00:26:00

RECENZJA INGRID COSMETICS EGOIST CIEŃ DO POWIEK. 16 GODZIN TRWAŁOŚCI!?

RECENZJA INGRID COSMETICS EGOIST CIEŃ DO POWIEK. 16 GODZIN TRWAŁOŚCI!?
Od początku  recenzji nie będę kryła entuzjazmu - ten cień okazał się być fantastycznym kosmetykiem! Mimo niepozornego wyglądu daje sobie radę jak niejeden produkt z wyższej półki. Dodatkowo 2,5 grama cieni Ingrid Egoist kupimy już za zaledwie 5 złotych! Warto wypróbować nudziaki z tej serii.

Opakowanie jest standardowe, plastikowe, chyba dosyć solidne, bo od miesiąca wala się w torebce i jeszcze się nie pokruszył, ani nie otworzył w nieoczekiwanym momencie. Wadą jego zuchwałej mobilności jest to, że całkowicie starły mi się fabryczne nadruki, które mogłyby pomóc Wam w odnalezieniu tego koloru w drogerii. Zostało jedynie jakieś 'E', które z łatwością starłam przed chwilą palcem:P

Kolor dosyć dobrze wyszedł na zdjęciu. Łososiowy róż to chyba najlepsze określenie, same zobaczcie:


Z racji niepozornego koloru używałam go, nosiłam i zmywałam dosyć beznamiętnie. W końcu zmobilizowałam się, by zrobić recenzję i to pomogło mi zauważyć jego walory. Zrobiłam zdjęcie tuż po nałożeniu:



I uwaga uwaga (fanfary, owacje, brawa)... po 16 godzinach!




Zdjęcie z fleszem, ale na szczęście widać co trzeba - cień nie ruszył się z miejsca ani o milimetr! Taka trwałość to ogromny plus i byłam zaskoczona, że za tak niską cenę można dostać kosmetyk trzymający bardzo wysoki poziom.

Jak to mam w zwyczaju nałożyłam go na korektor po oczy (L'oreal True match). Kolor wciąż taki sam jak rano, nie zrolował się, nie osypał. Byłam pod wrażeniem! Część z Was wie, że mam tłustą, trądzikową cerę, więc powieki też do ochoczo współpracujących z mejkapem nie należą. 

Różowy, cielisty kolor łatwo rozprowadzić palcami bez żadnych przeszkód. Jest tak przyjemny, że chyba nie da się nim zrobić krzywdy. 
Dostępna gama kolorów jest ogromna - od matów po brokaty, przez róże po granat. Jest w czym wybierać i to z niemal pustym portfelem!:)


Uwielbiam taki prosty makijaż na lato i bardzo się cieszę, że ten kolor mi się napatoczył!
Jak Wy radzicie sobie z makijażem, kiedy z nieba leje się żar?:)

17:00:00

OKIEM KOSMETYCZKI: MITY NA TEMAT ZDROWIA

OKIEM KOSMETYCZKI: MITY NA TEMAT ZDROWIA
Niektóre z poniższych ciekawostek po przeczytaniu wywołują niedowierzanie, inne nasuwają myśl 'faktycznie, czemu wcześniej na to nie wpadłam'. Ja już wcielam w życie wszystkie podpunkty, zachęcam i Was! :)


WYPROSTUJ SIĘ!
Ile razy słyszeliśmy to od naszych rodziców. Sztywne siedzenia w ławce szkolnej miało nas rzekomo uchronić przed skrzywieniami kręgosłupa. W dorosłym życiu dalej kierujemy się tą zasadą siedząc przed biurkiem około 7 godzin dziennie. Tak naprawdę nasze plecy nie są przystosowane do długiego siedzenia. Wysunięta miednica, wypięta klatka piersiowa i podniesiona głowa bardziej obciążają dyski niż rozluźnione siedzenia na kanapie, głoszą badania Niemieckiej Wyższej Szkoły Sportowej w Kolonii. Ci sami specjaliści radzą, by wstawać na chwilę co 15 minut. Z tym już może być trudniej co?:)

EKO I MAM CZYSTE SUMIENIE
Oeko-Test przyjrzał się 34 kosmetykom reklamowanym jako naturalne. Okazało się, że w badanych produktach znajdowało się 15-60% substancji sztucznych. O ile najmniejszą wartość jestem w stanie wybaczyć, to ponad połowa zawartości opakowania syntetycznej papki bardzo mnie zaszokowała. Jak widać bycie eko to przede wszystkim ogromna świadomość konsumencka.

ODPOCZYWAJ I ŚPIJ
Wydawałoby się, że relaksowanie się podczas długiego snu i dodatkowych drzemek w ciągu dnia to coś, co regeneruje nasze ciało i umysł. Badania Uniwersytetu w San Diego definitywnie obalają ten mit. Idealny sen powinien trwać 6-7 godzin, a ktoś kto śpi 10 godzin dziennie podnosi ryzyko przedwczesnej śmierci o 30%! 

O JĘDRNĄ CERĘ TRZEBA WALCZYĆ
Według Cotswold Medical Aestetic wystarczy jeden dobry nawyk, by zmniejszyć ilość zmarszczek o 28%! Kobiety uczestniczące w badaniu piły 6 szklanek wody przez 8 tygodni. Woda miała 1000mg składników mineralnych w jednym litrze. Niesamowite!



BŁONNIK ZAWSZE SPOKO
Chleb pełnoziarnisty, musli, surówki - brzmi jak samo zdrowie. Dopóki nie jesteśmy w podeszłym wieku. Badania uniwersytetu w Giessen świadczą o negatywnym wpływie błonnika na przyswajanie niektórych leków (m.in. penicylina, trymetoprym, paracetamol).

ASPIRYNA DOBRA NA WSZYSTKO
Naukowcy z Oksfordu opublikowali ciekawą informację w "The Lancet". Aspiryna zaostrza symptomy grypy!

OWOCE TO SAMO ZDROWIE
Przeglądając Woman's Health dowiedziałam się, że to niekoniecznie prawda. O ile większość z nas już wie, że szkliwo niekoniecznie lubi kwaśne odczyny owoców, to zapewne niewiele podejrzewa arbuzy, banany i melony o bardzo wysoki indeks glikemiczny powodujący skoki poziomu cukru we krwi.

WĘGLOWODANOM MÓWIMY NIE
Przyjęło się, że to one są winne mizernym efektom odchudzania. Rzekomo usuwając je z wieczornych posiłków szybciej schudniemy. Badania Uniwersytetu Tuftsa w Bostonie zupełnie temu przeczą! W grupie osób, które przez ponad sześć miesięcy spożywały węglowodany głównie wieczorem, spadek wagi był większy niż u tych, które jadły węglowodany w porcjach przez cały dzień -mówi dr Anette Buyken.



NIE ZAKŁADAJ NOGI NA NOGĘ
Ten mit szczególnie zapadł mi w pamięć i od dawna chciałam się nim z Wami podzielić. Na zajęciach z kosmetyki pielęgnacyjnej ciągle słyszałam, że należy przestrzegać klientki przed takim siedzeniem, gdyż powoduje ono żylaki. Badania Niemieckiego Towarzystwa Flebologii stanowczo obalają tę bzdurę! Żylaki pojawią się jedynie u osób, które mają do tego genetyczną skłonność.



CUKIER I TŁUSZCZE NIE DLA TRĄDZIKOWCÓW
Mam koleżankę, która usilnie twierdzi, że zaraz po zjedzeniu czekolady ją wysypuje. Muszę koniecznie przedstawić jej wyniki badań Uniwersytetu Columbia w Nowym Jorku. Tamtejszy dietetyk Udo Pollmer stanowczo zapewnia, że to hormony są odpowiedzialne za stan naszej cery. Kortyzol wpływa na gruczoły łojowe skóry, a że wydziela się podczas sytuacji stresowych, tak często zajadanych słodyczami, można łatwo przeoczyć jego działanie i zwalić wszystko na pudełko lodów.



***

Wybaczcie moje tajemnicze zniknięcie. Nawał obowiązków nie pozwolił mi trwonić czasu w internetach:( Potem zapomniałam zabrać aparatu po wizycie u babci, wyjechałam na mikro-urlop i... nie wiem kiedy minęła większa część lipca. Muszę się Wam jakoś zrewanżować i chyba mam już przyjemny pomysł :)