14:39:00

PODSUMOWANIE WRZEŚNIA - ULUBIEŃCY I BUBLE KOSMETYCZNE, ŚWIETNY KANAŁ YOUTUBE I MEGA PRZYDATNA STRONKA

Ok, umówmy się, że nikt nie zauważył, że minęło już sryliard dni października i po prostu przejdźmy do podsumowania września:D


KOSMETYKI

Zacznijmy od najsympatyczniejszych umilaczy ubiegłego miesiąca. To te kosmetyki sprawiały, że żyło mi się łatwiej:P


1. Kobo Make Up Fixer Spray
Latem używałam go sporadycznie, a makijaż ograniczałam do minimum, więc nie wiedziałam czy faktycznie jest dobry czy może małą ilość fluidu łatwiej jest zakonserwować. We wrześniu spędzałam pół dnia w pracy i cera musiała wyglądać idealnie przez bite 10 godzin, więc fixera używałam codziennie rano. Makijaż nie ważył się i nie wymagał pudrowania co godzinę, nawet jak się zgrzałam. Świetny produkt, który nie wywołal u mnie wysuszenia skóry ani wysypu.

2. Marion Olejki orientalne, migdały i dzika róża
Nie sądziłam, że dwa razy z rzędu da się tylko umyć włosy szamponem, zabezpieczyć długość serum i już przejść do suszenia. Zero maski i odżywki, a włosy nie poplątały się! Czasami nie mogę takiego efektu uzyskać po godzinie trzymania odżywki! Kocham silikonowe sera! :) A te jest dodatkowo bardzo wydajne i niedrogie.

3. Biochemia Urody, olej tamanu.
Polecam każdemu kto ma problemy trądzikowe. Niezwykle kojący, szybko się wchłania i przede wszystkim robi co trzeba. Powoduje, że niedoskonałości prędzej znikną z naszej buzi. Pachnie wątpliwie - jak przyprawa do zupy - ale takie działanie usprawiedliwia wszystko!

4. Full Mellow, Body Lotion
Zabójczy zapach egzotycznych owoców, genialny skład i cudnie nawilżona/natłuszczona skóra. Na lato to za tłusta konsystencja, ale we wrześniu się od niego uzależniłam. Niedługo pojawi się odrębna recenzja!

5. Bielenda Pharm Trądzik, antybakteryjny tonik
Must have od co najmniej pół roku. Całkowicie się od niego uzależniłam! Pokazuję go już enty raz, ale do twarzy nie znalazłam jeszcze nic lepszego i rzadko mi się zdarza, że lubię coś bardziej niż ten tonik.

6. Lovely, Curling Pump Up mascara
Rewelka! Nie udało mi się jej dostać w promocji, ale 9 złotych to nie majątek i ani troszkę mi nie szkoda, że 'przepłaciłam'. Szczoteczka jest idealna, a tusz ani trochę się nie osypuje od 3 miesięcy. Żywotność więc oceniam na bardzo dobrą. Zobaczymy ile jeszcze wytrzyma:)

7. Algo, algi morskie (Biedronka)
Kurczę, kolejny ultra-tani produkt, który mnie w tym miesiącu zachwycił. Wydałam na te algi 3,99zł i jestem oczarowana. Działanie niemal identyczne do profesjonalnych alg których używam w salonie. Oczywiście trudno je zestawić z ampułką czy serum, bo nie jest to maska  peel-off, ale mieszam ją w proporcji 1:1 z glinką brązową i uzyskuję idealną konsystencję.


Niestety, pojawiły się też buble.



1. Alterra, kremowy żel pod prysznic Eko-pomarańcza i eko-wanilia
Pachnie sympatycznie, jest bardzo kremowy i łagodny, no i oczywiście o przyjemnym składzie za niewielką cenę. Jednak mam wrażenie, że... po prost nie myje. Po prysznicu wciąż czułam zapach mojego dezodorantu...

2. Alverde, balsam do ust wanilia i mandarynka
Pierwsze co mi się w nim nie spodobało, to dziwna, grudkowa konsystencja. Pięć razy sprawdzałam datę ważności, bo byłam pewna, że jest zepsuty! Przy użyciu mamy mimowolny peeling gratis - czasem tych grudek jest mniej czasem więcej. O ile właściwości pielęgnacyjne i zapach oceniam na plus, to niestety opakowanie jest po prostu badziewne. Przyciskając sztyft do ust wkręca się z powrotem :P Oprócz wkład majta się na wszystkie strony brudząc opakowanie.

3. Argan Professional, odżywka do włosów suchych
Brzydko pachnie i totalnie nie działa. Co gorsza, ma aż 400 ml! Stosuję ją z olejami w proporcji 1:1, bo w innym przypadku nie ma z niej żadnego pożytku. A tak przynajmniej 'zużywam' zamiast wyrzucić.

4. Biosilk, thermal shield
Spray do stylizacji na gorąco. Nie sprawdza się ani na mokro ani na sucho. Bardzo skleja włosy i mam ogromne problemy z ich rozczesaniem po użyciu tego malucha.


INTERNET

Chyba wszystkie mamy jakąś ulubioną youtubową beauty guru. Makijaże w ich wykonaniu olśniewają, ale ze zrozumieniem kroków może być trudniej, bo większość z nich mówi po angielsku.
Jeśli masz problem z tym językiem możesz oczywiście wybrać nasze rodzime vlogerki, albo... Nataliebeautyyy. Filmy po angielsku, ale jako że to #polishgirl możesz ją spytać o wszystko po naszemu :P
Poniżej jej ostatni film o konturowaniu:



No i mój ponadczasowy ulubieniec. Stronka COSDNA.COM <3



Używam szczególnie do długich i trudnych składów. Bardzo rzadko zdarza mi się, że nie zna jakiegoś składnika kosmetyku. Wystarczy skopiować treść (składu ofc:P) i wkleić w okno. Poniżej pojawi się tabela z dokładną rozpiską najważniejszych dla konsumenta aspektów - czy zawiera substancje drażniące, ile faktycznie składników aktywnych jest w naszym kremie, a które z tajemniczych szlaczków to konserwanty, emolienty itp. Oczywiście kluczową zaletą tego adresu jest to, że tłumaczy nam wszystko na raz, nie musimy ślęczeć pół godziny wyszukując każdy składnik oddzielnie!


Uff, u Was też taki upał? Aż mi się nie chce iść na zajęcia. Najchętniej poczytałabym książkę na balkonie, ale... uczelnia wzywa:(

17 komentarzy:

  1. Profesjonalne algi z Bielendy. Maska peel of - brrrr doskonałe ! Co do Twoich ulubieńców, faktycznie, bardzo lubiłam ten tonik Bielendy, algi z Biedy także. Mam ochotę na ten żel pod prysznic o którym piszesz. Co do stronki o składy, czasem również z niej korzystam ;D

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie znam żadnego kosmetyku z Twoich ulubieńców ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. ale super strona z analiza składników! :)
    zapisuje!

    OdpowiedzUsuń
  4. A dlaczego tak lubisz tonik z Bielendy? :) Robiłaś może recenzję? Bo czuję się zachęcona i bardzo go ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurcze, właśnie jakoś nigdy jej nie napisałam. Bardzo podobne działanie ma tonik z Pharmaceris http://bognyprogram.blogspot.com/2014/01/recenzja-oczyszczajacy-pyn.html , ale już go nie kupuję, bo jest blisko dwukrotnie droższy.
      Postaram się jeszcze w tym tygodniu dodać wpis o Bielendzie:)

      Usuń
  5. Muszę sie w końcu skusić na olejek tamanu i ten tonik z Bielendy na trądzik ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Odpowiedzi
    1. Jest świetna! Żałuję, że już wcześniej nie dałam się skusić tym pozytywnym recenzjom.

      Usuń
  7. Kupię sobie te algi, kiedy tylko je spotkam. Za taka kasę mogę zrobić eksperyment;).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W moich biedronkach już ich nie sprzedają </3

      Usuń
  8. Uwielbiam tę stronę, nie wyobrażam sobie analizy składów bez niej :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ta ostatnia strona do rozszyfrowywania składów już trafiła do zakładek!
    Dzięki :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Od tych alg z biedronki mnue zemdlilo. Normalnie nie moglam ich uzyc. Zmylam po 2minutach. Dla mnie to kayorga byla.
    Buzka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, zauważyłam, że niektórych bardzo drażni 'zapach' alg morskich:P Ja dodaję je do pachnącej maseczki Yves Rocher i kamufluje mi to ten rybi smrodek.

      Usuń