20:34:00

Piękna jesienią #6 Co mnie relaksuje?

Piękna jesienią #6 Co mnie relaksuje?
Relaks to dla mnie chwila wyjątkowa. Mam tych chwil wyjątkowo mało, więc doceniam je jeszcze bardziej i staram się wykorzystywać w stu procentach.

Zapachy

Nie ważne gdzie się znajduję, towarzyszą mi ulubione zapachy. Przyznam, że nie mam nosa do perfum, nie rozróżniam nut, a rodziny olfaktoryczne to wciąż dla mnie tajemnica poliszynela. Jednak chyba każda z nas intuicyjnie wybiera to, co ją relaksuje i odpręża. I własnie takimi zapachami staram się otaczać.
Codziennie wieczorem spryskuję ciało arganowym olejkiem odżywczym Dr Ireny Eris. Ma cudny, ciepły zapach, który całkowicie tłumi paskudny smrodek naturalnego oleju arganowego. Skóra pachnie do rana i jest bardzo miękka. Właśnie - miękka, a nie natłuszczona.


W kąpieli ostatnio towarzyszy świetny, tani jak barszcz żel pod prysznic z Natury. Seyo Smoothies kupimy tam sotsunkowo od niedawna, więc póki co wypróbowałam tylko wersję nektarynka i kokos. Jest uroczy, słodki i delikatny.


Na minutkę relaksu mogę liczyć nawet poza domem. Róża to trudny zapach, można to nieźle schrzanić, ale w przypadku kremu do rąk z English Home wszystko poszło jak należy. Zapach jest romantyczny, ale i świeży. I jakie śliczne opakowanie!


Muzyka

Spotify, kto jeszcze nie ma ten powinien natychmiast nadrobić zaległości! Można słuchać na kompie, można też na smartfonie, a wszystko za darmo lub w wersji premium bez reklam.
Uwielbiam Spotify za łatwość obsługi i ciekawe playlisty. Mogę zapisać ulubione utwory lub odkrywać nowych wykonawców.
Dziś post o relaksie, więc na pulpicie Lana Del Rey, ale polecam też świetną playlistę Pop Chillout.


Wieczór w domu



Jestem totalnym domatorem. Najwięcej radości sprawia mi wylegiwanie się w łóżku z dobrą książką i herbatą. Nie wiem jak wy, ale ja nigdy nie wskakuję w stary, wyciągnięty dres po powrocie do domu. Nawet jeśli wiem, że zamierzam spędzić wieczór sama przed telewizorem, to wkładam coś wygodnego, ale fajnego:) Po pierwsze - dostawca pizzy się nie przestraszy, a po drugie - dom to nie pustelnia, gdzie należy się nad sobą umartwiać. Wychodzę z założenia, że ładnie wygląda się właśnie dla samej siebie więc... bardzo Was zachęcam do wywalenia tej paskudnej bluzy z polaru na rzecz modnej, casualowej kiecki. Świetny wpis o domowej modzie znajdziecie na blogu Marii, Ubieraj się klasycznie. Właśnie z takiego założenia warto wychodzić. Strój ma być na tyle fajny, że gdyby nagle zadzwonili znajomi, że koniecznie musisz z nimi iść do nowej knajpki w mieście, to wystarczy, że włożyłabyś buty:)


Mam nadzieję, że Wasz wieczór równie udany jak mój:) Jak się dzisiaj relaksowałyście?

19:51:00

Piękna jesienią #5 Wszystko o moich włosach - wizyta u fryzjera, tonowanie i pielęgnacja domowa

Piękna jesienią #5 Wszystko o moich włosach -  wizyta u fryzjera, tonowanie i pielęgnacja domowa
Uff, pranie wstawione, kuchnia wypucowana, szafa sprzątnięta, mieszkanie poodkurzane - typowy 11 listopada <3 Wstałam co prawda baaaardzo późno, ale udalo mi się we względnie naturalnym świetle obfocić kilka kosmetyków, bo dzisiaj... piąty odcinek Pięknej Jesienią, a w nim wszystko o moich włosach.

U fryzjera - tonowanie włosów

Jeśli nie znacie historii moich włosów - zajrzyjcie do zakładki Moja Włosowa Historia, gdzie zobaczycie jak dzielnie je zapuszczałam i co się stało, że dziś są takie krótkie. A odkąd są... przeżyły chyba więcej, niż przez ostatnie dwadzieścia-parę lat! Od marca były rozjaśniane trzykrotnie, a ścinane tylko raz, by odświeżyć fryzurę. Na szczęście - nie cierpię na rozdwojone końcówki, bo dziewczyny zawsze doskonale dobierają mi też pielęgnację.
Ostatnie rozjaśnianie połączone było z tonowaniem i właśnie ta koloryzacja przypadła mi najbardziej do gustu. Góra została przyciemniona, a dół ochłodzony. Tak to wyglądało:



18:54:00

Piękna jesienią #4 Jak w dwa tygodnie poprawić kondycję skóry, rzęs, paznokci? Serum - podstawa pielęgnacji

Piękna jesienią #4 Jak w dwa tygodnie poprawić kondycję skóry, rzęs, paznokci? Serum - podstawa pielęgnacji
Krem do twarzy to fundament pielęgnacji. Ale co jeśli to nie wystarcza? Jeden kosmetyk nie może poradzić sobie ze wszystkimi problemami, a dieta to miesiące ciężkiej pracy. Jak przyspieszyć procesy regeneracji rzęs? Czy skóra może się widocznie poprawić w ciągu dwóch tygodni? Tak, wszystko da się zrobić dzięki dobremu serum! Pokażę Wam dzisiaj moje 3 hity, dzięki którym mam lepsze paznokcie, ładniejszą cerę i dłuższe rzęsy :)

 

17:50:00

Piękna jesienią #3: Paznokcie, czyli co noszą moje klientki, co noszę ja :)

Piękna jesienią #3: Paznokcie, czyli co noszą moje klientki, co noszę ja :)
Dziś pojawią się dwa wpisy z serii Piękna Jesienią - ten spóźniony paznokciowy oraz ten o pielęgnacji twarzy i ciała.
Miałam akurat urlop i niekoniecznie mi wyszło fotografowanie paznokci, więc postanowiłam pokazać Wam to, co do tej pory zmalowałam paniom uczęszczającym do naszego salonu:)

https://www.facebook.com/StudioFryzurImage/

 Fuksjowe ombre, mięta i różowy pyłek holograficzny

https://www.facebook.com/StudioFryzurImage/

 French z dodatkiem kropeczek i kryształków Swarovskiego

https://www.facebook.com/StudioFryzurImage/

 Brokatowa hybryda z koronkowym akcentem

https://www.facebook.com/StudioFryzurImage/

 Marynistyczne kolory i wzory

https://www.facebook.com/StudioFryzurImage/
 Róż w towarzystwie kwiatów
https://www.facebook.com/StudioFryzurImage/


 A u mnie? 

Czasem istne szaleństwo jak na zdjęciu poniżej. Najbardziej jednak lubię jasne odcienie, ale z jakimś fajnym efektem, np różowe holo <3



Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika Bogna (@bognyprogram)

 

Które najbardziej Wam się podobają?:) 


Ach, żałuję, że nie robię na bieżąco zdjęć wszystkim fajnym stylizacjom, miałabym Wam co teraz pokazać!
Buziaki:*

06:00:00

Po czym poznać dobrego fryzjera?

Po czym poznać dobrego fryzjera?
Na insta kolejny piękny bob, kolejne cudowne sombre, a Ty zaczynasz dusić się w stylu, którego nie zmieniałaś od lat. Hej, też się bałam, kiedy pozbyłam się 40 centymetrów mojej włosowej historii, ale uwierz - wcale nie tak trudno znaleźć zaufanego fryzjera, który sprawi, że będziesz się czuła modnie, pięknie i szczęśliwie;) Jest kilka rzeczy na które powinnaś zwrócić uwagę, jeśli szukasz dobrego specjalisty...

Nie myje ci włosów

Nie, że w ogóle. Po prostu najpierw zaprasza na fotel i konsultuje się z Tobą. Ogląda włosy, pyta o Twoje potrzeby, co lubisz, a nawet... jakie kolczyki najczęściej nosisz:) Nie z ciekawości, ale chce dobrze określić Twój typ urody. Zmiana koloru włosów często zmienia też ten typ, więc to niezwykle ważne, byście się dobrze dogadali. I dopiero potem - na myjnię! Bo o strzyżeniu bez mycia chyba już nie ma mowy w salonach (mam nadzieję!).
Fajnie by było jakby się przedstawił, przywitał, zaproponował coś do picia. Chociaż pewnie zauważyłyście, że w niektórych sieciowych salonach panuje specyficzna polityka i np. nie możesz poznać imienia swoje fryzjerki. Chyba dlatego unikam takich miejsc, tracą na miłej atmosferze.



Nie zgadza się zrobić ci fryzury

Na grupie włosowej na fb (ach te grupy... ponarzekałyśmy sobie ostatnio w TYM poście:P) przeczytałam jak pewnej dziewczynie schrzaniono włosy. Poprosiła o specyficzne zafarbowanie końcówek, pani tak też zrobiła, ale... dodała sporo refleksów i całość wyglądała hm... dziwnie. Pani fryzjerka ewidentnie poszła na kompromis pomiędzy wydumaną opcją klientki, a prawidłowa techniką fryzjerską. Chciała zadowolić dziewczynę, ale kosztem fachowego wykonania usługi. Skończyło na jakimś dziwnym ombre, które przypominało bardziej kilkuletni odrost ze zbyt małą ilością pasemek, by go ukryć. I co? Nikt nie był zadowolony.
Kiedy siadasz na fotelu musisz wiedzieć, że nie wszystko na się zrobić. Nie wszystko będzie ładnie wyglądało na Tobie. Zdjęcie z instagrama ma 500 filtrów, a na dodatek nie wiadomo jakie włosy ma dziewczyna, która cię inspiruje. Może to nawet nie jej włosy tylko modne ostatnio peruki:P
Więc nie zdziw się, gdy pani odmówi ci grzywki na bok. To znaczy tylko, że ma na Ciebie pomysł i warto jej zaufać!


Poleca produkty profesjonalne

Przyznam szczerze, że strasznie mnie wkurza podejście niektórych do tej sprawy. Wychodzą z założenia, że jeśli kupią coś w salonie, to nie daj boże fryzjer będzie miał z tego pieniądze. I pewnie tylko dlatego poleca komuś szampon czy maskę - dla zysku. I czemu takie drogie!? W internecie sobie kupię.
To bardzo krótkowzroczne! Gdyby każdy fryzjer wychodził z założenia, że przy pierwszej wizycie musi obładować klienta całą masą produktów, to prawdopodobnie drugiej wizyty już by nie było. Bo produkty by się nie sprawdzały. Fryzjer poleca, bo zna się na swoim fachu. Nie dla zysku, tylko po to, by Ci pomóc. Jest profesjonalistą i żadna pani w drogerii nie doradzi Ci tak, jak ktoś kto zna Twoje włosy od podszewki. Czy raczej od cebulki ^^


Nie jest niewidzialny

Nie chcę pisać, że poczta pantoflowa to zły sposób szukania fryzjera, ale dobrze wiem, że to nie do końca tak działa. To, że Twoja kumpela ma miłe wspomnienia z salonu za rogiem może być związane z tym, że po prostu dobrze się czuła i dogadywała z fryzjerem jako osobą. Jeśli chcesz na chłodno ocenić jak pracuje dany fryzjer - zobacz jego prace. Najprościej zerknąć na facebooka czy insta. Ja wychodzę z założenia, że fajne i dobre salony fryzjerskie prezentują prace swoich pracowników, bo są z nich dumni:) Jeśli ktoś nie posada mediów społecznościowych w tym zawodzie... hm. Wstydzi się? Nie chce zabiegać o nowych klientów? Nie widzę żadnej pozytywnej motywacji takiego postępowania.



Pochwalcie się dziewczyny - znalazłyście tego jedynego lub tą jedyną?:)  

17:13:00

Piękna Jesienią #2: Usta na pierwszym planie - co jest najważniejsze, gdy wybierasz nową szminkę?

Piękna Jesienią #2: Usta na pierwszym planie - co jest najważniejsze, gdy wybierasz nową szminkę?
Nikt nie zwróci uwagi na pięknie dobrany podkład. Raczej nie dostaniesz komplementu za ładny odcień brązera. Natomiast świetna szminka przykuje uwagę wszystkich i sprawi, że będziesz w centrum uwagi. I dlatego to właśnie ona jest moim ulubionym makijażowym kosmetykiem pod słońcem. Zobaczcie moje niezastąpione jesienne kolory na usta i czym się sugerowałam, kiedy je wybierałam.


Żeby pasowała do wszystkiego

Paese z olejem arganowym nr 24. Żałuję, że nie ma jakiejś ładnej nazwy, bo to właśnie ją chcę Wam przedstawić jako pierwszą. Fajnie by było zacząć post od 'Proszę Państwa oto jedyna, niepowtarzalna, superkomfortowa Najładniejsza Szminka Ever"! Tak, to zdecydowanie najładniejsza szminka pod słońcem, pasuje dosłownie do wszystkiego i nosi się mega komfortowo. Nie wierzę raczej w te wszystkie dodatki pielęgnacyjne do szminek, ale tym razem naprawdę muszę pochwalić producenta - tak cudnej, miłej i kremowej szminki nigdy nie miałam. Co jest jej jeszcze większym plusem? Optycznie wybiela zęby.
Trwałość jest najsłabsza ze wszystkich trzech moich pupilków, ale gdy się zjada, nie pozostawia śladu. Nie wiem... jakoś płynnie się rozmywa i spokojnie można tylko troszkę ją wyrównać palcem. Więc nawet, gdy zapomnisz jej włożyć do kosmetyczki, to nie będzie problemu:)
Żebyście mogły sobie łatwiej wyobrazić ten kolor - wrzucam w towarzystwie lakieru Indigo od Natalki Siwiec w kolorze Bed Of Roses. Szminka jest dużo chłodniejsza i jaśniejsza. Ukochaniec mój, już mi się kończy i chyba po raz pierwszy w historii mam ochotę kupić ponownie ten sam kolor.




Żeby była modnym dodatkiem

Tutaj do akcji wkracza Rimmel The Only 1 nr 800 Under My Spell. Przykuwa uwagę, bo jest bardzo ciemnym, śliwkowym odcieniem, który pięknie wygląda zarówno z eyelinerem, jak i z zaledwie nieco wytuszowanymi rzęsami.
Wydawałoby sie, że kolor jest trudny, ale zapewniam, że pasuje do większości polskich karnacji. Schody zaczynają się przy aplikacji. Usta musza być idealnie gładkie i wypielęgnowane, bo taki ciemny kolor bardzo podkreśla suche skórki i nierówności. Pomadka wżera się w usta z taką siłą, że swatch musiałam zmywać płynem do naczyń i ostrą gąbką! To mega ważne, gdy wybierasz taki kolor - musimy mieć pewność, że przy jedzeniu nie zostanie nam średnio zaplanowane ombre:P
Odcień jest przepiękny i ciągle ktoś mnie pyta skąd ją mam. O dziwo - to była JEDYNA szminka w takim kolorze w całym Rossku! Zaskakujące - skoro wszystkie tak kochamy modne odcienie śliwki, to nie rozumiem, czemu tak trudno je zdobyć stacjonarnie! Ja non stop spamuję mój Instagram tym kolorkiem <3




Żeby nigdy się nie znudziła

Bo jak taka klasyczna czerwień może się znudzić? Rimmel przy współpracy z Kate Moss (która przyciąga mnie jak magnes do wszystkiego, czego się dotknie:P) wypuścił linię Lasting Finish, a ja dorwałam popularny numer 22 Rouge A Levres. Pięknie pachnie, jest kremowa i bardzo, ale to bardzo mocno napigmentowana. To odcień, który cudownie sprawdzi się u jasnookich blondynek z bladą karnacją, bo ma w sobie coś żywego. Podkreśla usta, ale i kolor tęczówki.
Jak to z czerwienią bywa - uważajcie na teleangiektazje, przebarwienia i wyprysk. Nosząc czerwień skóra musi być nieskazitelna i pozbawiona czerwonych tonów!
Efekt jest powalający - możesz z łatwością stworzyć elegancki makijaż, mimo, że oko jest tylko lekko muśnięte tuszem. Kocham tą szminkę za łatwość aplikacji i błyskawiczny efekt glamour <3

wybaczcie uszka, właśnie malowałam się do pracy ^^


Który kolor jest najbardziej jesienny? 

20:58:00

Piękna jesienią #1 Makijaż - idealny look na jesień, trendy vs rzeczywistość

Piękna jesienią #1 Makijaż - idealny look na jesień, trendy vs rzeczywistość
Akcja Piękna jesienią to kolejna rzecz, za którą pokochacie Karolinę jeszcze bardziej! Ja i ponad dwadzieścia innych blogerek wrzucamy dla Was fajne, klimatyczne posty, które na pewno zainspirują Was do pokochania tej pory roku:) No właśnie... inspiracje. Często przeglądam zdjęcia z wybiegów i sesji marek makijażowych, by być na bieżąco z panującym trendami. Co znajduję? Czy to da się nosić? Zobaczcie same czy da się ten temat ugryźć i który styl wybrałam ja:)


Metaliczne... wszystko

To chyba mój najmniej ulubiony trend, czekam wciąż aż nabierze bardziej subtelnej formy. Metaliczne mamy cienie, pomadki, rozświetlacze - do wyboru do koloru. Mam wrażenie, że pasują one jednak tylko tym dziewczynom z nieskazitelną cerą. Same spójrzcie na zdjęcie poniżej.

http://stylecaster.com/beauty/dramatic-eye-makeup-pinterest/slide5


Mocne usta

Powiecie... co roku to samo. I macie rację:) Po raz kolejny fokus na usta. Lekko wytuszowane oko i burgundowa szminka to bardzo proste i efektowne zestawienie. Przyznam, że uwielbiam czerwone szminki, a tej jesieni zaszalałam też z innym odcieniem, co mogliście już zauważyć na moim insta @bognyprogram). A że kolejnym tematem wyzwania u Karoliny są właśnie usta... pokażę Wam mojego ulubieńca w kolejnym odcinku.

Dodhttp://www.harpersbazaar.pl/uroda/1141/5-trendow-w-makijazu-na-jesien-zime-2016-2017-wedlug-mac-cosmeticsaj napis

90s Heroin Chic

Seksownie obrysowane czarną kredką oczy powracają! Look kojarzy mi się z późnymi latami dziewięćdziesiątymi, Kate Moss i jej latami świetności. Byłam jej wielką fanką:) Oczywiście, to nie jest makijaż dla wszystkich, bo optycznie może zmniejszać oko, ale kurczę... czy tylko o rozmiar chodzi w kuszącym spojrzeniu?:)
Uwielbiam przydymione oko i o ile latem nie poruszam takich ciężkich tematów (na rzecz kociego oczka wykonanego eyelinerem), to gdy tylko temperatury spadają, a noc robi się coraz dłuższa, sięgam po pędzelek do blendowania i ciemny cień. Tak jak dziś :)
http://www.elle.pl/galeria/makijaz-trendy-jesien-zima-2015-2016/makijaz-trendy-jesien-zima-2015-2016-smoky-eye-na-kilka-spos-13

Moja wersja

Oczy: cienie MakeUp Rvolution Salvation Palette What You Waiting For, tusz Loreal Volume Milion Lashes So Couture
Brwi: kredka Dewi Eyebrow Pencil 0316
Usta: szminka w płynie Max Factor Lip Finity 020 Angelic
Twarz: róż MUR Ultra Blush Palette, podkład Revlon Photoready 01 + Revlon Colorstay 110, korektor Paese Clair  5 rozświetlający



Który trend najbardziej do Was przemawia? A może Wasz makijaż nie różni się latem i jesienią?:)

14:55:00

BYE BYE WRZESIEŃ - ULUBIONE KOSMETYKI PIELĘGNACYJNE I KOLORÓWKA, DIETA KLIMATYCZNA, ŚWIETNE LINKI I ZAPOWIEDŹ AKCJI

BYE BYE WRZESIEŃ - ULUBIONE KOSMETYKI PIELĘGNACYJNE I KOLORÓWKA, DIETA KLIMATYCZNA, ŚWIETNE LINKI I ZAPOWIEDŹ AKCJI
Ktoś chyba zapomniał mnie obudzić, nim skończył się wrzesień, pozwolę sobie zaparafrazować. Dlatego z kolosalnym spoźnieniem dodaję moich wrześniowych ulubieńców. Nie tylko kosmetycznych, więc będzie ciekawie - zapraszam :*


Uratować cerę przed trądzikiem - ulubiona pielęgnacja

Wkrótce dodam post, gdzie krok po kroku pokażę moją codzienną pielęgnację, a dziś wrzucam dwie perełki: koncentrat z kwasem i maseczkę z glinką, które pomogły mi odzyskać ładną cerę:)

Dr Irena Eris Prosystem Homecare Active Essence 535 wygładzający koncentrat do twarzy z 10% kwasu migdałowego
Cudownie sprawdził mi się na całą twarz, jak i punktowo. Kiedy byłam świeżo po zabiegach złuszczających nie katowałam cery kolejnym kwasem, tylko nakładałam go na pojedyncze zmiany zapalne. Przez noc daje naprawdę widoczne rezultaty. Pachnie podobnie do każdego produktu z dużą ilością kwasu migdałowego, ma żelową formułę. Buzia już po nocy jest jaśniejsza, gładsza i oczyszczona. To linia, którą można zakupić jedynie w salonach kosmetycznych i instytutach Ireny Eris, więc można się po takich kosmetykach spodziewać najwyższej jakości.


Dr Irena Eris Prosystem Homecare 609 Oczyszczająca maska do twarzy z białą glinką
Działanie glinek na moją cerę jest zawsze cudowne, jednak dobija mnie mieszanie, pilnowanie, by nie zastygła, a potem najgorsze - zmywanie tego żwirku:P
Trochę się bałam, że z tą maską też się nie polubię, ale laboratoria Irenki świetnie sobie z tym poradziły. Maska jest jakby kremowa, zastyga hmm... "aksamitnie", a przy kontakcie z wodą błyskawicznie zmywa się z buzi. Odetchnęłam z ulgą i z przyjemnością używam jej dwa razy w tygodniu.
Nadaje się nie tylko dla cer młodych, przetłuszczających, ale także dla dojrzalszych, które niekoniecznie chcą odebrać skórze całą barierę hydrolipidową. Po ściągnięciu maski skóra jest czysta, ale też nawilżona.
No i zapach, dziewczyny <3 Jeszcze nigdy nie miałam glinki, która tak cudownie pachnie!

A kiedy już coś wyskoczy - ulubiona kolorówka



Kiedy już zaczęłam przygodę z kwasami natknęłam się na kilka dodatkowych problemów. Oprócz standardowo przetłuszczającej się skóry miałam też mnóstwo suchych skórek, łuszczący się nos, a żaden podkład nie był w stanie na takiej skórze wytrzymać nawet kilku godzin. Fajnie sprawdzają się minerałki, ale kurczę... ja potrzebuję dobrego krycia!
Wtedy na ratunek przybywa klasyka - Double Wear od Estee Lauder. Mój kolor to 1N2 - idealny dla bladziochów, którzy nie chcą straszyć różową buzią, bo żółte pigmenty skutecznie to niwelują. Kryje perfekcyjnie, bo to ciężki kaliber, ale trzyma się idealnie przez cały dzień.


No i znany wszystkim Catrice Liquid Camouflage! Wybrałam kolor najjaśniejszy i cudnie sprawdza mi się zarówno na niedoskonałości, jak i na cienie pod oczami. Pod oczy polecam go jednak tylko młodym dziewczynom, bo przy pierwszych zmarszczkach... na pewno je podkreśli. Na szczęście krycie ma świetne, więc nie wygląda ciastowato, gdy się go nałoży, pięknie wyrównuje mi pory, a skóra wygląda naprawdę gładko.

Ulubione w salonie

Oczywiście nie mogło być inaczej - we wrześniu najważniejsze było dl mnie zwalczenie trądziku, a w zanadrzu miałam sporo opcji. Zdecydowałam się na Mandelac od Medidermy. Zobaczcie jak sobie poradził po zaledwie jednej aplikacji!


Jeśli wahacie się nad jakąś kuracją kwasami, to w ciemno mogę Wam polecić wszystkie opcje Medidermy. Uwielbiam na nich pracować, a efekty pojawiają się bardzo szybko! Dodatkowo można dobrać sobie odpowiednią pielęgnację z Sesdermy.

Mój sub z youtuba

Niezwykle pozytywna, urocza i śliczna Jessica opowiada o zawodzie modelki i przybliża nam wszystkim tą branżę. Jeśli macie już dosyć makijaży z ośmioma warstwami korektora, brązera i pontoniastych, obrysowanych ust, to na jej kanale jest sporo dziewczęcych, delikatnych mejkapów, przez które prześwitują słodkie piegi. Jestem nią oczarowana i polecam Wam przejrzeć jej filmy <3


Dieta klimatyczna

Zawsze zastanawiałam się na ile dieta śródziemnomorska sprawdza się w naszym klimacie. Jakie oleje faktycznie są nam najpotrzebniejsze? Czy odchudzając się robimy dobrze spożywając samą rukolę i inne liście? Świetną koncepcję przeczytałam tutaj: 
Jak odżywiać się mieszkając w polsce?

Pestycydy nawet w herbacie!

Uważajcie na byle jakie, tanie herbaty (Lipton, Tetley, Twinings)! Badania wykazują, że niestety wiele dostępnych na rynku ma w sobie dużo pestycydów. Twinings bardzo lubię, głównie za sliczne puszczeczki, więc niezmiernie żałuję, że ich jakość okazuję się kiepska. Poczytajcie wiecej na:
Herbata a pestycydy

Hilaria obala Insta-ciążę

Ile razy już to widziałyśmy - 3 dni po porodzie laski prezentują płaskie, umięśnione brzuchy na selfie w lustrze. Jak to naprawdę wygląda pokazała żona Aleca Baldwina, Hilaria <3
Zapozowała do zdjęcia dobę po porodzie, by dodać otuchy dziewczynom, które są przygnębione insta-ciążami, które z rzeczywistością mają niewiele wspólnego.
Wielkie brawa za odwagę i


I took this yesterday when Leonardo was about 24 hours old. I did the same thing right after Rafael was born. It always makes me a bit nervous to do something like this, but I feel that in the age of such strong body shaming, I want to do all that I can to normalize a real body and promote healthy self esteem. Many of you know that I love to show the process of life's experiences on the body and I am a firm believer in how a good diet and the right balance of exercise make us happy, healthy, and strong. So from here on, I want to dedicate the majority of my #366daysoflivingclearly #hilarialcm daily posts to getting back in shape and I invite you to do it with me ❤️🙏🏼. Common questions last time were: Did I have a c section?: No, I pushed him out Where are all the pads for bleeding?: I took them out briefly to snap this pic as there is a limit to how much you need to see 😂. Where am I?: in the hospital room bathroom #glamour Oh, and no filter. Just brightened it up a bit.
Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika Hilaria Thomas Baldwin (@hilariabaldwin)


To już wszystko na dziś, a jutro... jutro kolejny post! Jak już może wiecie z FB (klik) zgłosiłam się do akcji Karoliny Piękna jesienią i regularnie jakieś fajnie rzeczy będą się u mnie pojawiać. Nie mogę sie doczekać postów pozostałych dziewczyn:)

07:00:00

ZMIEŃ SWÓJ BLOG NA JESIEŃ - 10 KODÓW HTML KOLORÓW PANTONE NA SEZON JESIEŃ/ZIMA 2016/2017

ZMIEŃ SWÓJ BLOG NA JESIEŃ - 10 KODÓW HTML KOLORÓW PANTONE NA SEZON JESIEŃ/ZIMA 2016/2017
Z każdą porą roku zmienia się nasz świat. Za oknem inne kolory, w garderobie też. Dobrze czujemy się, gdy wszystko gra i jest spójne. Dlaczego by więc nie zmienić czegoś na blogu?:) Pantone daje nam co sezon dawkę kolorowych inspiracji, które są dodatkowo bardzo modne. Zaoszczędzę Wam trochę czasu i dam Wam małą ściągę - kody HTML wszystkich 10 kolorów!


Sharkskin
#838488
Piękny, nieskazitelny szary. Pasuje niemal do wszystkiego, jest doskonałą bazą dla mocniejszych barw, ale pięknie stapia się też z pastelowymi kolorami.

Linki:1, 2, 3, 4, 5

Warm Taupe
#AF9483
Brązowy czy szary? Koniec dylematu, bo ten kolor łączy w sobie te oba :)

Linki:1, 2, 3, 4, 5

Airy Blue
#92B7D2
Powiedziałabym, że to bardziej pikantna wersja Serenity z zeszłego sezonu. Elektryzujący niebieski, który tylko czeka, aż zestawisz go z Sharkskin.

Linki: 1, 2, 3, 4, 5

Riverside
#4D6A92
Czy taki kolor odnaleźlibyśmy na brzegu rzeki - nie wiem, ale jest w nim coś hipnotyzującego i czystego.

Linki: 1, 2, 3, 4, 5

Dusty Cedar
#AE5C5E
Dosłownie - zakurzony cedrowy. I faktycznie, ma w sobie coś drewniano-ciepłego, ale jest jakoś przyjemnie stłumiony. Chętnie wypróbowałabym szminkę w tym kolorze.

Linki: 123, 4, 5

Aurora Red
#C43D3A
Zastanawiałam się jak czerwony można połączyć z resztą odcieni Pantone. Wydawało mi się to niemożliwe, ale Aurora Red ma w sobie wiele delikatności jak na czerwień i nie ma z tym problemu.
Linki: 1, 2, 3, 4, 5

Bodacious
#B66BA3
Kto jest na tyle odważny, by wykorzystać ten niesamowity kolor? Moim zdaniem dodatki są świetne! Taka kolorowa poduszka na kanapie może skutecznie poprawić nastrój.

Linki: 1, 2, 3, 4, 5

Lush Meadow
#006E53
Ten kolor kojarzy mi się z luksusem i elegancją, ale jak to zielony... ma coś dzikiego w sobie :) Nie bez powodu w reklamie perfum Kenzo Margaret Qualley ma na sobie suknię w tym kolorze.
Linki: 1, 2, 3, 4, 5

Spicy Mustard
#D8AE48
No i w końcu mamy się czym rozgrzać. Kolor jest pełen energii, mimo, że przypomina więdnący liść.
Linki: 1, 2, 3, 4, 5

Potter's Clay
#9E4525
Gliniastobrązowy to mój najmniej ulubiony z całej 10tki. Zupełnie do mnie nie pasuje, ale nieszkodzi. Nie lubię kolorów ziemi na sobie. Za to wnętrza zyskują coś przytulnego dzięki Potter's Clay.
Linki: 1, 2, 3, 4, 5

Które kody skopiowałybyście na swoje blogi? U mnie wkrótce zagości Sharkskin w towarzystwie hmmm... chyba Aurora Red i Spicy Mustard, ale wyjdzie w praniu:P

17:20:00

WŁOSOMANIACZKI OSZALAŁY CZYLI SŁÓW PARĘ O WŁOSOWYM DŻIHADZIE

WŁOSOMANIACZKI OSZALAŁY CZYLI SŁÓW PARĘ O WŁOSOWYM DŻIHADZIE
Pielęgnacja włosów jest dla mnie bardzo ważna. Kiedy urosły długie i zdrowe... bez wahania ścięłam je na fundację. Nie miałam oporów przed kolejnymi koloryzacjami. Nic złego nie widziałam w prostownicy i stylizacji nowych fryzur. Ufam moim fryzjerkom i gdy mówią, Bogna, tak będziesz ładnie wyglądać - oddaję się w ich ręce i wiem, że będę zadowolona. Czy tak wyglądałaby moja włosowa metamorfoza, gdybym słuchała włosomaniaczek z grup na fejsie? Niestety nie, bo tym kobietom czasem odbija szajba i całe te towarzystwo przypomina mi grupę dżihadystów z którymi nie można nawet zamienić słowa, by nie zostać potępionym.


Nie stylizuj

Bo lakier do włosów jest zły. Ma tyyyle alkoholu w składzie, od razu ci wypadną. A prostownica to zabójstwo, lepiej od razu ogól się na łyso, bo po podłączeniu kabla do gniazdka murowane masz spalone kłaki. Fuj! Suszenie na szczotce nie wchodzi w grę o ile nie jest zrobiona z futerka dzika, wiewióreczki lub jednorożca. To jedyne co może dotykać twoich niepokalanych włosów.

Nie farbuj

No wiadomo, farba oznacza śmierć. Jako włosomaniaczka masz prawo używać tylko henny, a wizyta u fryzjera to zbędny proceder.

Nie układaj, nie eksponuj

No przecież wsuwki są metalowe i łamią włosy. Lepiej nosić je przez 7 dni w tygodniu spięte w koczek lub jak sierotka Marysia w warkoczyk. Nieważne, że masz 35 lat i pracujesz w korpo - mysia kitka zapewni, że twoje słowy pozostaną nienaruszone, a to, że wyglądasz jak podstarzały hipis... No, trzeba się poświęcić dla urody. Popatrzysz sobie na nie w domu, tuż przed snem, przez 5 sekund, bo potem znów musisz je zabezpieczyć przed zagrożeniem jakim jest twoja własna poduszka! 

Nie ścinaj

No oczywiście tylko końcóweczki. Ładne włosy to długie włosy. Ładne włosy to niemodne, niepasujące do twojej twarzy, lejące się do samych kolan pukle. Ważne, że z tyłu są okej i można wrzucić zdjęcie do neta. A to, że fajne cięcie wyszczupla sylwetkę, łagodzi proporcje, upiększa twarz. Nie, nie. Takie rzeczy to nie tutaj. I znów - wiek, figura i wzrost nie mają najmniejszego znaczenia. Traktuj swoje włosy jako odrębny byt, niemalże pasożytniczo bytujący na twoim skalpie, kradnący całą uwagę (twoją i otoczenia).

Nie dyskutuj

Raz próbowałam. Zostałam objechana od góry do dołu, potraktowana epitetem, gdzie słowo klucz to końska morda bodajże :D 
Święta Kozieradka, Biotebal na wszystko, olejowanie też na wszystko, bejbidrim dla każdego, a reszta? Tabu. Nie wolno. Nope.
Nie wolno lubić odżywek, które mają silikon w składzie. Masz w domu Gliss Kurr? Godne pożałowania.
Nikogo nie obchodzi, że jesteś kosmetologiem i możesz coś podpowiedzieć na temat skóry głowy. Dietetyk też nie ma żadnego autorytetu sugerując, że można inaczej. Panie doskonale radzą sobie taplając się w swoim toksycznym budyniu, gdzie wolno wygłaszać opinie niepoparte ani wiedzą, ani argumentami ani broń boże - zdrowym rozsądkiem.
Pamiętaj, włosomaniaczka-dżihadystka ma pewną specjalną moc - po obejrzeniu zdjęcia dokonuje diagnozy włosów. Wystarczy, że rzuci okiem i już wie co robisz niedobrze. Nie chcą jednak zdradzić sekretu lekarzom, więc wciąż mamy kolejki do specjalistów, zamiast skutecznych, internetowych konsultacji.



I gdyby nie kilka przemiłych, przemądrych i ogarniętych włosomaniaczek, które dzielnie doradzają na grupach fejsbukowych, znają się na składach kosmetyków, mają w sobie pokorę i zdrowe podejście do tematu... już dawno posłałabym te wszystkie fora, grupy i fanpejdże w cholerę ^^


Kontrowersyjny, wredny post? Może i tak, ale chciałam obrać stanowisko i powiedzieć Wam, że włosy są dla Was a nie Wy dla włosów! :)

07:00:00

Uczulenie na pogodę, czyli jak żyć z meteoropatią

Uczulenie na pogodę, czyli jak żyć z meteoropatią
Poszłam spać tuż przed trzecią, ale przecież jeszcze weekend, więc czemu by nie pospać do południa w niedzielę? Niestety, nie udało się, o ósmej rano obudził mnie potworny ból głowy. Miarowo spadające krople deszczu były jak tycający w czoło, wielki paluch, kap kap - cooo, za głośno? Słońca, potrzebuję trochę słońca. No więc zwlekam się z łóżka, by odciągnąć zasłony, a tam... szara kałuża na asfalcie, szara kałuża na niebie. Znikąd ratunku. W desperacji sięgam po kubek kawy, której zazwyczaj nie pijam, bo to herbata rządzi światem nie jakieś palone bobki, ale i tutaj zero poprawy. Postanowiłam, że to już czas, by napisać o meteoropatii. Bo to cholerstwo jest naprawdę upierdliwe.


07:00:00

SEBORADIN DLA BLONDYNKI

SEBORADIN DLA BLONDYNKI
Czym kierować się przy wyborze kosmetyków do włosów? Wiadomo! Tym czy są zniszczone, koloryzowane, kręcone, proste, wysokoporowate, wypadają... Ile problemów, tyle rozwiązań. A co z kolorem? Czy blondynki powinny uwzględniać swój jasny odcień w poszukiwaniu kosmetyków? Seboradin twierdzi że tak i wypuszcza linię Jasne Włosy. Jako blondynka od urodzenia postanowiłam przetestować skuteczność szamponu i balsamu. Blondyny - zapraszam do czytania:)


00:12:00

Pożegnałam wakacje z blogerkami w Białymstoku - pornfood posypany plastikowymi nakrętkami i niespodzianki ^^

Pożegnałam wakacje z blogerkami w Białymstoku - pornfood posypany plastikowymi nakrętkami i niespodzianki ^^
W Krakowie znalazłam się ponad rok temu. Przeprowadziłam się tam za miłością, która kończyła tam jeszcze studia. Wyszło jak wyszło, mieszkam teraz sama i coraz częściej tęsknię za rodzinnymi stronami. Kiedy więc moje dziewczyny (Asia i Emilka) zorganizowały w Białymstoku spotkanie, nie mogłam się nie zgłosić. Oprócz rodzinki spotkałam się też z dziewczynami dzielącymi moją pasję do blogowania. Co robiłyśmy? :)


17:03:00

ULUBIEŃCY SIERPNIA - LINKI, KOSMETYKI, PRACA I BONUS - NAJWIĘKSZY BUBEL JAKI ŚWIAT WIDZIAŁ

ULUBIEŃCY SIERPNIA - LINKI, KOSMETYKI, PRACA I BONUS - NAJWIĘKSZY BUBEL JAKI ŚWIAT WIDZIAŁ
Witajcie!:) Wcześniej też pisałam takie podsumowania kosmetyczne każdego miesiąca, ale ten post będzie miał nieco inną formę. Oprócz kosmetyków, których używam w domu chciałam pokazać także moich ulubieńców salonowych, które cieszą się popularnością wśród moich klientek oraz ciekawe linki, które powinny Wam się spodobać. W sierpniu przydarzył mi się też bardzo nieudany zakup, który kosztował mnie dramatyczną walkę z cerą :( Opiszę go na końcu posta, ale ogólnie uwaga na zakupy przez neta!

Max Factor Lasting Performance


Do koszyka miał wpaść tradycyjnie Loreal True Match, ale jego nowa formuła sprawia mi jednak kłopot, kiedy mam gorsze cerowe dni i postanowiłam sprawdzić coś innego. Okazało się, że dotąd średnio lubiany przeze mnie Max Factor ma fantastyczny podkład w ofercie! Lasting Performance ma dużą gamę kolorystyczną, jest łatwo dostępny i świetnie wygląda na skórze. Łatwo zakryć niedoskonałości i wyrównać strukturę moich rozszerzonych porów. Mat utrzymuje się naprawdę długo, a po przypudrowaniu podkład fajnie 'odżywa' i nie muszę się martwić o efekt ciasta pod koniec dnia. Chyba przetestuję też inne podkłady pana Maksa:)

L'Oreal Volum Million Lashes So Couture


Cudowny tusz z wyjątkową szczoteczką. Jest silikonowa (ostatnio takie do mnie najbardziej trafiają) i ma krótkie włosie, co bardzo ułatwia rozdzielenie rzęsek u nasady. Można łatwo kontrolować efekt - grube i mocno nabudowane, czy delikatne i wydłużone. Często konsystencja tuszu tuż po kupieniu mnie dobija, bo jest tak rzadka, że więcej kosmetyku mam na powiece, niż na rzęsach, a tu miła niespodzianka. Konsystencja tuszu jest niezmienna od dwóch miesięcy! Używałam też wersji Feline i zupełnie mi nie podeszła, chociaż ma kształt szczotki zupełnie jak lubiany przeze mnie Maybelline Lash Sensational. No więc... polecam wypróbować, szczególnie jeśli jest w dobrej promocji (Super Pharm ma je bardzo często).

Moroccan Oil Kuracja


Pamiętacie moje ostre cięcie w marcu? Od tej pory nie podcięłam włosów ani o milimetr, zaczęłam używać prostownicy, przeszłam dwa rozjaśniania pasemek i nie mam ani jednego rozdwojonego włoska na głowie! Podstawą pielęgnacji jest u mnie seria Moroccan Oil Volume i kuracja odżywcza na końcówki. Oczywiście, żeby włosów nie przyzwyczajać stosuję też inne kosmetyki, ale kropelka kuracji po każdym myciu to już mój rytuał. To mieszanka wysokiej jakości silikonów i olejów, która sprawia, że zupełnie inaczej postrzegam olej arganowy (podstawa wszystkich kosmetyków MO). Do tej pory unikałam go jak ognia, bo kosmetyki z jego dodatkiem matowiły mi dziwnie włosy. Trudno to wyjaśnić, ale nie domykał mi odpowiednio łusek i oblepiał. Tutaj nie ma mowy o przeciążeniu, a moje krótkie i cienkie włosięta cieszą się z mega wydajności produktu:) Jest też wersja XXL 100 ml, ale taką kupię, jak już zapuszczę znowu coś za łopatki^^
Jeśli marzą się wam eksperymenty (jak mi rozjaśnianie:P), to polecam gorąco! Ja mam właśnie wersję Light, która nadaje się dla włosów rozjaśnianych lub blond-naturalnych. Ach, rozpisałam się... tak dawno nie pisałam niczego o włosach!

Chanel Les Beiges puder Mariniere no 01


Musisz wstać rano, a buzia nie chce odkleić się od poduszki. Kawa okazuje się nędznym pomocnikiem, żadna bluzka nie pasuje do żadnych spodni i aż strach pomyśleć, że jeszcze makijaż trzeba jakoś do tego dopasować. Been there, done that, na szczęście mam teraz ślicznego pomocnika, który pachnie jak milion dolarów, a jego kolor odmładza buzię o dobrych parę lat. Jest super delikatny, ale dzięki pasiastej formie możesz wybrać, czy chcesz się leciutko zarumienić, czy tylko przypudrować nosek. Posiadanie kilku luksusowych kosmetyków naprawdę potrafi zmienić makijaż w przyjemny rytuał. Nawet przy robieniu fotek zapach unosił się dyskretnie po pokoju i sprawił mi radochę:) Polecam - 01 to odcień uniwersalny i bardzo bezpieczny - efekt rosyjskiej laleczki nie do osiągnięcia, choćby się nawet chciało^^

Efekt syrenki na pastelowych hybrydach


Zimą królował na ciemnych kolorach będąc lśniącym promyczkiem, gdy brakowało słońca. Sezon urlopowy również wykorzystał ten śliczny trend i na paznokciach moich klientek syrenka zwiedziła wiele zakątków świata :) Ja wybrałam stylizację żelową w aktualnych kolorach Pantone z klasyczną syrenką.


Internet

Zobacz jak światło UV działa na naszą skórę. Przestroga dla tych, którzy mają tendencje do przebarwień!


Instagram to kopalnia inspiracji! Jakiś czas temu trafiłam na profil manicurzystki z Japonii i... przepadłam! Paznokcie są przepięknie wykonane i zupełnie inne niż nasze europejskie. Wszystkie pastelowe, romantyczne, ale i praktyczne (odcienie nude i wykończenie sheer przy skórkach). Polecam jej profil - @kicca_nail

Thrifted Transformations

Uwielbiam takie kreatywne dziewczyny! April wyszukuje w second handach ciekawe ciuszki i przerabia je tak, by znów były modne i zachwycały. Spójrzcie tylko na tą dżinsową sukienkę <3



Ranking drogerii

Może któraś z Was ma ochotę niedługo odwiedzić Kraków? Tutaj spis świetnych miejsc, gdzie można zrobić zakupy:)

Kosme-tiki Ranking

Cichy zabójca - olejek do demakijażu 

A tutaj mój błąd życiowy - olejek It's Skin do cery problematycznej. Nie było składu na stronce i za niemal 60 złotych kupiłam syfek z oleju mineralnego, który zapchał mi KAŻDEGO pora. To jak wygląda teraz moja buzia to istny koszmar :( Pokażę Wam wkrótce, jak się podleczę. Tutaj skład: fujka
Nie wiem co mi strzeliło do głowy, by w ciemno wywalić tyle kasy na demakijaż :(


Jak tam końcówka lata?:) Może macie jakiegoś godnego zastępcę do demakijażu, bo aż się boję sama czegoś znowu szukać :(