06:00:00

Po czym poznać dobrego fryzjera?

Na insta kolejny piękny bob, kolejne cudowne sombre, a Ty zaczynasz dusić się w stylu, którego nie zmieniałaś od lat. Hej, też się bałam, kiedy pozbyłam się 40 centymetrów mojej włosowej historii, ale uwierz - wcale nie tak trudno znaleźć zaufanego fryzjera, który sprawi, że będziesz się czuła modnie, pięknie i szczęśliwie;) Jest kilka rzeczy na które powinnaś zwrócić uwagę, jeśli szukasz dobrego specjalisty...

Nie myje ci włosów

Nie, że w ogóle. Po prostu najpierw zaprasza na fotel i konsultuje się z Tobą. Ogląda włosy, pyta o Twoje potrzeby, co lubisz, a nawet... jakie kolczyki najczęściej nosisz:) Nie z ciekawości, ale chce dobrze określić Twój typ urody. Zmiana koloru włosów często zmienia też ten typ, więc to niezwykle ważne, byście się dobrze dogadali. I dopiero potem - na myjnię! Bo o strzyżeniu bez mycia chyba już nie ma mowy w salonach (mam nadzieję!).
Fajnie by było jakby się przedstawił, przywitał, zaproponował coś do picia. Chociaż pewnie zauważyłyście, że w niektórych sieciowych salonach panuje specyficzna polityka i np. nie możesz poznać imienia swoje fryzjerki. Chyba dlatego unikam takich miejsc, tracą na miłej atmosferze.



Nie zgadza się zrobić ci fryzury

Na grupie włosowej na fb (ach te grupy... ponarzekałyśmy sobie ostatnio w TYM poście:P) przeczytałam jak pewnej dziewczynie schrzaniono włosy. Poprosiła o specyficzne zafarbowanie końcówek, pani tak też zrobiła, ale... dodała sporo refleksów i całość wyglądała hm... dziwnie. Pani fryzjerka ewidentnie poszła na kompromis pomiędzy wydumaną opcją klientki, a prawidłowa techniką fryzjerską. Chciała zadowolić dziewczynę, ale kosztem fachowego wykonania usługi. Skończyło na jakimś dziwnym ombre, które przypominało bardziej kilkuletni odrost ze zbyt małą ilością pasemek, by go ukryć. I co? Nikt nie był zadowolony.
Kiedy siadasz na fotelu musisz wiedzieć, że nie wszystko na się zrobić. Nie wszystko będzie ładnie wyglądało na Tobie. Zdjęcie z instagrama ma 500 filtrów, a na dodatek nie wiadomo jakie włosy ma dziewczyna, która cię inspiruje. Może to nawet nie jej włosy tylko modne ostatnio peruki:P
Więc nie zdziw się, gdy pani odmówi ci grzywki na bok. To znaczy tylko, że ma na Ciebie pomysł i warto jej zaufać!


Poleca produkty profesjonalne

Przyznam szczerze, że strasznie mnie wkurza podejście niektórych do tej sprawy. Wychodzą z założenia, że jeśli kupią coś w salonie, to nie daj boże fryzjer będzie miał z tego pieniądze. I pewnie tylko dlatego poleca komuś szampon czy maskę - dla zysku. I czemu takie drogie!? W internecie sobie kupię.
To bardzo krótkowzroczne! Gdyby każdy fryzjer wychodził z założenia, że przy pierwszej wizycie musi obładować klienta całą masą produktów, to prawdopodobnie drugiej wizyty już by nie było. Bo produkty by się nie sprawdzały. Fryzjer poleca, bo zna się na swoim fachu. Nie dla zysku, tylko po to, by Ci pomóc. Jest profesjonalistą i żadna pani w drogerii nie doradzi Ci tak, jak ktoś kto zna Twoje włosy od podszewki. Czy raczej od cebulki ^^


Nie jest niewidzialny

Nie chcę pisać, że poczta pantoflowa to zły sposób szukania fryzjera, ale dobrze wiem, że to nie do końca tak działa. To, że Twoja kumpela ma miłe wspomnienia z salonu za rogiem może być związane z tym, że po prostu dobrze się czuła i dogadywała z fryzjerem jako osobą. Jeśli chcesz na chłodno ocenić jak pracuje dany fryzjer - zobacz jego prace. Najprościej zerknąć na facebooka czy insta. Ja wychodzę z założenia, że fajne i dobre salony fryzjerskie prezentują prace swoich pracowników, bo są z nich dumni:) Jeśli ktoś nie posada mediów społecznościowych w tym zawodzie... hm. Wstydzi się? Nie chce zabiegać o nowych klientów? Nie widzę żadnej pozytywnej motywacji takiego postępowania.



Pochwalcie się dziewczyny - znalazłyście tego jedynego lub tą jedyną?:)  

10 komentarzy:

  1. Ja po trzech latach zapragnęłam zmiany- namiętne zapuszczanie stało się moją małą obsesją, którą w końcu należało przerwać ;)
    Włosy początkowo scielam do ramion, potem na boba- w najbliższym czasie przetestowalam 3 fryzjerów a fryzura wciąż nie chce się ułożyć :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja jeszcze nie trafiłam na idealnego fryzjera :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja mam swoją stałą fryzjerkę, koleżankę która wie jak mi obciąc włosy. Poza ty ja praktycznie za każdym razem obcinam się tak samo ;) Teraz myślę nad zmianą koloru włosów i myślę właśnie o takiej rudości jak na tych pierwszych zdjęciach.

    OdpowiedzUsuń
  4. dodałabym jeszcze jedno: ma świadomość co do wystroju salonu. Że pięknie czy na bogato - to inna rzecz. Ale ściany w salonie mają neutralne barwy (najlepiej skala od bieli do czerni), a oświetlenie jest białe i wysokiej jakości (ideałem są świetlówki z przeznaczeniem dla pracowni graficznych). Tylko w takich warunkach fryzjer może prawidłowo ocenić i zaplanować kolor włosów - inaczej kolorowe światło w pomieszczeniu zmienia odbiór barw.

    No i klientka ma też choć trochę doświetloną twarz, żeby nie oglądała tylko zapadniętych oczodołów i cienia od nosa przez całą wizytę ;)

    pozdrawiam
    http://www.fashavable.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Co ja się fryzjerek dobrych naszukałam to świat nie słyszał ! A teraz mam sprawdzony zakład i nie zmienię ich nigdy ♥ Wychodzę zawsze z uśmiechem ! ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Podpisuje się rękami i nogami pod tym co napisałaś, raz byłam u fryzjera w mieście gdzie moja babcia mieszka i super mnie ścieli, ściągnęli kolor na jasny, ale następnym razem jak poszłam na farbę to używali jakiegoś g..wna marki bez marki, że kolor był tragiczny, w dodatku robiła to uczennica, 2 dni i 500 zł później miałam już normalne włosy ale dosłownie spałam w niedziele u fryzjera na fotelu w renomowanym salonie. Więc czasem lepiej nie oszczędzać a iść tam gdzie wiadomo, że mają pokończone szkolenia i renomę.

    OdpowiedzUsuń
  7. Mnie kilka fryzjerek odmówiło ściągnięcie koloru twierdząc że się nie da:) Od kiedy to w dzisiejszych czasach platynowa blondynka nie może zostać brunetką? :) Żenada

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja zawsze chodzę do tej samej fryzjerki ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. W salonie fryzjerskim powinno być przede wszystkim CZYSTO! Po tym co zobaczyłam w Anglii nic mnie już nie zdziwi... ;-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja nie znalazłam jeszcze "swojego" fryzjera. Byłam blisko ideału, ale za daleko mi dojeżdżać ;)

    OdpowiedzUsuń