście? Świetną koncepcję przeczytałam tutaj: 
Jak odżywiać się mieszkając w polsce?

Pestycydy nawet w herbacie!

Uważajcie na byle jakie, tanie herbaty (Lipton, Tetley, Twinings)! Badania wykazują, że niestety wiele dostępnych na rynku ma w sobie dużo pestycydów. Twinings bardzo lubię, głównie za sliczne puszczeczki, więc niezmiernie żałuję, że ich jakość okazuję się kiepska. Poczytajcie wiecej na:
Herbata a pestycydy

Hilaria obala Insta-ciążę

Ile razy już to widziałyśmy - 3 dni po porodzie laski prezentują płaskie, umięśnione brzuchy na selfie w lustrze. Jak to naprawdę wygląda pokazała żona Aleca Baldwina, Hilaria <3
Zapozowała do zdjęcia dobę po porodzie, by dodać otuchy dziewczynom, które są przygnębione insta-ciążami, które z rzeczywistością mają niewiele wspólnego.
Wielkie brawa za odwagę i


I took this yesterday when Leonardo was about 24 hours old. I did the same thing right after Rafael was born. It always makes me a bit nervous to do something like this, but I feel that in the age of such strong body shaming, I want to do all that I can to normalize a real body and promote healthy self esteem. Many of you know that I love to show the process of life's experiences on the body and I am a firm believer in how a good diet and the right balance of exercise make us happy, healthy, and strong. So from here on, I want to dedicate the majority of my #366daysoflivingclearly #hilarialcm daily posts to getting back in shape and I invite you to do it with me ❤️🙏🏼. Common questions last time were: Did I have a c section?: No, I pushed him out Where are all the pads for bleeding?: I took them out briefly to snap this pic as there is a limit to how much you need to see 😂. Where am I?: in the hospital room bathroom #glamour Oh, and no filter. Just brightened it up a bit.
Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika Hilaria Thomas Baldwin (@hilariabaldwin)


To już wszystko na dziś, a jutro... jutro kolejny post! Jak już może wiecie z FB (klik) zgłosiłam się do akcji Karoliny Piękna jesienią i regularnie jakieś fajnie rzeczy będą się u mnie pojawiać. Nie mogę sie doczekać postów pozostałych dziewczyn:)

14 komentarzy:

  1. Double Wear od Estee Lauder chodzi za mną długo ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że niezależnie od cery, wieku czy stanu portfela to dobry zakup. Naprawdę zawsze się przydaje ^^

      Usuń
  2. Ja testuję serum z witaminą C i jestem ciekawa czy to coś pomoże mojej buzi :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Od jakiegoś czasu chodzi za mną Double Wear ale obawiam się tego mocnego krycia. Dziś pisałam na blogu o kremie BB z Diora, zapraszam Cię serdecznie do przeczytania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To się spokojnie da nosić 'na lekko'. Czasem jestem w szoku, gdy klientka mówi, że ma go właśnie na sobie, a buzia wygląda jak muśnięta jakimś BB:) Sposób aplikacji jest kluczowy, a nie ukrywam - mi się często taka szpachelka w zanadrzu przydaje:P

      Usuń
  4. Nie słyszałam o pestycydach w herbatach, więc chętnie zaznajomię się z podanym linkiem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też o temacie usłyszałam dosłownie przypadkiem! A link naprawdę wartościowy, bo sporo też piszą o samym parzeniu herbaty i torebkach, które też mają ogromne znaczenie.

      Usuń
  5. Bardzo mnie zaciekawiło to serum z kwasem migdałowym gdyż u mnie świetnie się ten produkt sprawdza i w zupełności wystarcza. Jednak po powrocie z urlopu zamierzam zrobić sobie serię kwasem glikolowym.

    OdpowiedzUsuń
  6. A ja się cieszę, że weszłam na Twojego bloga i dowiedziałam się o akcji Karoliny:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo super, będziesz uczestniczyć? Zapowiada się mega, mam nadzieję, ze podołam dodatkowym cotygodniowym postom :D

      Usuń
  7. dużo ciekawych rzeczy na Twoim blogu :) :)

    OdpowiedzUsuń