16:30:00

RECENZJA SENSILIS RITUAL CARE MUS ŁAGODNIE OCZYSZCZAJĄCY

Sensilis... Pierwszo słyszę.
Takie było moje pierwsze wrażenie, kiedy wpadł mi w łapki ten mus. Z zaciekawieniem prześledziłam napisy na opakowaniu. Mejd in Hiszpania, skład definitywnie niezadowalający eko-gustów, piękny design opakowania. Szczerze mówiąc do tej pory biję się z myślami i nie wiem co sądzić o tym czyściku. Recenzja więc pozwoli mi troszkę usystematyzować wszystkie plusy i minusy. (Choć przyznam, że mam dziś typowego, jesiennego lenia i najchętniej dziarzyłabym w Simsy przez cały wieczór:P)

Mus ma właściwie konsystencję żelu, ale bardzo nietypową, delikatną i gęstą. Nakładam go zgodnie z zaleceniem na mokrą twarz i dzieje się dokładnie to, co producent zapowiada na opakowaniu: mus traci swoją spoistość i zmienia się w dziwną piankę, która dokładnie przylega do skóry, nie skapuje, trzyma się buzi niczym maseczka.
Komfort użytkowania tego produktu jest naprawdę ogromny! I ten zapach... Trudno mi go opisać - pachnie mi salonem kosmetycznym:P



Efekt po jest już nieco mniej zadowalający. Jak na 'łagodnie oczyszczający' produkt jest bardzo mocny. Buzia jest dokładnie oczyszczona, ale i ściągnięta. Ma być to produkt do cery normalnej i wrażliwej, więc jeżeli moja mieszana dochodzi do siebie po pół godziny, to nie wiem czy wrażliwcom by odpowiadał takie doznanie. Mnie to nie odstrasza, ale wiem, że nie wszyscy są zadowoleni, gdy skóra twarzy jest bardzo napięta.

Jak wpłynął na moją zanieczyszczoną, dosyć wrażliwą cerę? Na początku wydawało mi się, że spowodował wysyp w okolicy brody, jednak po dwóch tygodniach wróciłam do jego stosowania i już nic złego mnie nie spotkało. Skórę oczyszcza bardzo dobrze i nawet dosyć agresywny skład nie wpłynął źle na późniejsze efekty.

Skład: Aqua, SLS, Sodium Cocoamphoacetate, Glycerin, Betaine, Disodium PEG-5 Laurylcitrate Sulfosuccinate, Acrylates Colpolymer, Coco Glucoside, Capryl Glycol, Gliceryl Oleate, Glycol Distearate, Panthenol, PEG-120 Methyl Glucose Dioleate, Polyquaternium-7, Ethylhexylglycerin, Sodium Benzoate, Cocamidopropyl Betaine, Laureth-4, Sodium Hydroxide, Propylene Glycol, Disodium EDTA, Gliceryl Sterate, Bambusa vulgaris Leaf/Steam Extract, Citric Acid, Lactic Acid, Mimosa tenuiflora Bark Extract, Moringa pterygosperma Seed Extract, Phenoxyethanol, Benzoic Acid, Potassium Sorbate, Parfum (Fragrance), CI 16035 (Red 40).

Sensilis można kupić w wielu aptekach internetowych oraz stacjonarnie w tych wymienionych na stronie producenta: KLIK

Mus kosztuje około 50 zł.

Uważacie, że za taki skład warto zapłacić taką kwotę?

8 komentarzy:

  1. Eko - gust.. spodobało mi się to określenie ;D No cóż, jak za 50 złotych to na pewno skład nie powala, ale ogólnie nie jest najgorzej, a w zasadzie czasem bywa tak, że pozornie nienaturalny produkt także mi sprzyja, ale po prostu trzeba było jakoś usystematyzować i unikać wszystkiego, co potencjalnie szkodliwe...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, różnie z tym bywa. Ja specjalnie nie radykalizuję, ale za duże pieniądze oczekuję po prostu dobrego kopa dla mojej cery. Tutaj troszkę tego brakuje.

      Usuń
  2. Słyszałam o tej firmie wiele dobrego - mam nadzieję, że można gdzieś dostać próbki.

    OdpowiedzUsuń
  3. U mnie też spowodował wyskakiwanie krostek na brodzie, jednak po odstawieniu i powrocie dalej było tak samo..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wasze recenzje zdecydowanie mnie zniechęciły.
      Nie chcę ryzykować :D

      Usuń
    2. Kurcze, czyli coś w tym jest... Używam go wciąż od czasu do czasu, ale tylko w przerywnikach z Aleppo:P

      Usuń
  4. No skład nie powala to fakt ;-)

    OdpowiedzUsuń