14:27:00

WCIERKI NA RINGU - JANTAR VS WODA BRZOZOWA

Postanowiłam dodawać co jakiś czas posty pod tytułem Na Ringu. Będę porównywać działanie dwóch produktów o różnej popularności, marce i cenie. Dziś będą to wcierki.

Wczoraj wieczorem rozpuściłam kok i... podczas wygładzania włosów dłońmi wypadło mi ~50 włosów!!! Jest to pięciokrotne przekroczenie dopuszczalnej u mnie normy! Stąd też dzisiejsza notka - zakasałam rękawy i spisałam wszystkie obserwacje z ostatnich miesięcy wcierania, by i sobie i Wam udowodnić jak ważna jest pielęgnacja skóry głowy i cebulek włosowych.
























Jak widać - różnica jest diametralna. Oba produkty nie mają ani podobnego składu ani działania. Jantar znokautował wodę brzozową Barwy. Choć słyszałam pochlebne opinie o wodzie brzozowej z Malwy, to jej odpowiednik z Barwy nie sprawdził się u mnie ani odrobinę.
Mam w kolejce jeszcze 2 produkty do wcierania, więc do Jantaru wrócę dopiero za kilka miesięcy, o ile któryś z jego następców mnie nie oczaruje.

Czy wy też miałyście takie perypetie z jakąś wcierką?

27 komentarzy:

  1. Jeszcze nie miałam żadnej wcierki, Twój post bardzo mnie zaciekawił musze koniecznie kupić Jantar :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie miałam nigdy podobnego kosmetyku, bo w zasadzie nie czuję takiej potrzeby, ale zasiałaś ziarno ciekawości we mnie ;)

    Buziaki
    xo xo xo xo xo xo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oby zasiane ziarno zaowocowało nowymi baby hair:)

      Usuń
  3. wcierka Jantar jest rewelacyjna! moje włosy rosną po niej w zawrotnym tempie. ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. fajna forma recenzji z tą tabelką :) fanką Jantaru jestem od dawna, wody brzozowej jeszcze nigdy nie używałam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jej niestety nie mogę polecić, mały koszmarek!:P

      Usuń
  5. U mnie jantar wiele nie robił;//

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety kosmetyki najlepiej wypróbowywać metodą prób i błędów, bo nigdy nic nie wiadomo:)

      Usuń
  6. a ja muszę wypróbować jantar ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. najwidoczniej nie ma ;) także byłam w szoku, ale Pani Dermatolog powiedziała, że min. 2 razy w tygodniu muszę stosować maseczki i używac opdowiednich kremów ;)

      Usuń
  7. Jantar może być ciekawy. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja jeszcze żadnej wcierki nie używałam, niestety nie mam czasu, żeby się tak zajmować włosami, więc musi im wystarczyć odżywka i szampon.. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydaje ci się!:) Ja wszystkie czynności urodowe wykonuję podczas czytania książek, oglądania filmu lub kiedy przeglądam internet, więc oszczędzam czas, a wszystko co zaplanowałam zostało wykonane:)

      Usuń
  9. Nie miałam nigdy wcierki i trochę się jej obawiam.Bardzo wypadają mi włosy i stosowałam produkty, które podrażniły mi skórę głowy i teraz boję się używać czegokolwiek ale muszę się nad tym zastanowić :)

    OdpowiedzUsuń
  10. W takim razie podczas kolejnych zakupów cudeńko Jantar wyląduje w moim koszyku :-D Pozdrawiam :-*

    OdpowiedzUsuń
  11. oj przyznam, że nie znam żadnego z nich :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja również żadnego z nich nie znam.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  13. moje wlosy ostatnio plataja mi figla i wypadaja w duzej ilosci szukam czegos dobrego cos co zatrzyma ten proces;/ chyba zakupie ta wcierke i spr czy da rade.

    OdpowiedzUsuń
  14. Jantar widać bezkonkurencyjny! :D
    Wody brzozowej całe szczęście nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  15. miałam Jantar w starej wersji, tez bardzo go lubiłam :) a wody brzozowej jeszcze nie miałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. A ja myślałam powaznie o kupnie wody brzozowej z myślą o ograniczonym wypadaniu! Teraz to chyba to przemyślę...

    A jantar starą wersję uwielbiam i kocham nad życie!

    OdpowiedzUsuń
  17. Kobiety, jantar ma w składzie mnóstwo bardzo szkodliwych substancji. Niestety dowiedziałam się po tym jak zakupiłam kilka buteleczek na zapas.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie tak, ale 'Tylko dawka czyni, że dana substancja nie jest trucizną' :)

      Usuń
  18. Trzeba przyznać, że faktycznie jantar jest duzo lepszy .
    Choć, woda brzozowa pomogła mi z łupieżem.
    Teraz jeszcze chcę przetestować kozieradke no i sesę

    OdpowiedzUsuń
  19. U mnie jest zupełnie na odwrót. Jantar nie robi nic, dodatkowo przetłuszcza mi skóre głowy, a woda brzozowa, ale nie z glori a z kulpolu działa niesamowicie - dużo babyhair, przyrost 1,5 cm na miesiac. Także nie wiem od czego to zależy ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja mam na odwrót. Jantar stosowałam dwukrotnie i za każdym razem tylko przetłuszczał włosy, na dodatek jest strasznie gęsty. Za to woda z glorii to cudo, nie dość że tania, to jeszcze żadna inna wcierka nie dawała mi tylu baby hair!! Straszna szkoda, że wycofali tą wersję..

    OdpowiedzUsuń