13:54:00

PODSUMOWANIE AKCJI 100 DNI PIELEGNACJI CIALA

To już koniec. 100 dni minęło jak z bicza strzelił:) Akcja dobiegła końca, a jak poszło uczestniczkom?


Przypominam kto się zgłosił i czekam na Wasze podsumowania dziewczyny. Chciałabym dostać tylko wypelniony kalendarzyk akcji + parę słów o tym jak oceniacie swoje wyniki:) Wstawcie je w komentarzu pod notką lub na mojego maila: bognyprogram@wp.pl.

Proszę, żeby pojawiły się do 16 stycznia:) Z racji tego, że wyzwanie było cholernie trudne postanowiłam zrobić prezent dwóm osobom - tej, która najlepiej sobie poradziła oraz jednej losowo wybranej. Z wynikami zrobię osobnego posta, pojawi się on 17 stycznia.
 A jak poszło samej organizatorce? Ojjjj słabiutko. Wrzucam więc mój kalendarzy ku pokrzepieniu serc wszystkim, którzy zaliczyli fejla.


Zadanie zaliczone: 51%. Trochę porażka:D
Co robiłam: po prostu denkowałam kolejne smarowidła i peelingi. Nie stosowałam żadnych specjalnych zabiegów:P
Czy wyrobiłam sobie nawyk: nie, nie, nie nie nie. Niestety, ale jeśli się czegoś nie lubi to jest to niemalże niemozliwe:P
Czy jestem zadowolona: jestem zadowolona, że w ogóle spróbowałam. Teraz już wiem, że cały zapas kosmetyków do ciała muszę porozdawać, bo nigdy nie uda mi się tego zużyć. Tym bardziej, że jestem raczej drobnej budowy i mam niewielką powierzchnię do wsmarowywania mazideł:P


Dzięki za udział dziewczyny!:) Poniżej wrzucam pusty kalendarzyk, może któraś z czytających osób zechce na własną rękę podjąć wyzwanie. Powodzenia:)


16 komentarzy:

  1. Następnym razem będzie lepiej.. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj tam! Przy tak młodej skórze to ujdzie. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, świetna wymówka. Przyjmuję ją z uradowaniem!:D

      Usuń
  3. Poszło Ci o milion razy lepiej niż mi. Wcierałam tylko przeróżne resztki w dupsko, kiedy moja chamska woda szczególnie dawała mi się we znaki. Nawet o peelingach nie pamiętam, o notowaniu nie pamiętałam, a na koniec w ogóle zapomniałam o całej akcji. Na swoje usprawiedliwienie mam to, że bardzo dużo i niekoniecznie dobrze działo się w moim życiu prywatnym. :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja przy każdej aplikacji psioczyłam i nie sprawiła mi żadnej satysfakcji. Bo i dałam ciała i nawet nie było fajnie. Także kto wie czy nie lepiej było sobie olać:D

      Usuń
  4. Ciekawy pomysł z tą akcją! Choć sama nawet bym się nie podjęła... ;-P

    OdpowiedzUsuń
  5. w weekend podeślę swoje podsumowanie! w grudniu trochę odpuściłam, ale usprawiedliwiam się tym, że jestem w trakcie remontu i bardziej zajmowałam się wybieraniem farb i listew przypodłogowych, niż balsamowaniem ciała :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na odwrót, w grudniu paląc się ze wstydu, że tak zawiodłam we własnej akcji zaczęłam się mobilizować:P Trzeba mieć priorytety!

      Usuń
  6. Podsumowanie poszło.
    Jestem z siebie dumna :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już się loguję i czytam. Coś czuję, że dałaś czadu:P

      Usuń
  7. W porównaniu ze mną Tobie poszło bardzo dobrze :) Miałam motywację przez kilka pierwszych dni, a potem tak samo jak Włosowelove najpierw zapomniałam o notowaniu, później o samej akcji. Chociaż w sumie mogę powiedzieć, że mały sukces dzięki Tobie osiągnęłam, bo udaje mi się raz w tygodniu się czymś posmarować!
    Mam nadzieję, że dziewczynom poszło lepiej :):):)

    OdpowiedzUsuń