18:22:00

ZIMA SZKODZI WŁOSOM? PRAWDZIWA ZMORA CZEKA NA CIEBIE W DOMU!

Zimo, ach zimo, znienawidzona poro roku włosomaniaczek. Ja również szczerze nieznoszę ciemnych, zimnych miesięcy i odczuwam negatywny wpływ ... no właśnie właściwie czego?

alchemyst

Otóż Trzech Jeźdźców Apokalipsy czyha na włosy... w domowym zaciszu. Mikroklimat to klimat charakterystyczny dla małej części środowiska, w naszych rozważaniach - pomieszczeń. Nie myśl więc, że jesteś bezpieczna w pracy, na uczelni czy hipermarkecie, ooo nie:D Przedstawiam trzech jeźdźców:
  • wilgotność (do zbadania higrometrem)
  • jonizacja ( niemożliwa do zbadania w domowych warunkach)
  • temperatura (do zbadania... termometrem, ha! nie spodziewaliście się!)

Idealna wilgotność powinna się utrzymywać na poziomie 40-60%. Wtedy skóra i włosy funkcjonują prawidłowo, nie są zbyt przeciążone, ani też nie oddają wody. W sezonie grzewczym wilgotność spada do 10%! To czynnik, którego warto pozbyć się jak najszybciej.


1. Mokre ręczniki - na drzwiach, kaloryferze jak i w innych strategicznych miejscach. Nie są zbyt estetyczne, ale to najprostszy i łatwo dostępny środek, który będzie uwalniał wilgoć w pomieszczeniach.
2. Akwarium - szczęśliwcy, którzy posiadają w domu rybki mają świetnie nawilżone pomieszczenia. Może warto adoptować małego Nemo i pomóc swoim włosom?:)
3. Pojemniki na kaloryfer - tanie, bardzo skuteczne, dostępne w setkach modnych wzorów. Nie oszpecą wnętrza jak porozwieszane ręczniki, a uwolnią odpowiednią ilość wody.
4. Nawilżacz powietrza - porządny sprzęt można kupić już za 100 złotych. Taki sposób daje nam największą kontrolę. 




Jonizacja powietrza to również bardzo ważny czynnik. Jony dodatnie są przez organizm ludzki odbierane negatywnie. Czujemy osłabienie, senność, nerwowość, suchość w ustach, nosie, krtani. 




1. Urządzenia elektryczne - wszystko co jest zasilane energią elektryczną. Pomijając już szkodliwe działanie polaelektromagnetycznego, wszystko to wytwarza jony dodatnie...
2. Tworzywa sztuczne - otaczają nas tony plastiku. Policz przedmioty wykonane z tego tworzywa, które znajdują się na Twoim biurku. U mnie 8!
3. Dym papierosowy - jeśli palisz w domu to... po prostu przestań :(

Jony ujemne poprawiają samopoczucie, koncentrację, gojenie się ran. Wywierają korzystny wpływ na nasze ciało jak i jego przydatki... na przykład włosy:) To działanie regeneracyjne i antyseptyczne jest dla nas takie ważne.


1. Powietrze podczas burzy
2. Promienie słoneczne
3. Fale morskie
4. Rośliny tj. sosna, jałowiec, brzoza, lipa, jarzębina, paproć, geranium, pelargonia. Żeby w pełni wykorzystać ich działanie na 3m2 podłogi musi się znajdować jeden wybrany krzaczek. Impossibru!

W 1 cm3 powietrza w którym przebywamy powinno znajdować się 1000 sztuk jonów dodatnich i ujemnych.


Temperatura to najłatwiejszy do wyregulowania czynnik. Łatwo jest go zmierzyć i kontrolować. Włosy najlepiej czują się w temperaturze 18-22 stopni Celsjusza. Wystarczy wywietrzyć pomieszczenie, przykręcić termostat i cieszyć się ładniejszą czupryną!:)


Co Wy na to zmarzluchy?:)

18 komentarzy:

  1. 18-22 stopnie? Brrrrrr! Ja mam 26 i jest mi tak "w sam raz". ;) Wilgotność 20%, ale to wina remontu i wszechobecnego pyłu i kurzu. Cóż, jeszcze tylko 2 tygodnie. :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Ooj 18-22 to zdecydowanie za zimno, co prawda można siedzieć w grubym swetrze, ale te wolę zostawić na prawdziwe mrozy ;D

    OdpowiedzUsuń
  3. Och. Już dawno nie czytałam tak ciekawego "włosowego" artykułu. Po przeczytaniu zaczęłam poważniej zastanawiać się nad wymienionymi czynnikami.
    Temperatura: U mnie zawsze ciepło (ok. 24 stopni). Nagminnie podkręcam kaloryfer.
    Wilgotność: Niestety nie mam higrometru, ale mokry ręczniczek na kaloryferze nie zaszkodzi. :D
    Jonizacja: Ten czynnik najbardziej mnie zaskoczył! Chyba muszę sobie wstawić jakiegoś kwiatka do pokoju...

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się bardzo, że parę osób zdołałam zainteresować:)

      Usuń
  4. to ja już wszystko wiem, mam w domu kwiatki, ale musze kupić paprotkę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kocham zapach powietrza jak pada. Makabra moge siedziec w oknie i tak sie zaciagac. Kwiatki no niestety u mnie zaden jeszcze nie przezyl bo bambus sie raczej nie liczy. Choc geranium bardzo dlugo zyla. U mnie w domu 21stopni i jest fajnie. A wietrzenie lubie ale chlop wrzeszczy ze mu po tym zimno wiec zadko to robie.
    Buziaki Ewa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, u mnie zupeeełnie na odwrót! Ja wtulona w kocyk w 5 parach skarpet walczę o skrócenie czasu wietrzenia pokoi z moim chłopakiem. Chyba mu zaproponuję spanie na klatce schodowej skoro tak lubi zimno:P
      A powietrze po deszczu jest magiczne:)

      Usuń
    2. No to zmarzluch z Ciebie i niskie cisnienie zapewne masz. A zapach no magia.
      Buzka

      Usuń
  6. chyba przygarnę tego Nemo... od dawna chciałam, a teraz znam dodatkowe plusy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja marze o takim wypasionym z kolorową rafą i egzotycznymi rybkami:)

      Usuń
  7. Chyba zaczne wieszac mokre reczniki na kaloryfersch jak to robilam kiedys...

    OdpowiedzUsuń
  8. Super post! Ja wprawdzie nie mam rybek, ale mam żółwia wodnego = akwarium pełne wody :)))

    OdpowiedzUsuń
  9. mokre ręczniki na kaloryferze skutecznie utrudniają mu ogrzewanie pomieszczenia. warto o tym wiedzieć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet się nad tym kiedyś zastanawiałam, ale mój ręcznik wysycha w jakieś pół godziny, więc nie wiem czy to faktycznie jest duży problem:P

      Usuń
  10. Ehh... moje włosy uwielbiają susz :D może dla tego, że same od lat są jednym wielkim suszem :D nominowałam Cię do Liebster Blog Award :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem prawie pewna, że już kiedyś mnie nominowałaś:P

      Usuń
  11. Pisałam właśnie kiedyś podobny post, na temat tego co mieć w domu żeby oddychać czystym powietrzem. Polecałam tam różne roślinki, nawilżacze itd. Co do tych pojemników na kaloryfer: trzeba być ostrożnym, ludzie leją tam wodę i... potem tylko dolewają, a w środku zaczynają rosnąć grzybki i pleśnie. Takie pojemniki koniecznie trzeba umyć i do czasu do czasu wysuszyć, żeby potem właśnie tych grzybków nie wdychać. ;)

    OdpowiedzUsuń