19:00:00

DO DZIESIĘCIU RAZY DENKO I MINI RECEZNJE


Kolejne dziesięć zużyć. Kilka smutnych pożegnań, parę bubli. Szybko poszło, ale wiele z produktów to jednorazowego użycia saszetki. Zapraszam do poznania opinii na temat zdenkowanych przeze mnie kosmetyków. Jak zwykle z wszystko okraszone krótkimi recenzjami i uporządkowane od najlepszych do najgorszych :)





1. Malwa Face Care, Maseczka do twarzy peeling enzymatyczny, 2zł/14 ml
Już kolejne opakowanie, wciąż cieszy mnie niezmiennie. Najlepszy enzymatyk jaki miałam okazję stosować. Utwierdziła mnie w tym przekonaniu zdrada z peelingiem Bielendy, który również znalazł się w tym denku. Skóra odświeżona, oczyszczona, wsysa kremy, maski i sera w tempie błyskawicznym. Po kilku użyciach zauważyłam, że koloryt cery fajnie się wyrównał. Jeśli macie Auchan w swoim mieście to nie wahajcie się i wrzućcie do koszyka:)
5/5

2. Yves Rocher odżywka odbudowująca do włosów suchych i kręconych 12zł/150ml
Zawiera mój ukochany olejek jojoba - jak mogłyśmy się nie polubić! Włosy pozostawiała niezwykle miękkie, gładkie i pachnące. Tak, połową miłości darzę jej słodki, delikatny zapach:) Żałuję, że objętość to tylko 150 mililitrów, bo nie należała do najwydajniejszych. Za to odejmuję pół punkta, poza tym - odżywka  ideał.
4,5/5

3. Pharmaceris T, oczyszczający płyn bakteriostatyczny 28zł/190ml
Ile butelek już za mną? Trudno mi powiedzieć. Od ubiegłej zimy byliśmy nierozłączni. Żadne kosmetyk nie oczyścił tak mojej trądzikowej cery. A wystarczyło 2% kwasu migdałowego:) Trochę szarpie po kieszeni jak na tonik, którego muszę używać dwa razy dziennie. Znalazłam tańszy odpowiednik (KLIK) - póki co spisuje się tak samo dobrze, lecz dostępność jest duużo gorsza od Pharmaceris. Za cenę jestem zmuszona odjąć mu pół punkta, ale pewnie jeszcze kiedyś się spotkamy... na jakiejś promocji:)
4,5/5



4. Bielenda, Vanity, Krem do depilacji ekspersowy Awokado, 6zł/100ml
Nowość! Promocja! Te słowa zawsze mnie kuszą, a że potrzebowałam na szybko czegoś do depilacji - skusiłam się na wersję awokado. Kremy do depilacji z reguły zabijają zapachem - od lat nie miałam z nimi do czynienia głównie przez ten aspekt. Tutaj miła niespodzianka, bo krem pachnie subtelnie awokado, a dopiero pod koniec czuć lekko typowy zapaszek. Depilacja prosta, przyjemna, bez podrażnień. Włosy odrosły w standardowym tempie. Dziwi mnie dopisek 'skóra sucha i odwodniona'? Cóż, być może jest delikatniejszy od swoich braci. Jeśli ktoś boi się wosku i depilatora - polecam:) Ja raczej nieprędko powrócę do tego kremu, ale na pewno znów wybiorę Bielendę.
4/5

5. The Body Shop, Papaya body butter 65zł/200ml
Dostałam je w prezencie ubiegłego lata. Uwielbiam takie egzotyczne zapachy w gorące dni. Zimą rozstaliśmy się, a teraz dokończyłam resztkę, bo znów mam ochotę odstawić kokosy i wanilie na rzecz takich orzeźwiających kompozycji. Zapach jest niesamowity, konsystencja lekka, ale i bogata. Bardzo lubiłam te masło, jednak niczym się nie różni w działaniu od naszych polskich specyfików, więc z racji ceny i dostępności jedynie przez internet na pewno już się nie spotkamy.
3,5/5

6. Dermedic, płyn micelarny H2O, Hydrain 3 Hialuro, 20zł/200ml
Stosowałam go regularnie jakiś czas temu, potem zawieruszył mi się u babci i zapomniałam go zabrać ze sobą do domu. Odnalazłam go jakiś czas temu i z przyjemnością zużyłam. Cena według niektórych jest wysoka jak na micel, ale w porównaniu z tanią Ziają czy Ingrid, którymi mam akutalnie okazję wypalać sobie oczy, jest bezkonkurencyjny. Zmywa makijaż oczu nieco gorzej niż biedronkowy BeBeauty, w necie można go dostać sporo taniej niż w SuperPharm. Jest też dostępna wersja 100ml, którą na pewno kupię, by z nią podróżować:)
4/5


7. Delia zmywacz do paznokci, Coral luksusowy bezacetonowy nabłyszczający, 5zł/100ml
Jeśli ktoś już raz spróbował zielonej Isany, ten wie, że niełatwo ją zastąpić. Ten maluch cenowo wypada przy niej słabo, zmywa ot tak zwyczajnie. Nie nabłyszcza, jakiegoś uczucia luksusu też nie uraczyłam. Średniak, po który na pewno nie sięgnę ponownie.
3/5

8. Bielenda Enzymatyczny peeling dotleniający efekt aqua-oxybrazji, 2,50zł/10ml
Mniejsza objętość, większa cena, dużo pierdół napisanych na opakowaniu, a działanie bardzo słabiutkie - w porównaniu z powyżej ocenianą Malwą. Tak, enzymatyki są dla delikatnych cer, ale coś jednak powinny złuszczać? Musiałam wydłużyć czas trzymania trzykrotnie(!!!), by zauważyć różnicę. Koło oxybrazji to to nawet nie stało, co zresztą chyba każdy konsument dobrze wie - nie wiem po co ludzi wpieniać takimi idiotyzmami. A ten zielony listeczek w lewym dolnym rogu. Widzicie? Głosi, że produkt zawiera składniki pochodzenia naturalnego. Łaaał, ciekawe. Peeling enzymatyczny z enzymami pochodzenia nienaturalnego. Już nie mówiąc, że coz tego, że zawiera, skoro reszta nie jest naturalna? Bardzo mi przeszkadza taki upierdliwy marketing i na pewno już bielendowych saszetek nie kupię. Żadnych, bo to już kolejna, która ma nędzne działanie.
2,5/5



9. Yves Rocher, kostka do kąpieli Framboise Raspberry, 4zł/15g
Zerowy zapach. ZEROWY. Rozpuszcza się i znika. Woda jest ciut zabarwiona i tyle. Jej siostrę o zapachu brzoskwini opisywałam w poprzednim denku i oceniłam wyżej, bo zapach był wyczuwalny przynajmniej podczas kąpieli. Truskawka jest beznadziejna i nie ma żadnych właściwości pielęgnujących.
1/5

10. Marion 7 efektów, kuracja z olejkiem arganowym, 7zł/15ml
Nakaładam dwie, trzy pompki, przeczesuję, włosy błyszczą. Mijają trzy godziny i produkt zaczyna gdzieś znikać. Kuracji się nie spodziewałam - nie za takie pieniądze, ale przynajmniej jakiś wizualny efekt utrzymujący się około doby? To chyba nie jest trudne przy takiej silikonowym serum? Nie kupię ponownie, ba, waham się czy warto wypróbowywać marionowe Olejki Orientalne? 
1,5/5

To już wszystko:) Znacie może jakieś zamienniki bubli z ostatnich 2 zdjęć? Chętnie wymienię je na lepszy model, skoro już się skończyły! :)

26 komentarzy:

  1. A ja tą Kurację z Olejkiem Arganowym lubię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurcze wszyscy ją lubią! Niewiele osób podziela moje zdanie:D

      Usuń
  2. U mnie sie ten peeling Bielendy nawet sprawdził ale opis faktycznie przesadzony

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie za cienki bolek:P A opis dosłownie z kosmosu...

      Usuń
  3. Mam podobne zdanie co do maseł z The Body Shop - wszystko jest okej ale nie zachwyca do tego stopnia żebym mogła go kupować za taką cenę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie. A nie mając stacjonarnie BS nie mam co liczyć na wyłowienie jakiejś promocji.

      Usuń
  4. Gratuluję zużyć :) Musze wypróbować tą odzywkę Yves Rocher :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam:) Generalnie YR ma fajną kolekcję włosowcyh produktów.

      Usuń
  5. Pharmaceris mnie bardzo zaciekawił, chętnie go wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Co do TBS mam bardzo podobne zdanie, nie robi za wiele i chętnie wypróbuje żel z Pharmaceris T:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To raczej tonik:P Żelu nie posiadają w ofercie, tylko piankę:)

      Usuń
  7. Mam w swoich zapasach ten micel z Dermedica - zobaczymy jak się u mnie sprawdzi :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam na liście tę odżywkę YR, miałam też kiedyś ten olejek Marion... Szkoda pieniędzy na takie wynalazki. Ja stosuję teraz olej kokosowy naturalny i wszystko gra.

    OdpowiedzUsuń
  9. z twoich zużyć miałam tylko odżywkę z YR i była dobra:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie miałam żadnego z Twoich bubli - na moje szczęście ;) A z powyższej gromadki, już parę lat temu, miałam krem do depilacji z Bielendy. I nie wspominam go za miło, niestety. Jak dla mnie zbyt kiepsko radził sobie z usuwaniem włosków.

    OdpowiedzUsuń
  11. Szkoda, że ta kuracja Marion to aż taka lipa ;) Będę wiedziała że trzeba ją omijać....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie się spisywała świetnie, ale ja to dziwna jestem, na przykład chwalonego przez wszystkich jedwabiu GP nie cierpię.

      Usuń
  12. Nie używam kremów do depilacji, jakoś średnio je widzę na swojej durnowato-wrażliwej skórze. ;) Z Mariona byłam bardzo, ale to bardzo zadowolona, teraz mam biovaxa a+e i ten to dopiero znika i nic nie robi, Marion przynajmniej porządnie dociążał moje włosy. Olejki orientalne sa podobno bardzo ciężkie, ale składy mają średnie. Gdybym teraz kupowała serum, wzięłabym jakiegoś glisskura.

    OdpowiedzUsuń
  13. Moja mama uwielbia tego micela od Dermedic :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Dermedic płyn micelarny H2O - chyba muszę go przetestować :)

    OdpowiedzUsuń
  15. odżywka z YR jest genialna! moje włosy również uwielbiają olejek jojoba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę wypróbować inne odżywki YR, ciekawe czy dorównają tej :)

      Usuń
  16. jedyneczka u mnie też się dobrze sprawdziła :)

    ________________________________________________________________
    Przy okazji - jeśli masz ochotę weź udział w moim wiosennym rozdaniu.
    Myślę, że zgłoszeń będzie mało ze względu na to, że trzeba ułożyć wierszyk, więc szanse są duże :D
    http://turqusowa.blogspot.com/2014/05/rozdanie.html zostawiam link, jeśli się zainteresujesz :)

    Buziaki! :*

    OdpowiedzUsuń
  17. Kusisz mnie tym peelingiem enzymatycznym Malwy! Już dawno miałam go wypróbować, ale jakoś do tej pory nie trafił do mojego koszyka. A co do Marionu i tego olejku arganowego to u mnie działanie jest identyczne, z tym że to mój drugi faworyt w zabezpieczaniu końcówek i akurat lubię w nim to, ze ciężko z nim obciążyć włosy, a zabezpiecza dobrze.

    OdpowiedzUsuń
  18. Dostałam ostatnio od koleżanki peeling enzymatyczny z Bielendy, fajny ale trochę rzadki. Muszę się za tym z Malwy rozejrzeć

    OdpowiedzUsuń