15:57:00

15 HAIR PROJECT WŁOSY Z SAMEGO RANA - 3 EFEKTY

Znów moje włosy. Jakie one właściwie są tuż po wstaniu z łóżka? To zależy co z nimi zrobię przed snem:) Oto przykładów dzień po dniu. Nieczesane, prosto z łóżka:)

DZIEŃ 1. Kłosek na noc.
Gumka z reguły ginie gdzieś w pościeli, a włosy rano są całkiem w porządku. Niezbyt lubię taki efekt, więc z reguły upinam je przed wyjściem do ludzi:)



DZIEŃ 2. Skarpetkowy kok na noc.
Loki są nieregularne, po godzinie zmieniają się w fale. Ogromnym plusem tej metody jest uniesienie włosów u nasady, co jest nie lada wyzwaniem przy długich włosach.



DZIEŃ 3. Włosy luzem:)
To już 3 dni od mycia. Włosy pozostawiłam bez upięcia, fale całkiem się rozprostowały i ujawnił się mój okropny wicherek z tyłu głowy.


Po 3 dniach z reguły pora na mycie. Czasem wytrzymuję 4, jeśli trzymam włosy upięte, bo to przedłuża ich świeżość.

Jak upinacie włosy do snu? A może w ogóle tego nie robicie?:)



26 komentarzy:

  1. Ja zazwyczaj wiążę niskiego kucyka. Nie lubie koków itp., bo potem mam jakieś brzydkie pseudofale :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mi się przy kucykach gumka odciska, więc wolę już różne koczki:P

      Usuń
  2. W luźny kok z gumką bez metalowych części

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja upinam w skarpetkowego koka albo warkoczyki hehe :)
    Całuję kochana :*

    OdpowiedzUsuń
  4. ależ masz długie włosy i jakie zdrowe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oooj, jeszcze wiele by się z tym dało zrobić :D

      Usuń
  5. Dziś pierwszy raz od lat spałam w warkoczyku. Rano i tak myłam włosy, z przyzwyczajenia myję co rano. Uwielbiam te loczki po koku. :) Chyba sobie zafunduję w z nim romantyczną noc. ;))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O rzesz, co rano?:D Pomijając fakt szkodliwości detergentów, podziwiam, że nie dajesz się leniowi:D Ja wolę pospać:)

      Usuń
  6. pierwsze mi się najbardziej podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  7. wow! beautiful hair <3
    what about follow each other?
    let me know :)
    have a nice day!
    xx
    Veronica

    OdpowiedzUsuń
  8. ja musze co drugi dzien myć, inaczej nie dam raady;)
    mam do Ciebie ogromną prośbe! kliknęłabyś w baner Sheinside na moim blogu? będę bardzo wdzięczna!!! ściskam!

    OdpowiedzUsuń
  9. Koka slimaczka. :) ale spróbuję ten skarpetkowy bo masz przepiękne luźne loki po nich *O*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi w ślimaku jest trochę za ciasno i więcej włosów wypada:P

      Usuń
  10. Włosy po koku wyglądają ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja przeważnie robię koczka ;p

    OdpowiedzUsuń
  12. Przeważnie robie koczka lub zaplatam warkocz :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Masz piękne włosy :)

    obserwuję i zapraszam do mnie http://zafrikooo.blogspot.com/ :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Piękne loki po koku z wypełniaczem ;) Ja albo upinam w koczek albo nie robię tego wcale. Po koczku często są brzydko odkształcone :(

    OdpowiedzUsuń
  15. też mam taki wicherek z tyłu i podobno go się nie da pozbyć....

    OdpowiedzUsuń
  16. masz prześliczne długie włosy,ja niestety musiałam ściąć swoje bo były dla mnie udręką :/

    OdpowiedzUsuń
  17. Zaczynam zazdrościć Ci, ze masz po koczku takie ładne fale, moje włosy są za oporne i nie mam takich efektów, a szkoda! :)

    OdpowiedzUsuń
  18. efekt po koku jest świetny ;) odrobina lakieru i fryzura może nawet wytrzymać cały dzień :) W wolnej chwili zapraszam na konkurs, do wygrania pudełeczko FJBOX z biżuterią :)

    OdpowiedzUsuń
  19. ale długie! też chcę takie zapuścić ;) ja noc związuje w luźny warkocz żeby się nie plątały ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Po kłosie wyglądają cudownie :)

    OdpowiedzUsuń
  21. ja związuję w takiego koka. lubię jak mam potem taką burzę włosów :D też mam długie. i nie umiem spać w rozpuszczonych, bo się plączą potwornie i mnie duszą.

    OdpowiedzUsuń