16:32:00

ULUBIONE KOSMETYKI STYCZNIA - KOLORÓWKA, WŁOSY, PIELĘGNACJA


Kolorówka

Cena spora, ale zupełnie adekwatna do jakości. To pierwszy puder, który od pierwszego użycia zdobył moje pełne zaufanie, nie tylko akceptację w stylu 'Wezmę cię do torebki, bo nie mam innego'. Matuje idealnie dając efekt idealnego wygładzenia, buzia jest przemiła w dotyku i wygląda nieskazitelnie. Kompaktowe opakowanie ma ogromne lusterko, gąbeczka leży w oddzielnej części i nie dotyka pudru. Mam duże skłonności do zapychania, Yves Rocher jednak mnie nie zawiodło i puder nie wywołuje żadnych przykrych konsekwencji nawet po dłuugim noszeniu. W zależności od tego, jakiego użyję podkładu matuje mnie nawet na 8 godzin, co przy tłustej cerze jest genialnym wynikiem.

2. Rozświetlacz Bell Ladycode, 11 zł/11 g
Seria limitowana z Biedronki. Duża pojemność za grosze, czy to się może udać? Ano może, to na prawdę kosmetyk godny uwagi i bardzo wielofunkcyjny.
Rozjaśniam nim kości policzkowe, żuchwę, kąciki oczu i łuk brwiowy. Wykończenie lekko perłowe, chłodne, mam najjaśniejszy odcień i wygląda świetnie z jasną cerą i blond włosami.
Tutaj film Hani o tym produkcie, można zobaczyć dokładny test.

Kupiłam go na ezebra dawno temu w bardzo okazjonalnej cenie (teraz jest jeszcze tańszy - niecałe 5 zł, bo zostały tylko 3 kolory), ale posiałam gdzieś w kosmetykach do oczu i nie mogłam znaleźć (bajzel mam, owszem^^). Ma piękne matowe wykończenie i jest bardzo trwały - czy też trwała, jeśli mimo aplikatora z gąbeczką nazwiemy ten produkt szminką. Kolor jest mega intensywny, żałuję, że zamówiłam tylko jeden, ale kto by pomyślał, że będzie tak fantastyczna. Na zimę to produkt idealny - nie podkreśla skórek, a latające wokół włosy nie przyklejają się do ust. Uwielbiam i podpisuję się pod świetnymi recenzjami na wizażu!


Pielęgnacja

Przez swoją tłustą, ciężką konsystencję jest wręcz niemożliwie wydajny. Dlatego aby nie wyprzedziła mnie data ważności smaruję sobie nim zarówna twarz jak i wierzch dłoni (nie znoszę uczucia 'nakremowanych dłoni', więc bogate formuły nakładam tylko w ten sposób). Chroni przed wiatrem, mrozem i ma cudny skład nastawiony właśnie na ochronę nawet najwrażliwszej cery. Kiedy nakładam go na noc bardzo poprawia stan mojej cery - witaminy A+E widocznie redukują brzydkie stany zapalne. Można bez problemu zrobić na nim makijaż, ba, tępe, ciężkie podkłady dużo lepiej się rozprowadzaja na takiej tłustawej powierzchni. Na kolejną zimę na pewno zakupię drugie opakowanie. Warto spóbować - pieniądze niewielkie, a zawsze może posłużyć jako ochronny krem do rąk czy na krótki wypad na narty.

Moja skóra widocznie polubiła witaminę C, ekstrakt z dzikiej róży, rokitnika i szałwii, bo wygląda naprawdę promiennie po aplikacji tego serum. Niezbyt zależy mi na odmładzających kremach i serach, wybrałam je dosyć przypadkowo i to jak świetnie radzi sobie z moją trądzikową cerą bardzo mnie zaskoczyło. Stosuję je przez 7 dni z rzędu, potem robię ok. dwutygodniową przerwę i znów wracam do nakładania go pod krem (a TU się mogłyście dowiedzieć czemu warto tak robić). Niedoskonałości szybko znikają, buzia jest bardzo nawilżona i hmm... napięta? Trudno mi to określić, ale na pewno mniej wiotka, raczej nie przez liftingujące działanie (w które chyba więszkość z nas, słusznie, nie wierzy), ale dobrą kondycje i optymalne odżywienie.
Uwielbiam szklaną buteleczkę z pipetką. Taki higieniczny sposób nakładania sprawia, że kosmetyk dużo dłużej zachowuje swoje właściwości - staram się omijać słoiczki szerokim łukiem.


Włosy

6. Odżywka Nivea Long Repair, 6-9 zł/200 ml
Dostępna właściwie w każdym hipermarkecie, Biedronce, małej drogerii, Rossku, Naturze - trudniej na nią nie trafić niż trafić. To duży plus, bo za niewielkie pieniądze możemy porządnie zabezpieczyć włosy. O ile moje końcówki są bardzo nadwyrężone niegdysiejszym rozjaśnianiem i potrzebują serum, o tyle przy tej odżywce mogę spokojnie pominąć ten krok i po prosu poczekać aż wyschną, rozczesać i niczym się nie martwić do kolejnego mycia. Niby standardowy produkt z niższej półki cenowej, ale myślę, że zadowoli większość typów włosów. Zawiera masę emolientów i substancji antystatycznych, co w praktyce oznacza niezłą odżywkę na zimowy okres. Szampon z tej serii nie powalił mnie na kolana, ale do odżywki na pewno jeszcze wrócę.

Miałyście któryś z moich hitów? A może poleciłybyście mi jakiś zamiennik do wypróbowania?:)

26 komentarzy:

  1. Zaciekawiłaś mnie tym tlustym kremem do twarzy :) , a gdzie można go kupić, opanowanie wygląda aptecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, link do apteki doz jest w poście, ale można go też kupić np. w Auchan:)

      Usuń
  2. Nie miałam żadnego z tych kosmetyków ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. To serum mam i bardzo lubię :) Jeśli chodzi o rozświetlacz to jesteś kolejną osobą u której go widzę i bardzo bym go chciała tylko nie wiem czy jeszcze jest możliwość by go złapać :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może nie być łatwo, bo w tej aktualnej gazetce Biedronki już go nie ma, więc dostępność jest raczej losowa:(

      Usuń
  4. Udało mi się kupić rozświetlacz - lubię go, chociaż nie używam na co dzień. Pomadkę z Manhattanu chciałabym wypróbować, ale jakoś ciężko mi się zdecydować na kolorówkę, jeśli nie mogę zobaczyć jej na żywo.

    OdpowiedzUsuń
  5. To serum do twarzy mnie zainteresowało.

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam tą odżywkę Nivea ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ostatnio myslalam nad tym highlighterem, ale chyba jednak zdecyduje sie na Mary Lou Manizer :P

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo lubię dermosan :) chętnie spróbuje rozświetlacza z biedronki :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie znam żadnego z wyżej wymienionych :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Long Repair na moich włosach sprawdzała się świetnie w każdym wydaniu.
    Napewno jeszcze do niej wrócę!

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam ogromną ochotę wypróbować to serum. Kosmetyki RBA moja skóra polubiła, więc mam nadzieję, że serum będzie działało dobrze. Skład ma wyśmienity :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Muszę w końcu kupić long repair ;D

    OdpowiedzUsuń
  13. Jak byłam w PL to miałam kupić tą odżywkę z Nivea i zapomniałam!!! Z Manhattan mam ten soft matt ale w innym kolorze, nie widziałam u siebie czerwieni :(

    OdpowiedzUsuń
  14. Ciekawa jestem tej odżywki Nivea. :P

    OdpowiedzUsuń
  15. ciekawi mnie to rosyjskie serum, właśnie od niedawne próbuję rosyjskie produkty i mnie bardzo pozytywnie zaskakują:)

    pozdrawiam ciepło
    :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Najbardziej interesuje mnie pierwsza pozycja - kiedyś chciałam go sobie kupić, ale cena mnie trochę odstraszała :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Mam dwie pomadki Manhattan, ale czerwień dopiero musi wyglądać rewelacyjnie :)!

    OdpowiedzUsuń
  18. ŚWIETNY POST :) z przyjemnością dodaje do obserwowanych
    życzę miłęgo wieczorku i również zapraszam w moje skromne progi :)

    ww.nataliamajmonroe.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  19. kiedys uzywalam tej odzywki z Nivea :) byla dosc przyjemna!

    OdpowiedzUsuń
  20. lubię tą odżywkę z Nivea :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Odżywka Nivea Long Repir to także mój hit. Obecnie kończę już drugie opakowanie i na pewno kupię kolejne ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Cały czas zastanawiam się nad kupnem tej odżywki do włosów :) I chyba mnie namowiłaś :)
    Zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń