20:49:00

Bikini Body Program - czerwcowe plany

Cześć!
Tyle stresu i nauki, nie miałam czasu napisać o czerwcowych planach health&beauty! Postanowiłam zrobić taką notkę, by zmobilizować się do regularnej pielęgnacji i ćwiczeń:) Bikini Body Program ma 4 punkty. Oby się udało, bo brakuje mi sumienności.

1.Wcierki - paused
* W maju skończyłam Jantar, pora odpocząć od wcierek przez miesiąc, bo planuję w lipcu wypróbować wodę brzozową (Barwa, sam alkohol:P). Przesuszony skalp źle by ją przyjął. Chociaż nie wiem czy w ogóle wrócę do alkoholowych wcierek latem, bo słońce będzie dawało się we znaki (mam nadzieję:P).
* Raz w tygodniu na godzinę przed myciem będę wcierać  w mokry skalp odrobinę oleju z pestek winogron/masła shea, by zregenerować suchą skórę głowy
* Metoda kubeczkowa wkracza do akcji! Do tej pory myłam szamponem sam skalp, a potem piana omywała mi resztę włosów - dobra metoda, ale chcę sprawdzić jak będzie z kubeczkową:)
* Odżywka po każdym myciu, ojej raz w tygodniu, maska raz w tygodniu.


2. 28DayFitnessChallenge Accepted! + bonusy
* Na początku maja trafiłam na bloga Agnes i odkryłam świetne 28-dniowe wyzwanie. Zaczęłam od 5 czerwca z wagą 50 kg, talią 64 cm i biodrami 83 cm. Zobaczymy, czy coś się zmieni.:)

* Broń boże żadnego chudnięcia. Tylko ładna talia i silniejsze uda.
* Rower co najmniej 2x w tygodniu, mimo, że ciągle pada!
* Pogoda psuje mi szyki z rowerowymi wycieczkami po mieście, więc do wyzwania Agnes dodaję również ćwiczenia Mel B na pośladki (z tej notki) do 19 czerwca!
* Po tym terminie muszę znaleźć coś mocniejszego, bo już prawie nie odczuwam wysiłku, który wkładam w trening.
* Kupić dwa hantelki lub obciążniki, leciutkie, max 2 kilo:)
* Wytrzymać w tej pozycji...
...przynajmniej 30 sekund :D

3. Co zamiast wcierek? Drożdże!
* Ze skrzypem jest tyyyle zachodu:( Na razie rezygnuję.
* 1/4 kostki drożdży + szklanka wrzątku, pozostawione na noc - wypite rano po śniadaniu
* Bogna! Nie pij drożdży na pusty żołądek! (lubię gadać do siebie :D)
* Jeśli nie będzie wysypu na twarzy - kontynuuję również w lipcu:)
* A to moje ulubione drożdże:


4. Ciało? Pora poudawać, że się opalałam...:P
* Masło shea z beta karotenem
* Samoopalacz na szyję i nogi
* Wykończę w końcu Koncentrat do twarzy i ciała z kwasem hialuronowym Verona!


To chyba wszystko, jak coś mi przyjdzie do głowy to edytuję i dodam. Jest już 8 czerwca, wszystko idzie zgodnie z planem
Jeśli macie jakieś porady co do ulepszenia mej walki o Bikini Body, dajcie znać!:*

Pozdrawiam
Bogny Program

14 komentarzy:

  1. Bogna! Nie pij drożdży w ogóle! Pliz, mówi Ci to druga Bogna. Dziewczyny proszę poczytajcie o kandydozie, naprawdę nie ma sensu dokładać grzybów do organizmu, bo większość ludzi we współczesnym świecie i tak ma tych drożdży w sobie o wiele za dużo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na ćwiczeniach z kosmetyki pani magister powiedziała mi, że faktycznie długie stosowanie drożdży, mimo 'zabicia' grzybów wrzątkiem może powodować bóle brzucha, a nawet problemy z perystaltyką jelit. Sama już nie wiem co z tym fantem zrobić:P Nie pojmuję też procesu leczenia drożdżycy układu pokarmowego witaminą B - przecież drożdże są jej ogromnym źródłem:<
      W lodówce mam jeszcze jedną paczuszkę, dopiję i się zastanowię:)
      Dzięki za opinię:*

      Usuń
    2. Jest taka metoda "na szklankę", którą można sprawdzić, czy ma się tych drożdży za dużo w organizmie. Do szklanki zwykłej wody należy rano, przed umyciem zębów i jakimkolwiek jedzeniem czy piciem, porządnie napluć i odstawić tę szklankę na jakieś 20 min. bez ruchu. Jeśli się powytrącają takie białe pływające, to znaczy że jest tego dużo. Kandydozę kuruje się przede wszystkim dietą - ograniczającą węglowodany, którymi drożdże się żywią (bez cukrów nie mają się jak rozmnażać, ale i przez to na początku może być ciężko wytrzymać bez słodyczy - grzyby są głodne ;) ). Zredukowanie ilości drożdży w organizmie powoduje zmniejszenie pozornie niezwiązanych ze sobą objawów czy niedomagań (typu problemy z cerą, ospałość, brak energii, wypadanie włosów, problemy z wagą itp.), które są rezultatem zatrucia toksynami produkowanymi przez grzyby. Sorry, że się tak rozpisałam, ale interesuje mnie ten temat, no i niestety stwierdziłam, że mam niezłą hodowlę w sobie (teraz się trochę zmniejszyła ;) ).

      Tu jest też bardzo ciekawy artykuł "z życia wzięty" na ten temat http://www.eioba.pl/a/1nyd/grzybica-kandydoza-zwana-rowniez-drozdzyca Polecam go przeczytać :)

      Pozdrawiam!

      Usuń
    3. Włeąsnie suuper, że się rozpisałaś! Musze koniecznie ten test zrobić, bo wszystkie objawy mi pasują!:P
      Dziękuję bardzo bardzo bardzo :*

      Usuń
  2. Wytrwałosci i wymarzonych efektów życzę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. A wiec ja jestem 5 obserwatorem!:)
    Życzę wytrwałości, mi tego brakuje szczególnie w ćwiczeniach...
    Kiedyś piłam drożdże, ale z mlekiem, efektów co prawda wielkich nie było, ale teraz moje włosy są znacznie zdrowsze, więc może teraz witaminki spowodowałyby szybszy wzrost?:) Miałam też podejście do drożdży w lutym, ale Biedronkowe drożdże nie były dostępne, a kawałków drożdży nie byłam w stanie pić. Później zapomniałam o nich...:)
    Czyli drożdże babuni są dostępne w Biedronce nadal?;>

    (pisząc tak o tych drożdżach, aż wyobraziłam sobie ich samak ustach... złe wspomnienia z pierwszych dni kuracji wracają;d)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kupuję w pobliskim Auchanie, ale sporadycznie widuję te same w Biedronce, nie wiem od czego zależy, kiedy są:P
      Fajnie, że do mnie dołączyłaś :*

      Usuń
  4. O, a ja z kolei lubię drożdże wypijać ciepłe. I niedługo też planuję do nich wrócić :)
    Swoją drogą to ambitne plany i życzę powodzenia przy ich realizacji. W sumie to jakoś tak i mnie zmotywowałaś i chyba też zapiszę się do tej akcji, bo niewiele trzeba robić, a mnie i tak nic się nie chce, to może jak się tak już raz rozpędze to może i nabiorę energii na inne ćwiczenia.. no, zobaczymy. A póki co pozdrawiam i życzę lepszej pogody na rower- mnie też by się przydała ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam ten zestaw ćwiczeń - wallsit daje nieźle w kość, a reszta jest nawet łatwa i przyjemna. Tylko muszę mieć włączoną muzykę, bo czasem coś mi strzyka w kolanie przy przysiadach i aż mnie ciarki przechodzą:D

      Usuń
  5. robiłam takie ćwiczenia ;)
    http://agnesstyl.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Wagę i wymiary masz super!
    Ale ćwiczyć zawsze warto dla formy. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięęki:* Co prawda jestem chudzielcem, ale wydęty brzuszek trochę rzuca się w oczy:P

      Usuń
  7. Ja pytałam lekarkę i powiedziała,że mogę pić drożdże tylko trzeba je zabić wrzątkiem. 1 miesiąc i miesiąc przerwy:) u mnie 3 cm urosły:) Obserwuję i zapraszam do siebie :)pozdrownienia!

    OdpowiedzUsuń