18:00:00

MOJA PIELĘGNACJA CERY TRĄDZIKOWEJ: PORANNA RUTYNA + KOD RABATOWY DO SKLEPU STREFA URODY

Walczę z trądzikiem już od ponad 10 lat. Bywało raz lepiej raz gorzej, przerobiłam już niemal wszystko i wciąż poszukuję nowych kosmetyków i sposobów na piękną cerę bez skazy. Aktualnie doszłam z nią do pewnego consensusu i chcę Wam zaprezentować jak wygląda moja pielęgnacja. W tym poście skupię się tylko na tym co robię przed wyjściem rano:)

Budzę się i... wykonuję wszystkie poranne czynności przed pielęgnacją twarzy. Jem, myję zęby, dzwonię gdzieś, prasuję, zmywam naczynia. Wtedy za jednym zamachem pozbywam się wszystkich zanieczyszczeń i jestem pewna, że będę miała czyste ręce i tuż po dotykaniu odkurzacza nie podrapię się paluchem pełnym kurzu i roztoczy po nosie.
Jeżeli buzia bardzo przetłuściła się w ciągu nocy, to używam mydełka lub żelu, a jeżeli jest w normie, to sięgam od razu po tonik. Tak, zdarza mi się, że nie myję twarzy rano:) I nie widzę w tym nic dziwnego - jeżeli sebum jest mało, to po co przemywać twarz dwukrotnie? Tonik doskonale sobie z tym poradzi! Zauważyłam, że moja skóra nie lubi, kiedy z samego rana niszczę skrzętnie nagromadzoną barierę lipidową.
ywam:
  • Bielenda Pharm, Trądzik, Antybakteryjny tonik normalizujący, 15zł/200ml - hit wszechczasów:) Uwielbiam jego przeciwtrądzikowe działanie i jedyne co mi w nim nie pasuje to koszmarna dostępność. Wciąż nie mam pojęcia gdzie dostać go stacjonarnie w Białymstoku:(
  • Green Pharmacy, delikatny żel do mycia twarzy do skóry tłustej i mieszanej z zieloną herbatą, 6,70zł/270ml - nieźle oczyszcza i nie powoduje żadnych szkód, jednak nie przepadam za uczuciem ściągnięcia skóry po jego użyciu. 
  • Dakka Kadema, mydło naturalne oliwkowe z glinką, 18zł/160g - stosuję je od niedawna i jestem oczarowana efektem skrzypiącej czystości twarzy:) Duża zawartość oleju jest od razu wyczuwalna. Skóra jest bardzo miękka i nawilżona. Mogłabym już nic więcej z nią nie robić!

Jeżeli mam do pracy na popołudnie, to znajdzie się czas na maseczkę! Rano metabolizm komórkowy jest lepszy niż wieczorem - kosmetyki działają efektywniej.
Maskę z glinką stosuję pod warunkiem, że mam czas na prysznic. Zmywanie jej nad zlewem to katorga i syf :D Wolę gotowe produkty, które pobudzą skórę.
Używam:
  • Natura dla piękna, brązowa glinka haloizytowa, 7,90zł/100g - mega wydajna, mega niewygodna w użyciu, ale doskonale działająca glinka. Częściej niż z wodą mieszam ją z kremem, żeby łatwiej było ją zmyć. Bardzo się kruszy, dlatego nie stosuję jej często rano, bo wolę ją spłukiwać w kąpieli. Świetnie koi zaognione stany zapalne i oczyszcza twarz jak mocny peeling.
  • Yves Rocher, odświeżająco-chłodząca maseczka z wyciągiem z żurawiny 12zł/50ml - słaba wydajność i słabe działanie. Miłe uczucie podczas aplikacji, a potem skóra jest po prostu ładna i czysta. Mimo wszystko rano lubię ją stosować, bo skóra jest bardzo odświeżona. Szkoda, że uczucie chłodzenia jest takie słabe.
  • Bingo Spa, maska proteiny kaszmiru i jedwabiu, 10zł/12g - przez pierwsze minuty muszę się wachlować tak bardzo piecze mnie twarz, jednak efekty są warte tej chwili cierpienia:P Nie wolno zapominać, że cera trądzikowa potrzebuje także składników odbudowujących i odżywczych. Katując ją kwasami, wysuszając, oczyszczając trzeba dać w zamian coś pożywnego. Skórę mam po niej bardzo gładką i niesamowicie miękką. Na pewno wypróbuję inne maski z tej linii. 


    Na kilka-kilkanaście minut przed makijażem nakładam krem do twarzy i pod oczy. Najpierw oczywiście na buzi ląduje ten pod oczy, a po dokładnym wklepaniu dokładam krem do twarzy. Ważne, by był matujący, nie zapychał i współgrał z podkładem. Jeżeli dzień jest chłodny i wiem, że skóra nie będzie się mocno przetłuszczała, to używam olejku zamiast kremu.
    Używam:
    • Bielenda Pharm, Trądzik, matujący krem-żel na dzień 17zł/50ml - ulubieniec! Wszystko w nim uwielbiam: od zapachu, przez skład po działanie. Używam go w ilościach hurtowych, bo data ważności jest którka (4 miesiące), a pojemność i wydajność spora.
    • Anatomicals, balsam na pory, 15zł/50ml - nie lubię tego efektu rozgrzania-chłodzenia, który daje. Nie wiem w jaki sposób ma to być kojące. Jednak jego konsystencja świetnie nadaje się pod makijaż, no i nie szkodzi cerze.
    • Pharmaceris T, kojący krem do twarzy SPF15 38zł/30ml - doskonały po mocnym złuszczaniu, radykalnych zabiegach. Kiedy wiem, że dużo czasu będę spędzała na zewnątrz, to wybieram właśnie Pharmaceris.
    • Anatomicals, żel pod oczy 17zł/15ml - dobry żel pod makijaż. Skóra wygląda naturalnie i nie uzyskuje po nim lepkiej warstewki, która potem brzydko się roluje. Nie zapycha mnie i współgra z resztą kosmetyków. Jednak stacjonarnie można kupić wiele podobnych kosmetyków, wiec pewnie więcej się nie spotkamy.

    Kolejny krok to makijaż. Pokażę Wam mojego dzienniaka w kolejnym poście:) Jako trzeci z tej serii pojawi się wpis o rutynie wieczornej!

    Aaa tak przy okazji wrzucę Wam kod rabatowy do sklepu strefaurody.pl. -12%. Mają tam Kosmetyki Bielenda Pharm, które pokazywałam powyżej, więc sama niedługo z niego skorzystam:)



    Jak wygląda Wasz poranek?:) Dużo czasu poświęcacie swojej cerze przed wyjściem?

    17 komentarzy:

    1. Ja mam cerę mieszaną, ale ten tonik jeśli to taki hit, sama bym się skusiła, bo czasm co wylezie ;)

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Mi bardzo podpasował, nawet już nie pamiętam które to już opakowanie:)

        Usuń
    2. Mam z tej serii Trądzik od Bielendy krem na noc i też jestem z niego zadowolona ;)

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Na noc jeszcze nie miałam, muszę koniecznie spróbować:)

        Usuń
    3. Tez bardzo lubiłam ten tonik od Bielendy, ale na początku powodował u mnie swędzenie i wysyp :< To pewnie przez kwas mlekowy...Od zawsze mam jakieś "ale" do mleka :< Kurde, mówisz, że taki dobry ten krem żel ? Tyle tylko, że nie jestem przekonana czy potrzebuję matu... muszę koniecznie przejrzeć jego skład. Koniecznie!

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Aqua (Water), Niacinamide, Persea Gratissima (Avocado) Oil, Stearyl Alcohol, Lactobionic Acid, Glycerin, Isononyl Isononanoate, Ethylhexyl Cocoate, Aluminum Starch Octenylsuccinate, Mandellic Acid, Zinc PCA, Allantoin, Viola Tricolor (Violet) Extract, Potassium Cetyl Phosphate, Sodium Stearoyl Glutamate, Glyceryl Stearate, Tocopherol, Beta-Sitosterol, Squalene, Ascorbyl Palminate, Propylene Glycol, Ammonium Acryloyldimethyltaurate/VP Copolymer, Cyclopentasiloxane, Ethylhexylglicerin, Disodium EDTA, Phenoxyethanol, Benzoic Acid, Dehydroacetic Acid, Polyaminopropyl, Biguanide, DMDM Hydantoin, Parfum.

        Usuń
    4. Mydło aleppo działa cuda przy cerze trądzikowej ;) Polecam Ci maseczkę cynkową z BingoSPA, którą czasami nakładam na noc - rewelacyjnie koi i przyspiesza regenerację a przy tym nie wysusza skóry ;)

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. U mnie również świetnie sprawdza się cynkowa maseczka z Bingo! :)

        Usuń
      2. Ooo to coś dla mnie. Past cynkowych i Sudocremów używam czasami punktowo, ale właśnie zbyt wysuszają. Kurcze, szkoda, że dopiero przeczytałam, bo właśnie byłam w Auchan, a tam jest zawsze sporo Bingo:(

        Usuń
    5. ale fajne mydełko Ci się trafiło :) ja swoją obecną pielęgnacje, nawet nie tyle co poranną a codzienną opieram an produktach Lusha, które zaraz się skończą i zostaje pytanie jak zyć? a tak całkiem serio robiłam właśnie czyścik na modłe Lushowego i mam nadzieję, że będzie równie dobry :)

      OdpowiedzUsuń
    6. Sporo tego, mydła allepo bardzo lubię

      OdpowiedzUsuń
    7. O pierwszy raz widze ten żel anatomicals: )

      OdpowiedzUsuń
    8. Ciagle zastanawiam sie nad mydelkiem allepo ale nie wiem jakie wybrac :/

      OdpowiedzUsuń
    9. U mnie wszystko odbywa się szybciutko i ogranicza się raczej tylko do przemycia twarzy żelem :)

      OdpowiedzUsuń
    10. już jest akcja :) zapraszam
      http://takingcareofhair.blogspot.com/2014/08/pierwsza-akcja-zapuszczam-wosy-z-hair.html

      OdpowiedzUsuń