20:39:00

VINTAGE CRUSH - LAUREN BACALL DUŻO ZDJĘĆ I POLECANE FILMY


Lauren Bacall, znana głównie z bycia żoną Humphreya Bogarta lub co gorsza zupełnie zapomniana. 



Piękność o polskich korzeniach ma na swoim koncie wiele ciekawych ról, np. u boku Marilyn Monroe w "Jak poślubić milionera". Jestem zdania, że jej uroda przyćmiewa kultową seksbombę, ale... co ja tam wiem:)


Na planie poznała też swojego męża - "Mieć i nie mieć".



Romantycznie chłodna, klasyczna, szykowna. Prawdziwa dama, której charakter zdaje się emanować z nienagannej fryzury, delikatnego makijażu i rozmarzonego spojrzenia.





Co zagroziło jej karierze? Jak to się stało, że jej talent został dostrzeżony tak późno? Wciąż nie wiem, czy to dziesięcioletnia przerwa od dużego ekranu czy tłuczenie w kółko takich samych filmów z mężem. Widzowie kochali te parę, a producenci wiedzieli jak to wykorzystać. Któż nie lubił oglądać pary, która w życiu prywatnym również bardzo się kochała?




Można rzec, że młodość jest zawsze piękna, ale Lauren wiedziała, jak się z nią z klasą pożegnać. Lata płynęły, a ona im na to pozwoliła. To chyba podziwiam w niej najbardziej i potwornie mi brakuje tej świadomości swojej natury i kobiecości wśród dzisiejszych aktorek.






Nadchodzi rok 2010 i w końcu Oscar! W pełni zasłużony, choć zdecydowanie wolałabym, żeby nie była to spóźniona statuetka za całokształt.




Jeśli chcesz bliżej poznać niesamowitą aktorkę, to koniecznie obejrzyj kilka klasyków z jej udziałem:














































































Większość znajdziecie na filmmex.pl - KLIK


Znacie filmy z jej udziałem? Kojarzyliście w ogóle jej osobę z tymi produkcjami? A może macie swoją ulubioną vintage'ową gwiazdę?:)

6 komentarzy:

  1. Nie kojarzyłam jej z tymi produkcjami. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Lauren Bacall - piękna, ma w sobie (w oczach?) coś niezwykłego :P Muszę przyznać, że oglądając "Jak poślubić milionera" zwróciłam uwagę na jej talent - zdecydowanie przodowała i postanowiłam ją bliżej "poznać" ;) Ale o dziwo w tym filmie nie oczarowała mnie urodą (swoją drogą moja siostra uważała, że jest najpiękniejsza z całej trójki :D) Dopiero gdy oglądałam inne filmy z jej udziałem olśniła mnie ;) hehehhe
    Muszę przyznać, że informacja o polskich korzeniach jakoś mi umknęła ;/ Tak więc dziękuję, że o tym wspomniałaś :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Miło, źe ją wspominasz :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Masz rację. Przy niej Marilyn wygląda jak ladacznica.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podpisuję się pod powyższym. Kompletnie tej pani nie kojarzę, ale patrzę na te zdjęcia i myślę, że tak wygląda ideał kobiecego piękna. Ładna, symetryczna buzia, z zaznaczonymi kościami policzkowymi, ale nie wychodzonymi dietami XXI wieku. O stylizacjach nie wspominając. W ogóle oglądając ostatnio jakiś film z lat 90tych zrozumiałam jak wiele zmieniło się w modzie i kryteriach oceniania urody. Kobiety i mężczyźni byli tacy naturalni, ubranie i makijaż podkreślało to, co atrakcyjne. I tyle. A teraz? Ludzie w mediach wyglądają jak karykatury...

      Usuń
    2. Jasne, nie każdy rodzi się z idealnymi proporcjami, ale jest tyle metod, by wyglądać pięknie bez skalpeli. Widząc zdjęcia Lauren z różnych okresów jej życia od razu nasuwa się wniosek, że krojenie się tylko po to, by potem być nieszczęśliwą staruszką mija się z celem. Lauren to prawdziwie piękna dusza i ciało, które potrafią się dogadać i tworzą cudowną całość.

      Usuń