14:39:00

ZAKUPY W NATURADLAPIĘKNA

Jakiś czas temu udało mi się wygrać pewien konkursik organizowany przez naturadlapiękna i dostałam bon do wykorzystania w ich sklepie! Byłam przeszczęśliwa, bo już od dawna zbierałam się na zakupy u nich. Mają świetne ceny, duuuży wybór półproduktów jak i popularnych rosyjskich kosmetyków do włosów.
Zaskoczyli mnie błyskawiczną dostawą - przyszedł do mnie kurier, mimo, że wybrałam pocztę polską - 24 godziny po przyjęciu zamówienia <3
Rozkochali mnie w sobie i na pewno nie poprzestanę na tych łowach:)
Niżej zdjęcie moich nabytków; od lewej:



1. Glinka z Morza Martwego - jeszcze jej nie otwierałam, ale na pewno przysłuży się mojej trądzikowej, tłustej cerze. 
2. Olejek łopianowy z nagietkiem - przyspiesza porost, wzmacnia cebulki włosowe, hamuje wypadanie włosów, zmniejsza podrażnienia skóry głowy. Aplikacja na ciepło to miła odmiana dla dotychczasowych wcierek.
3. Tonik przeciw wypadaniu włosów - nie wypada mi ich wiele, ale zależy mi żeby zmienić wcierkę na taką bez alkoholu. Na razie kończę moją wodę brzozową i myślę, że tonik to godny następca:)
4. Glinka brązowa haloizytowa - również nabyta z myślą o trądziku. Skusiła mnie też informacja, że jest dobrym dodatkiem do pudrów, jednak nie spodziewałam się, że jest aż tak brązowa:P Może kiedyś pokombinuję ze skrobią i tą glinką, zobaczymy, co z tego wyniknie.
5. Kwas salicylowy - kolejny specyfik, który ma mi pomóc z wypryskami. Mam zamiar zrobić z nim tonik, na początek 5% roztwór.
6. Olej jojoba - na razie aplikowałam go na wilgotną od toniku twarz. Wchłania się rewelacyjnie. Robię to na noc, bo wolę uniknąć świecenia w dzień. Moja cera go uwielbia!
7.  Mydło aleppo z olejem z czarnuszki - zanudzam was: znów na trądzik:) Użyłam go dziś rano i mam miłe wrażenia - nie ściąga buzi jak moje dotychczasowe mydełka, więc raczej uniknę też przesuszenia.
8. Maseczka na trądzik - dopiero kiedy zaczęłam robić tą listę zauważyłam, że 90% specyfików wybrałam pod kątem mojej brzydkiej cery:P Ta ziołowa maseczka również. Śmierdzi, więc trzymam ją w kuchni zamkniętą w szafce z lekami.
9. Gratisowe próbeczki: hydrolat z czarnej porzeczki (Bogna-poetka:P), olej ze słodkich migdałów, ekstrakt z bursztynów - jeszcze się nad nimi nie zastanawiałam
10. Korund szlachetny - nie będę się rozpisywać na temat zachwytów nad tym peelingiem, bo setki blogerek już to zrobiło. Powiem tylko, że się pod nimi podpisuję!:)

Na zdjęciu nie uwieczniłam pipetek, patyczków i buteleczek, bo i po co - to tylko gadżety ułatwiające pracę z półproduktami. Pipetki okazały się na tyle długie, że chyba jedną wykorzystam do aplikacji wcierki, powinno być wygodnie.



Następna notka będzie o pewnym ignorowanym czynniku wywołującym trądzik lub o moim ukochanym zestawie 3 kosmetyków do pielęgnacji ciała podczas i po kąpieli.:) Kiedy, jak i gdzie - nie wiem, bo tydzień spędzam z moim chłopcem gdzieś nad jeziorkiem i w internecie będę buszować dosyć rzadko. Oby pogoda się utrzymała, bo dziś jest u mnie idealnie <3

Pozdrawiam:)

4 komentarze:

  1. gratuluję
    życzę miłego testowania :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Faktycznie Bogna poetka :D Fajne zakupy, świetnie, że mogłaś wybrać sama :)

    OdpowiedzUsuń
  3. świetne produkty :D czekam na opinie :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Czytałam wiele pozytywnych recenzji na temat tego mydełka allep ciekawa jestem jak się u ciebie sprawdzi.

    Ja mogę zapraszam u mnie na Rozdanie do wygrania kosmetyki Pharmaceris

    http://blizniaczki09.blogspot.com/2013/07/zapraszam-na-konkurs-z-okazji-ii.html

    OdpowiedzUsuń