00:11:00

NIEDZIELA DLA WŁOSÓW - MORROCAN OIL VOLUME

 Nie ma to jak niedziela dla włosów dodana we środę^^ Wybaczcie - mam ważny egzamin w sobotę i nie miałam czasu się tym zająć. Ba, właściwie gdyby nie to, że uwielbiam produkty ze zdjęcia poniżej, to znów pominęłabym Niedzielę dla włosów i blog czekałby na posta... ho ho i jeszcze trochę.  Serię Moroccan Oil dostałam na święta Wielkanocne, więc już sporo mogę o nich powiedzieć. Sporo dobrego ^^
Okej - chcecie zobaczyć, co linia Moroccan Oil zdziałała na moich włosach w ostatnią niedzielę? Zapraszam:)


Jak przebiega pielęgnacja i stylizacja?

1. Szampon linii Volume byłby typowo oczyszczającym zdzierakiem, gdyby nie jego cudowna właściwość - horrendalna wydajność. Nakładam go dwukrotnie, za każdym razem porcję wielkości fasolki/orzecha włoskiego (zależy ile poleci:P) lub jako drugie mycie wcześniej zużywając do wstępnego mycia jakiegoś nielubianego szamponu. MO pieni się nie z powodu dużej ilości nałożonej na głowę, ale dzięki wodzie - im jest jej więcej, tym większa ilość piany pojawi się nam na włosach. Jest gęsta i długotrwale się utrzymuje, więc mycie nim to czysta przyjemność. Włosy są skrzypiąco czyste i gotowe na kolejne kroki.
2. Po szamponie na włosach ląduje odżywka. Odsączam je ręcznikiem i roztrzepuję mniej więcej tak, jak noszę je na co dzień - z przedziałkiem na środku. Odkąd moje włosy sięgają ledwo ramienia to dosyć istotne - nie chcę ich przeciążyć i nakładać na całą długość, tylko w miejscach, gdzie jest to konieczne. Odżywkę trzymam na włosach 3-5 minut i zmywam zimną wodą. Daje przemiłe uczucie gładkości i mięsistości. Po tak mocno oczyszczającym szamponie żadna maska czy odżywka, którą posiadam już w swojej włosomaniaczej kolekcji nie daje takiego efektu. Nigdy, przenigdy nie obciążyła mi włosów, a nie ujmuje jej to właściwości pielęgnujących i za to ją uwielbiam <3
3. Kuracja na końcówki ląduje jeszcze na mokre włosy. Silikon i olejek arganowy fajnie chronią włosy przed późniejszym suszeniem i modelowaniem. Jestem z tego produktu bardzo zadowolona, ale to tutaj mam właśnie jedno 'ale'... buteleczka nie ma żadnego dozownika i naprawdę trudno nabrać mi malutką kropelkę na moją długość. To spory minus, bo całość ma tylko 25 ml i boję się, że szybko mi się skończy :( A chciałabym troszkę odhodować włosy i sprawdzić jak sprawi się na bardziej problematycznych i już 'styranych' końcówkach. 
4. No i mój hicior do stylizacji - root boost. Pryskam z odległości ok 20 cm na przedziałek, potem robię kolejny obok, pryskam etc.Wmasowuję dokładnie kosmetyk w nasadę włosów i lecę po suszarkę. Suszę włosy głową w dół i w między czasie rozgrzewam lokówkę. Nie potrafię jeszcze posługiwać się szczotką do modelowania xD

Po podkręcieniu na dużej średnicy powstaje taki ładny zawijasek:


Tu włosy świeżo po stylizacji 

drugi dzień po koczku na noc (sorka za jakość przedniej kamerki :x)
i trzeci dzień wciąż nieco uniesione i nawet znośnie świeże
Po cięciu liczyłam na wydłużenie czasu świeżości włosów, ale okazało się, że to nie wina długości, ale predyspozycje mojej skóry głowy sprawiły, że nawet przy bobie mam problem z przetłuszczaniem. Dzięki serii Volume łatwiejmi się cieszyć długotrwałym efektem uniesionych włosów i brakiem przyklapu. Nie ma nic gorszego niż bob bez objętości.

Kto zna produkty Morrocan Oil? Korzystałyście kiedyś z ich kuracji w salonach fryzjerskich? Bo ja się zaczynam zastanawiać czy nie warto czasem spróbować! Dajcie znać w komentarzach co sądzicie :)

11 komentarzy:

  1. Świetny efekt ! Nie znam tych kosmetyków ale widać że czas najwyższy nadrobić zaległości :-D

    OdpowiedzUsuń
  2. hey dear, your blog is fantastic, wanna follow4follow?
    kisses from Ukraine :-**
    maliovanka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Nigdy nie słyszałam o tych kosmetykach.
    Odżywka jest emolientowa ?
    Obserwuję i zapraszam do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, bardzo emolientowa odżywka. Z proteinowych składników pamiętam chyba... jeden:P

      Usuń
  4. Te produkty są mi kompletnie nieznane.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda, mało popularne w blogosferze, bo to produkty profesjonalne do kupienia tylko w wybranych salonach fryzjerskich. Postanowiłam je tu wrzucić właśnie dlatego, że tak mało o nich informacji w necie:)

      Usuń
  5. Gdzieś mi się rzuciły w oczy te produkty, widzę, że następnym razem, kiedy je zobaczę, warto się będzie skusić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to pytaj o nie fryzjera, będzie wiedział, gdzie można je dostać :)

      Usuń
  6. Fajny zestaw z chęcią bym go przetestowała.

    OdpowiedzUsuń
  7. Moja fryzjerka zawsze uzywa tej seriii jestem zachwycona efektem ( mam cienkie klapniete wlosy do brody). Postanowilam usmiechnac sie do mojego Sw Mikolaja i dostalam z malym wyprzedzeniem.Ten zapach....lekkosc wlosow...oj dlugo by wymieniac. Tanie nie sa ale......

    OdpowiedzUsuń