14:26:00

Bikini Body Program - podsumowanie czerwcowych postanowień i akcji:)

No cóż:P Na wstępie muszę przyznać, że zaskoczyłam siebie samą, że jestem w ogóle wytrwać w jakimś postanowieniu. W trakcie powstało kilka modyfikacji, z niektórych rzeczy rezygnowałam, bo okazało się, że ich nie potrzebuję, lub jest coś lepszego na ich zastępstwo. Oto podsumowanie:



1. Włosy: skóra głowy jakoś sama z siebie przestała mi się przesuszać, więc zrezygnowałam z wcierania w nią olei - włosy szybko mi się od tego przetłuszczają, więc dałam sobie spokój.
Metoda kubeczkowa średnio się sprawdziła - włosy szybko mi się przetłuszczają, kiedy rozwadniam szampon i osłabiam działanie środków myjących. Dobrze jednak zmywa olej, więc w takim roztworze maczam włosy na długości, by pozbyć się oleju, bo sama piana spływająca po myciu skalpu nie wystarcza.
Myłam głowę 2 razy w tygodniu (z jakimś jednym drobnym wyjątkiem:P)! Na przemian stosowałam dwie metody pielęgnacji:
- olej na noc na mokre włosy, potem przed zmyciem dodawałam odrobinę odżywki i wtedy dopiero zmywałam włosy. Super <3
- maska na pół godziny z dodatkiem oleju, zmywam, dodaję odżywkę do spłukiwania na minutkę, a na wilgotne końcówki odrobina jedwabiu
Włosowe postanowienie oceniam na 5+! :)



2. Ćwiczenia: 28DayFitness Challenge połączyłam z treningiem pośladków Mel B. Miałam zamienić ją na 'coś mocniejszego' w połowie czerwca, ale cóż, leń zwyciężył.
Dodatkowo mam 4 dni obsuwy. Takie tam, małe poślizgi z powodu imprez:D Za to podczas ćwiczeń dodałam sobie trochę więcej brzuszków, bo zupełnie nie czułam, że mi coś tam pracuje. Zamiast 15 robiłam 20. Wydaje się mało ale w ostatnim tygodniu to aż 40 dodatkowych brzuszków!
Idzie mi dobrze, po tygodniu treningu nie mam już zakwasów i czuję się jakoś jędrniej:)
 Rower towarzyszył mi średnio 2 razy w tygodniu. Z powodu ohydnej pogody czasem nie jeździłam w ogóle, ale gdy tylko się rozpogadzało odbijałam zaległości.
Zaczęłam od 5 czerwca z wagą 50 kg, talią 64 cm i biodrami 89 cm. Nie zmieniło się nic:D
Za lenistwo i parę dni wolnego daję sobie 4+!


3. Kuracje od wewnątrz: miały być drożdże, ale mnie Bogna nastraszyła:P Wypiłam 2 kostki i dołączyłam do glutkowej rewolucji!:) Co prawda siemię nigdy w niczym mi nie pomogło, ale nigdy nie piłam go aż 3 miesiące. Na razie brak rezultatów, ale czekam wytrwale i od przyszłego tygodnia połączę picie z wcieraniem:)
Systematyczność to raczej nie jest mój atut - suplementację w czerwcu oceniam na mocne 3!





4. Ciało: nie zdenkowałam Verony, nie używałam samoopalacza, masło shea czasami lądowało na włosach - rzadziej na skórze. To moja główna słabość - oprócz peelingu podczas kąpieli nie robię nic dla skóry ciała.
Usprawiedliwiam się złą pogodą i całymi dniami spędzanymi na praktykach! Po prostu szkoda mi samoopalacza, skoro jest za zimno na szorty.
Nie dam więc sobie żadnej oceny, ale już mam nowy sposób na kompleksową pielęgnację ciała!
Napiszę o nim wkrótce.

A jak wam minął czerwiec pod względem kompleksowej pielęgnacji? Chowacie brzuchy, czy są piękne, jędrne i opalone?:)

8 komentarzy:

  1. Grunt to obrać sobie jakis cel i do niego dążyć malutkimi kroczkami... ale moje lenistwo przerosło samo siebie i póki co stoję w miejscu :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piękna pogoda za oknem - to najlepszy czas na zmiany!:D

      Usuń
  2. Musze się za siebie wziąć, pozdrawiam :D

    OdpowiedzUsuń
  3. bo te Bogny takie straszne :P glutek jest fajny, mnie ładnie podziałał na przesuszone partie skóry typu łokcie i w ogóle skóra mi się przy nim zrobiła taka fajnie odżywiona :) (to pewnie przez te tłuszcze), poza tym mam wrażenie, że super działa u mnie na układ trawienny :)

    Mogę zapytać ile masz wzrostu?

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja tam już brzuszka nie chowam, właściwie to najchętniej paradowałabym z gołym wszędzie, ale cóż nie te lata już mam hehe

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja w czerwcu walczyłam z cellulitem i muszę przyznać ,że jakieś drobne zmiany zauważyłam :) Aktualnie też ćwiczę pośladki z Mel B ;)


    W wolnej chwili zapraszam do mnie na news :*

    OdpowiedzUsuń
  6. Mój brzuch po ciąży nie prezentuje się najlepiej...:/

    OdpowiedzUsuń