10:30:00

4 LIFE HACKI NA SESJĘ I EGZAMINY - NIEZBĘDNE PROGRAMY, LINKI I SPOSOBY NA KONCENTRACJĘ

Czerwiec mógłby być taki fajny.... gdyby nie sesja. Gdy widmo kampanii wrześniowej nie pozwala ci się nawet skupić na bieżących sprawach - koniecznie wypróbuj moich małych pomocników!







1. Konwerter

Nowa wiadomość na poczcie. Ze łzami w oczach czytasz tytuł 'Wykłady z biologii'. Obiecujesz już w myślach flaszkę kochanej koleżance z roku za udostępnienie materiałów, ale w załączniku... docx. Tak, nie wszyscy wiedzą, że tak nie wolno:D Truć tyłek czy poradzić sobie samemu?
W bardzo łatwy sposób możesz przerobić pliki z nowszego systemu na starszego typu rozszerzenie. Ba, prezentację Power Point bez problemu możesz przekształcić w plik doc czy pdf dzięki poniższemu konwerterowi:
 Oszczędność czasu gwarantowana :)


2. Szklanka wody

Tutaj już bardziej w tematyce bloga. Chciałam Wam przypomnieć o pewnej przemegaistotnej rzeczy!
Podczas sesji wypijam hektolitry kawy. Nie żebym ją lubiła. Po prostu łudzę się, że dzięki niej dłużej pozakuwam. Mój organizm źle reaguje na takie napoje. Dosłownie po godzinie czuję jak wiele magnezu straciłam. Trzęsą mi się ręce i dostaję skurczy w stopie:P Magnez wchłania się w najlepszym przypadku w 50% i to z naturalnego źródła, nie z suplementów...
Minerałów możesz w prosty sposób dostarczyć organizmowi pijąc wodę. Ja wybieram te z dużą dawką magnezu. Nie łudźmy się oczywiście, że to zrekompensuje szkody wyrządzone przez kawę, ale jest też drugi powód. Kawa to obok alkoholu największy złodziej płynów. Chcąc uniknąć odwodnienia koniecznie wypijaj szklankę wody po kawie. Trafiłyście kiedyś w restauracji na taką metodę? Zauważyłam, że w Polsce staje się coraz popularniejsza!



3. Kiedy już braknie słów...

Praca zaliczeniowa ma mieć minimum 15 stron, a ty już po 5 nie wiesz już co napisać. Możesz dręczyć współlokatora pytaniami 'Jak to inaczej napisać', albo... lać wodę sprawnie dzięki słownikowi synonimów.
-No a te drzewo, no jak mu tam, co Kochanowski pod nim siedział...
Mi też ciągle wylatują z głowy ważne słowa. Pomoc możesz uzyskać dzięki leksykonowi krzyżówkowicza. Wpisujesz opis wyrazu, który wyleciał Ci z głowy i tadaaam! Czeluście umysłu zapełniają się wiedzą, a pan profesor weźmie cię za erudytę.
A tak dodatkowo, żeby zabłysnąć na ustnym lub elegancko spuentować wypracowanie polecam zarzucić łaciną. Najsłynniejsze cytaty na każdą okazję sprawią, że egzaminator może Cię pomylić z kimś całkiem oczytanym... Tylko nie przesadzaj, trzeba znaleźć złoty środek, bo zamiast na inteligenta wydziesz na dziwaka, któremu pomyliły się epoki.


4. Perfekcyjne otoczenie

Stronkę Noisli.com znalazłam kiedyś na blogu Kłosińskiego . Możesz się zrelaksować przy dźwiękach, które najbardziej cię koją. Szum wiatru, fale, a nawet palące się ognisko! Zawsze popełniam ten błąd i włączam swoją ulubioną muzykę do nauki. Oczywiście kończyło się na ciągłym przełączaniu kolejnych albumów, a z moimi skłonnościami do braku koncentracji... trudno mi było wrócić do opracowania materiału z dermatologii.
Noisli to też świetna zabawa, ale kończy się po chwili, gdy wypróbujesz wszystkie opcje i powoli zapominasz, że ćwierkające ptaki to nie odgłosy zza okna.



Jakie Wy macie sposoby na koncentrację?:)

15 komentarzy:

  1. Świetne, szczególnie ten leksykon - nie znałam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Na studia i w LO sluchalam muzyki. Siadałam z ksiazka na łóżku i czytałam. Nie które rzeczy na skojarzenia brałam.
    To byly czasy gdy Internet nie panował nad życiem i swiatem😊
    Buziaki EwaDenys

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, dziś trudno mi sobie nawet wyobrazić ogarnięcie materiału na egzamin bez neta :P

      Usuń
    2. Haha... No ja w bibliotece siedzialam albo z kimś kto miał lepsze notatki. Internet byl tylko nie bylo aż tylu informacji. A żeby ktos miał w domu na stale lacze i nie zablokowany telefon Internetem to naprawde Malo bylo takich ludzi. Byly jeszcze kafejki internetowe ale oblegane przez dzieciaki grajace w jakies strzelanki.
      Ewa Denys

      Usuń
  3. Moim zdaniem świetnie sprawę ułatwia również opdpowiednia orgaizacja czasu na naukę. Pmiętam, jak sama się uczyłąm do egzaminów to dzieliłam sobie materiał na mniejsze części :)

    Pozdrawiam i zapraszam do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja mam z tym problem :/ Zawsze jest coś innego do roboty i siadam na 3 dni przed zaliczeniem...

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Już byłam w tym roku, uprzejmie dziękuję :)

      Usuń
  5. Dodaję do obserwowanych, a post bardzo ciekawy i przydatny:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Odpowiedzi
    1. To ja dziękuję za inspirację (i banki darmowych zdjęć ^^)!

      Usuń